Aleksandra Mirosław to polska zawodniczka specjalizująca się we wspinaczce na czas. Sportem zajęła się w wieku siedmiu lat. Na początku trenowała pływanie, ale w 2007 roku, pod wpływem sukcesów swojej starszej siostry Małgorzaty zajęła się wspinaczką sportową na czas.
Moja siostra była moim pierwszym idolem. Zawsze patrzyłam na nią z podziwem, też tak chciałam i stwierdziłam, że też spróbuję.
- powiedziała mistrzyni świata w Dzień Dobry Wakacje.
>>> Zobacz także:
- Wspinaczka to "praca nad samym sobą"
- Rodzaje sportów – wybierz idealną dla siebie dyscyplinę sportu!
- Ultramaratonka i rekordzistka świata - Patrycja Bereznowska
Sukcesy Aleksandry Mirosław
Po dwóch latach od rozpoczęcia treningów Ola osiągnęła wielki sukces - została mistrzynią świata juniorów. Sukces ten powtórzyła jeszcze w 2011 i 2013 roku. Osiągnięcia juniorskie bardzo mocno zmotywowały ją do treningów i zaowocowały kolejnymi licznymi sukcesami w rywalizacji seniorów. Aleksandra Mirosław jako seniorka może się więc pochwalić m.in.: srebrnym medalem mistrzostw Europy 2013, brązowym medalem mistrzostw świata 2014, licznymi medalami poszczególnych edycji Pucharu Świata i mistrzostwem świata seniorów w 2018 roku.
Ten ostatni sukces Aleksandra Mirosław powtórzyła 17 sierpnia 2019 roku. W finale pokonała Di Niu. Chinka wystartowała lepiej, ale Polka błyskawicznie odrobiła straty i zdominowała rywalkę w drugiej części dystansu. Ola czasem czasem 7,13 ustanowiła rekord kraju. Rezultat ten był tylko o 0,03 s słabszy od rekordu świata.
W tym roku Ola, jako pierwsza polska zawodniczka we wspinaniu zakwalifikowała się także do igrzysk olimpijskich w Tokio w dyscyplinie, która dopiero ma na tej imprezie zadebiutować:
Na początku nie wierzyłam w to, że udało mi się zakwalifikować, potem pojawiły się łzy szczęścia. To jest, uważam, mega osiągnięcie.
Życie prywatne Aleksandry Mirosław
Mężem Oli jest Mateusz Mirosław, który jest także jej głównym trenerem prowadzącym. Para zaręczyła się dwa lata temu, a pobrała 21 czerwca tego roku. Małżeństwo Mirosław na razie nie miało czasu, aby pojechać w podróż poślubną.
Udało nam się wyrwać tylko na trzy dni do Barcelony na wakacje, a tak naprawdę spędzaliśmy czas na przygotowaniach do mistrzostw świata.
- powiedziała Ola.
Autor: Redakcja Dzień Dobry Wakacje