Głównym założeniem terapii śmiechem jest twierdzenie, że spontaniczny śmiech pozwala odreagować stres i frustrację. Umożliwia także rozładowanie napięcia emocjonalnego i jest elementem profilaktyki zdrowotnej – działa dobrze zarówno na ciało, jak i na duszę.

Terapię śmiechem zapoczątkował Norman Cousins – amerykański dziennikarz polityczny, profesor i działacz na rzecz pokoju na świecie, który żył w latach 1915–1990. Człowiek ten był niezwykle aktywny i trudno mu było pogodzić się z chorobą, która dotknęła go w 1964 roku. Zwyrodnieniowe zapalenie stawów oznaczało nie tylko dolegliwości bólowe i duże trudności w poruszaniu, ale również widmo przedwczesnej śmierci. Cousins nie zaakceptował tego faktu i zaczął szukać odpowiedniej terapii. Zastosował na sobie eksperymentalne leczenie śmiechem. Wypisał się ze szpitala na własne żądanie. Zamieszkał w komfortowym hotelu, gdzie całe dnie oglądał komedie i programy rozrywkowe. Codzienne duże dawki śmiechu przyniosły nieoczekiwanie dobre efekty.

Więcej:

Jak terapia śmiechem działa na organizm?

Stare chińskie przysłowie mówi, że minuta śmiechu przedłuża życie o godzinę. Nie jest ono mitem, ponieważ znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych. Śmiech stymuluje układ odpornościowy do produkcji limfocytów. Podczas śmiechu oddycha się głębiej, krew zaczyna krążyć szybciej, organizm jest lepiej dotleniony. Wzmaga się również metabolizm komórek, mózg jest lepiej dotleniony. Terapia śmiechem stymuluje organizm do wydzielania endorfin, które działają przeciwbólowo i rozluźniająco. Oprócz tego naukowcy zauważyli zwiększenie stężenia immunoglobuliny A – przeciwciała, które zapobiega chorobom górnych dróg oddechowych. Zależność ta działa jednak również w drugą stronę – nadmierny stres, nerwy, uczucie wewnętrznego napięcia hamują działanie immunoglobulin i endorfin.

Śmiech działa zbawiennie na efektywność mózgu. Gelotologia, czyli terapia śmiechem, sprawia, że człowiek jest kreatywniejszy, lepiej zapamiętuje i łatwiej jest mu się skupić. Ważny jest także aspekt odprężający śmiechu – 10 minut daje taki sam efekt relaksacyjny jak 2 godziny odpoczynku.

Terapia śmiechem – ćwiczenia

Gelotologia, a więc nauka badająca właściwości śmiechu, mówi, że nie są potrzebne żadne konkretne czynniki wywołujące śmiech. Kwestia ta jest mocno indywidualna – największą skuteczność będą miały te bodźce, które najbardziej śmieszą daną osobę. Pomysłów na rozbawienie jest więc mnóstwo. W szpitalach dziecięcych dość często można spotkać klaunów robiących sztuczki czy wygłupiające się postacie z bajek. Istnieją również kluby śmiechu – na świecie jest ich kilka tysięcy, a jeden z nich funkcjonuje przy Centrum Onkologii w Warszawie. Spotkania takich klubów to nic innego jak odprężające sesje śmiechu. W USA przed ważną burzą mózgów lub konferencją często organizuje się spotkania z komikami albo stand-uperami, co przekłada się na efektywność całych zespołów. Terapia śmiechem działa odprężająco na osoby przemęczone i stale zestresowane. W chwilach wytężonej pracy warto więc znaleźć czas na śmiech – obejrzenie komedii czy wybranie się na spektakl kabaretowy. Takie ćwiczenia można wykonywać również podczas codziennych aktywności, wystarczy uśmiechnąć się do przypadkowego człowieka w tramwaju lub współpracownika. Poprawia to również nastrój innych osób. Gelotologia, czyli terapia śmiechem, przyniesie efekty w postaci odprężenia, relaksu i ogólnego polepszenia jakości życia.


Zobacz film: Co to jest terapia obywatelska? Źródło: Dzień Dobry TVN

Terapia śmiechem – czemu niektórzy ludzie są tacy ponurzy?

Patrząc na narodowy, polski charakter, można powiedzieć jedno – Polacy za mało się uśmiechają. Być może właśnie terapia śmiechem mogłaby zmienić taki stan rzeczy. Zauważają go nie tylko osoby z zagranicy. Na niejednym vlogu podróżniczym można usłyszeć, że Polacy są mili i gościnni, jednak bardzo rzadko się uśmiechają. Również podczas wakacji w ciepłych krajach można zaobserwować, że ludzie, którzy tam mieszkają, są niezwykle radośni. Na ten stan rzeczy wpływa najprawdopodobniej kilka czynników – po pierwsze, pogoda. Duża liczba pochmurnych, deszczowych i szarych dni skutecznie zniechęca do uśmiechu, sprawia, że ludzie stają się smutni i ospali. Z tym wiąże się również mała ilość witaminy D, która ma duży wpływ na codzienne samopoczucie. Kolejny powód, dla którego Polacy mało się uśmiechają, może wynikać z wychowania. Dla wielu śmiech jest oznaką braku powagi i profesjonalizmu. Większość osób zapewne słyszała w dzieciństwie: „Przestań się tak śmiać, jesteś za duży!” czy „Bądź poważny”. Ataki histerycznego śmiechu do łez kojarzą się głównie z rozchwianymi emocjonalnie nastolatkami. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak takie zachowanie jest ważne dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Terapia śmiechem to darmowa profilaktyka zdrowotna. Niestety, często ważniejsze jest to, co pomyślą inni, a śmiech nie zawsze jest o

Co sądzisz o tym artykule?
86
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0