Ile razy zdarza nam się, że po wejściu na stronę internetową otwiera się niewielkie okienko i wita się z nami wirtualny asystent, czyli chatbot? Jego zadaniem jest prowadzenie rozmowy z użytkownikiem tak, by sprawiać wrażenie konwersacji z prawdziwym konsultantem.

Chatbot związany jest ze sztuczną inteligencją. W najprostszej wersji jego wiedza oparta jest na bazie danych złożonej ze słów kluczowych, którymi może posługiwać się użytkownik. Kiedy zostaną użyte, na ich podstawie generowana jest odpowiedź chatbota. Jednak dzięki rozwojowi technologii rynek chatbotów, jak i ich „inteligencja” wciąż rosną.

Więcej:

Hej, chatbot, co u ciebie słychać?

Chatbot powinien być inteligentny, a przynajmniej sprawiać takie wrażenie. Nawet jeśli nie ma zaprogramowanej odpowiedzi na zadawane pytanie, potrafi odpowiedzieć w taki sposób, by przenieść dyskusję na inne tory, nie urażając rozmówcy. Radzi sobie także z internetowymi trollami, rzeczowo odnosząc się do często absurdalnych kwestii. I choć chatbota można potraktować jako ciekawostkę czy rozrywkę, to jego znaczenie w naszym życiu będzie rosło. Coraz częściej chatbot, czyli sztuczna inteligencja, będzie zastępować pracowników infolinii czy call center. Przyszłość już do puka do naszych drzwi. Już dziś chatboty uczą się na bieżąco, a ich wiedza o użytkownikach wzrasta z rozmowy na rozmowę dzięki analizie składni i algorytmom uczenia maszynowego.

Gdzie spotkamy chatboty?

Bankowość, handel, rekrutacja – przed rozwojem sztucznej inteligencji i chatbotów otwiera się rynek wart wiele miliardów dolarów. Wzrosty związane z wykorzystywaniem chatbotów w tych gałęziach gospodarki już widoczne są w bilansach poszczególnych przedsiębiorstw. Czy istnieją chatboty po polsku? Tak, wpisanie odpowiedniego hasła w przeglądarce internetowej zaprowadzi nas na stronę z wizerunkiem kobiety, której zadać możemy pytania na różne tematy. Odpowiedzi udzielane są w formie głosowej i w okienku chata. Obok wyświetlane są reklamy. To prosty chatbot, ale te bardziej zaawansowane coraz częściej wykorzystuje w Polsce branża finansowa. Niektóre banki czy instytucje zajmujące się ubezpieczeniami używają chatbota po polsku przy organizacji procesów rekrutacyjnych. Chatboty stosowane są także na popularnym komunikatorze, jakim jest Messenger należący do Facebooka. Dzięki nim możemy otrzymywać na bieżąco informacje dotyczące aktualnych ofert handlowych, zniżek lub innych interesujących nas kwestii. Co na to klienci i użytkownicy? Jeśli otrzymują pełną odpowiedź na nurtujące sprawy, ich satysfakcja z obsługi rośnie. Takiego rodzaju badania satysfakcji prowadzone były wobec klientów wiodących instytucji z branży finansowej, które wdrożyły obsługę wirtualnego asystenta. Nie dość, że zanotowano sięgające kilkunastu procent oszczędności (chatbot jest w stanie jednocześnie obsłużyć więcej klientów niż człowiek), to jeszcze większość z nich nie odczuła różnicy w obsłudze, a część była z niej bardzo zadowolona. To zachęca do inwestowania w branżę i rozwój chatbotów obsługiwanych przez sztuczną inteligencję. Niestety zdarzyło się już, że inwestycje te poszły za daleko. Media na całym świecie rozpisywały się o wiodącym operatorze branży e-commerce, który musiał zrezygnować z używania chatbota w rekrutacji, zaczął on bowiem dyskryminować kobiety i odrzucać ich oferty pracy. Dlaczego? Algorytm zapamiętał, że w tej branży bardziej preferowany wybór to mężczyźni, stąd zaczął regularnie eliminować aplikacje składane przez kobiety.

Zobacz film: Roboty jak ludzie. Źródło: Dzień Dobry TVN

Ile warte są chatboty?

Nad wdrożeniem chatbotów pracują największe marki na całym świecie – od Chin, przez Europę, po Stany Zjednoczone. Najszybciej rynek chatbotów rozwija się w Azji, polskim akcentem w tej branży jest zaś obecność na giełdzie firmy odpowiedzialnej za usługę LiveChat, która obsługuje klientów biznesowych na całym świecie, notując wielomilionowe zyski. O zyskach myślą już wszyscy, a w konkretne ramy ubrała je firma doradcza McKinsey, której raport mówi, że rozwój chatbotów dzięki sztucznej inteligencji pomoże światowej gospodarce w wygenerowaniu prawie 6 bilionów dolarów rocznie.

Tyle o wielkim biznesie, a w czym chatboty mogą pomóc swoim użytkownikom? Wkrótce będą wyszukiwać tanie loty, planować nam wycieczki, kojarząc najkorzystniejsze oferty oraz dobierać lekarstwa. Według niektórych raportów sztuczna inteligencja może wkrótce szybciej diagnozować objawy depresji niż lekarze, którzy uczyli się zawodu wiele lat. Chatboty będą pomagać także osobom, które nie radzą sobie ze stresem czy są dyskryminowane w miejscu pracy.

Przewaga chatbotów to poza innowacyjnością i wygodą odbiorców oszczędność czasu oraz usprawnienie kontaktów między klientem a przedsiębiorcą. Podsumowując, w roku 2019 na pewno wciąż nie możemy porozmawiać z chatbotem, który zastąpi nam w wielowątkowej konwersacji innego człowieka – odpowie na pytania z różnych dziedzin czy empatycznie odgadnie nasz nastrój. Pytanie jednak brzmi: czy potrzebujemy aż tak zaawansowanych chatbotów? Może lepiej, abyśmy zostali przy usłudze, która wyręczy nas w realizacji powtarzalnych, automatycznych czynności?

Co sądzisz o tym artykule?
61
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0