Profilaktyka zdrowia

Alzheimer doprowadza do stopniowej utraty człowieczeństwa

Tendencje demograficzne są nieubłagane. Prognozuje się, że w 2050 roku już ponad milion Polaków będzie cierpiało na chorobę Alzheimera – trzy razy więcej niż dzisiaj. Czy potrzebujemy nowoczesnych i kompleksowych rozwiązań w opiece geriatrycznej? W studiu Dzień Dobry TVN gościliśmy Marzenę Jazowską, psycholog i terapeuta tańcem i ruchem, Centrum Alzheimera i Prof. Marię Barcikowską, neurologa.

Były zapaśnik w najtrudniejszej walce życia

Leszek Ciota to medalista Mistrzostw Europy i wielokrotny mistrz Polski. Olimpijczyk, wielki trener polskiej reprezentacji. Całe życie Leszka Cioty kręciło się wokół zapasów. Swoją żonę poznał podczas zgrupowania na fotelu dentystycznym. Ewa Sobolewska-Ciota jest stomatologiem.

Mąż był wtedy trenerem kadry zapaśniczej. To był żywiołowy, fajny facet. Miał poczucie humoru.

Pierwsze objawy u Pana Leszka zaczęły się 6-7 lat temu. Najpierw zadawał żonie te same pytania, później zaczął się gubić na mieście. Diagnoza u psychiatry: otępienie na tle Alzheimera. Obecnie Leszek Ciota nie jest już na tyle samodzielny, by wyjść samemu z domu. Żona pomaga mu we wszystkich czynnościach w domu. Rozpoznaje jedynie żonę i dzieci. Znajomych już nie poznaje. Mężczyzna stał się małomówny.

Chorzy na Alzheimera mają możliwość brania udziału w terapii zajęciowej. Granie w brydża lub zajęcia plastyczne mają na celu spowolnienie postępu choroby. Niestety jest to ciężka choroba, która doprowadza do stopniowej utraty człowieczeństwa.

W tej chwili mój mąż nie potrafi nawet nastawić wody na kawę, bo nie wie co to czajnik. Skoro nie interesują go zawody zapaśnicze transmitowane w telewizji, to znaczy że z mężem jest już bardzo źle.

-dodaje pani Ewa.

Życie w cieniu choroby Alzheimera

Profesor Maria Barcikowska zaznaczyła, że na chorobę Alzheimera prawdopodobnie cierpi w naszym kraju 310 tys. osób. W Polsce chorobę Alzheimera rozpoznaje się w 15, 20 proc. W większości przypadków nie stawia się diagnozy, przez co nie ma też leczenia. To wielki problem dla chorych, ich rodziny nie wiedzą co się z nimi dzieje. Problem dotyczy osób głównie w wieku 65+. Ryzyko zachorowania wcześniej wynosi zaledwie 1%. 

Leczenie choroby w dużej mierze jest objawowe, w ostatnich latach zwiększa się skuteczność leczenia objawów psychotycznych takich jak agresja, pobudzenie, lęk, depresje. Najważniejsze dziś to uświadamianie ludzi o chorobie, o jej objawach i przebiegu.

Okazuje się, że bakteria, która ma wpływ na próchnicę może mieć wpływ na rozwój Alzheimera. Pierwsze prace na ten temat pojawiły się w 1982 roku. W tej chwili zdefiniowano jednoznacznie tę bakterię.

Nie można tego zatrzymać...

Niestety procesu zachorowania na Alzheimera nie da się zatrzymać. Co najwyżej możemy go spowalniać.

Proces choroby możemy spowalniać poprzez aktywizację osoby chorej. Punktem wyjścia w terapii osób chorych na Alzheimera jest akceptacja pacjenta w miejscu, w którym się właśnie znajduje. W terapii nie chcemy na siłę zmieniać pacjentów.

-dodała Marzena Jazowsa, psycholog i terapeuta tańcem i ruchem.

Dla osób chorych najgorsza jest świadomość, że już czegoś nie mogą, że już czegoś nie potrafią, że czegoś nie wiedzą. Bardzo ważne dla osób chorych jest obcowanie z tymi, którzy ich rozumieją i akceptują.

Bardzo ważne dla chorego jest wsparcie i akceptacja bliskich. Jeśli rodzina sama nie daje sobie rady, szuka pomocy w ośrodkach całodobowych lub szuka opiekuna, który opiekuje się chorym w jego własnym domu.


Zobacz film: Życie w cieniu choroby Alzheimera. Źródło: Dzień Dobry TVN

Co sądzisz o tym artykule?
8
0