W kulturze silnie zakorzenione jest poczucie wyższości ze strony mężczyzn, którzy tłumaczą różne zjawiska i pojęcia kobietom. Taki protekcjonalny ton określany jest mianem mansplainingu i wiąże się ze stereotypami płciowymi.

W języku polskim mansplaining jest tłumaczony jako „męsplikacja” lub po prostu protekcjonalny ton u mężczyzn, skierowany do kobiet. Warto zauważyć, że geneza tego słowa pochodzi od terminów man (rozumiany jako mężczyzna) oraz explain (czyli wyjaśniać).

Więcej:

Na czym polega mansplaining?

Kobiety, które doświadczyły protekcjonalności ze strony mężczyzn, uważają, że jest to wyjątkowo nieprzyjemne i aroganckie zachowanie. Warto zaznaczyć, że mansplaining nie jest zjawiskiem czysto teoretycznym, ale także praktycznym, które można było zaobserwować na przykład w trakcie debaty prezydenckiej między Hilary Clinton i Donaldem Trumpem. Obecny prezydent przerwał pani Clinton aż 51 razy, nie niosąc ze sobą żadnych merytorycznych elementów. Mężczyźni, którym wydaje się, że mają większą wiedzę niż kobiety lub też chcą potraktować je protekcjonalnie, korzystają z tego, że mają zwykle bardziej doniosły tembr głosu i mogą wejść paniom w słowo. Protekcjonalność nie odnosi się jednak tylko do rywalizacji na scenie politycznej lub artystycznej. Wiele kobiet spotyka się ze zjawiskiem mansplainingu także w życiu codziennym, w domu lub w pracy. Mężczyźni szczególnie lubią tłumaczyć różne pojęcia lub zjawiska powiązane z budownictwem, grami, komputerami, narzędziami, a także innymi typowo (przynajmniej zgodnie z kulturą) „męskimi czynnościami”. Warto zaznaczyć, że mansplaining może dotyczyć także kobiet, jednak takie zjawisko opisywane jest dużo rzadziej. Silnie kulturowo i społecznie zakorzenione jest bowiem przekonanie mężczyzn, że wiedzą oni więcej i lepiej, mimo że w XXI wieku to często kobiety mają szerszą wiedzę ogólną i specjalistyczną, kończą po kilka kierunków studiów i zdobywają doświadczenie zawodowe. Na usprawiedliwienie panów warto jednak zauważyć, że do pierwszej połowy XX wieku wiele kobiet nie kształciło się, nie chodziło na studia i nie pracowało zawodowo. W tym kontekście możliwości pań były z góry ograniczone i rzeczywiście ich wiedza mogła być mniejsza. Współcześnie jednak sytuacja właściwie się odwróciła, ponieważ wiele kobiet wykonuje prace umysłowe, a mężczyźni prace fizyczne. Warto jednak zaznaczyć, że zgodnie z teoriami ewolucjonistycznymi, w naturze mężczyzny leży dominacja.

Jak rozpoznać mansplaining?

W niektórych sytuacjach rozpoznawanie protekcjonalnego tonu jest bardzo proste, jednak zdarzają się momenty, w których mansplaining jest bardziej zawoalowanym zjawiskiem. Wśród najważniejszych wskazówek do rozpoznania mansplainingu można wyróżnić:

  • odwoływanie się do płci, czyli używanie przez mężczyznę słów takich jak: „zrozum kobieto”, „posłuchaj dziewczyno”,
  • stwierdzenie, że miejsce kobiety nie jest w kopalni, na budowie itp., dlatego nie rozumie niektórych pojęć lub zjawisk,
  • wytykanie braku kompetencji,
  • wyrażanie swojej opinii przez mężczyznę w taki sposób, że neguje wszystko to, co powiedziała kobieta,
  • przerywanie kobiecie, wchodzenie jej w słowo,
  • prowadzenie monologu przez mężczyznę,
  • opowiadanie cudzych pomysłów.

Zjawisko to odnosi się także do sytuacji, w których mężczyzna podnosi palec, grozi lub mówi głośnym tonem. Zdarza się także, że panowie odnoszą się do emocjonalności kobiety i uznają, że uczucia przeszkadzają jej w obiektywnym spojrzeniu na sytuację.

Mansplaining w Stanach Zjednoczonych jest często poruszanym tematem, także w debatach publicznych oraz programach typu talk-show. Zgodnie z podejściem niektórych mansplaining odnosi się do pozornej równości, a jednocześnie może być przejawem obawy panów przed rosnącą pozycją kobiet w życiu społecznym. Warto jednak zauważyć, że w programach, w których pojawiają się eksperci, występuje dużo więcej mężczyzn niż kobiet. Przykładowo, w analizie z 2014 roku uznano, że tylko 13 proc. gości zapraszanych do studia w roli komentatorów to kobiety. Psychologowie uważają, że mężczyźni powinni pytać kobiety o to, czy chcą, aby coś zostało im wyjaśnione, a także sprawdzać ich odczucia i towarzyszące im postawy. Spore znaczenie ma także prosta komunikacja i dawanie jasno do zrozumienia innym ludziom, jakie są konkretne potrzeby. Warto zaznaczyć, że mansplaining nie musi być postrzegany negatywnie przez wszystkie kobiety, ponieważ niektóre mogą rzeczywiście potrzebować objaśnień konkretnego pojęcia, niezwiązanego z ich wiedzą lub wykształceniem. Działa to jednak w obie strony, ponieważ mężczyźni także takich wyjaśnień mogą potrzebować.


Zobacz film: Kobiety to gorsza płeć? Źródło: Dzień Dobry TVN

Co sądzisz o tym artykule?
79
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0