Tragedia podczas polowania. Myśliwy zastrzelił 61-letniego mężczyznę - myślał, że strzela do dzika. Do wypadku doszło w gminie Gidle.

Zobacz też: Matka zostawiła dzieci w zamkniętym samochodzie. Grozi jej pięć lat więzienia!


Policjanci z Radomska (Łódzkie) wyjaśniają okoliczności śmierci 61-letniego mężczyzny, który prawdopodobnie został postrzelony przez myśliwego polującego na dziki w gminie Gidle.

Według nadkom. Adama Kolasy z łódzkiej KWP do zdarzenia doszło w piątek wieczorem na skraju kompleksu leśnego przylegającego do pól uprawnych w gminie Gidle.

Jak ustalili śledczy, około godz. 21 siedzący na ambonie 44-letni myśliwy zauważył ruch na obserwowanym polu. Przypuszczając, że jest to dzik, oddał strzał. Niedługo potem dokonał makabrycznego odkrycia, że zamiast zwierzęcia postrzelił człowieka - rana postrzałowa okazała się śmiertelna.

Funkcjonariusze sprawdzili, że myśliwy był trzeźwy, zaś polowanie było wcześniej zgłoszone do koła łowieckiego i odbywało się z uwagi na ochronę upraw rolniczych. Jak podał w niedzielę Kolasa, okoliczności tego zdarzenia zostaną wyjaśnione pod nadzorem prokuratury.

Źródło: PAP

Więcej: Zostawił syna w nagrzanym samochodzie przed supermarketem, bo "nie chciał go budzić". Grozi mu więzienie


Co sądzisz o tym artykule?
78
11
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0