Justyna podróżowała autostopem po Norwegii, Ilona zdecydowała się na samotną podróż, bo chciała spróbować czegoś nowego, a Agnieszka spała na Bali z depilatorem i nożem. Coraz więcej kobiet decyduje się na samotne podróże. Ostatnio z solo wyprawy wróciła też aktorka Aleksandra Domańska. Skąd bierze się taka potrzeba? 

Powodów jest wiele. Jednak najczęściej w odpowiedziach pojawia się chęć bycia niezależną. Podróż jednoosobowa daje możliwość decydowania samemu o sobie. Do nikogo nie trzeba się dopasowywać. Chcesz – to zwiedzasz, nie chcesz – to odpoczywasz. Podobnie z wyborem terminu. Kiedy podróżujemy grupowo, trzeba ustalić pasujące wszystkim daty. Solo wyjazdy dają dowolność i wolność. Pozwalają też poznać siebie. Na różnych grupach w mediach społecznościowych kobiety dzielą się wrażeniami z samotnych wyjazdów - nie spodziewałam się, że tak wiele z nich się na nie decyduje. Niezależnie od wieku, doświadczenia, czy opinii otoczenia wybierają przygodę. Dziewczyny, z którymi rozmawiałam, opowiedziały o swoich doświadczeniach z samotnych wycieczek. Poradziły też jak, i od czego zacząć. 

Autostopem po Norwegii

Justyna swoją pierwszą samotną podróż planowała przez kilka miesięcy. Jej marzeniem było zwiedzenie Norwegii, dlatego cel wyprawy był oczywisty. Zaczęła od kupienia bardzo tanich biletów do Kopenhagi. Stamtąd, po kilku dnia pojechała do Malmo, potem do Sztokholmu – bo spóźniła się na autobus do Oslo. Po Skandynawii na początku przemieszczała się głównie pociągami lub właśnie autobusami. Justyna dotarła do Oslo z 25-kilogramowym plecakiem, w którym miała namiot, śpiwór i niezbędne rzeczy do podróży. Potem przemieszczała się autostopem, spała „na dziko”, chodziła po górach, zwiedzała cudowne miejsca i przede wszystkim poznawała cudownych ludzi.

Nie miałam obaw. Wiedziałam, jak bardzo tego chcę i że nic złego mi się nie stanie. To inni mieli obawy i próbowali je we mnie zasiać. Wiele osób próbowało mnie zniechęcić i straszyło. co złego może mi się przytrafić

Otoczenie często odradza kobietom samotne podróże. „To nie jest bezpieczne”, „Co ty w ogóle wymyślasz, zwariowałaś”, „Po co będziesz w ogóle jechała”. Justyna się nie zniechęciła. Zdecydowała się na spełnienie swoich marzeń. Jak mówi, najważniejsze, to nie dać się zniechęcić. A żeby zacząć podróż w pojedynkę, wystarczy chcieć, wziąć plecak i wyruszyć. 

Norwegia

gettyimages.com/ James O'Neil


Straszne-niestraszne Bali

U Agnieszki pomysł samotnej podróży, która miała pomóc w zdefiniowaniu siebie. pojawiał się od dawna. W końcu się zdecydowała. W ślad za Julią Roberts, która w filmie „Jedz, módl się, kochaj” wybrała się do Indonezji, Agnieszka poleciała na wyspę Bali. Miało być nie za dużo zwiedzania (chciała głównie odkrywać siebie, a nie świat), zielono, przystępnie tanio oraz z dobrą równowagą komfortu i prostego życia. Bilety lotnicze kupiła tydzień przed wylotem, a noclegi rezerwowała z dnia na dzień. I to właśnie noce wspomina z tego wyjazdu najgorzej. Wtedy miała poważne obawy.

Każdy szelest, każdy trzask to w mojej głowie był już lokalny gang polujący na samotnie podróżujące dziewczyny

Agnieszka wymyśliła, że skuteczną formą obrony, na którą może sobie pozwolić poza zębami i krzykiem będzie… depilator i nóż. Spała z nimi już do końca wyjazdu.

Uważam, że to był piękny czas i każda kobieta powinna sobie zrobić taki urlop od życia! Tęsknię za dniami, kiedy decyzje podejmowałam tylko o sobie, dla siebie, kiedy nie starałam się nikomu dogodzić i nie musiałam się przejmować, jak zareagują bliscy. Już na początku pobytu powiedziałam wszystkim, że jestem na Bali i nie przyjechałam po to, by siedzieć w telefonie

Jak przyznaje, samotna wyprawa daje też możliwości poznania wspaniałych ludzi, których do dzisiaj wspomina. Dla Agnieszki, pomimo lęków, to był piękny czas i zdecydowanie powtórzyłaby taką wyprawę. 

Bali

gettyimages.com/ ljubaphoto

Coś nowego

Ilona zdecydowała się na samotną podróż, bo chciała się na coś w życiu odważyć. Zaczęła od Pragi. Tam znalazła nocleg za pomocą platformy couchsurfing, której użytkownicy oferują darmowe zakwaterowanie. Poznała wiele osób, z którymi do dzisiaj ma kontakt, przełamała też swoje blokady. Ilona wspomina, że ciekawym doświadczeniem było „language exchange meeting” . Mogła poznać tam ludzi z różnych zakątków świata, ich kulturę i język, a także opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Od tego momentu jestem bardziej otwarta na ludzi, nie boję się podejść i zacząć rozmowę, zwłaszcza po angielsku

Dla chcących rozpocząć swoją przygodę z samotnymi podróżami Ilona m radę: „bój się i działaj”. 

Pomyśl sobie przed podróżą, co najgorsze może Cię spotkać i spróbuj wymyślić, co zrobić, by temu zapobiec
Praga

gettyimages.com/ Alexander Spatari

Samotne podróże pewnie nie są dla wszystkich, a obawy pojawiają się zawsze – nawet u najbardziej odważnych. Jednak solo wyprawa jest wspaniałą szansą na odkrycie przede wszystkim siebie. Taki czas to miliony dobrych lekcji, sztuka zaufania samej sobie, a także czysta przyjemność. Poniżej przedstawiamy listę 10 rad, dla chcących spróbować wycieczek w pojedynkę. 

1. Nie daj się zniechęcić

2. Nie czuj presji – możesz zawrócić w każdym momencie

3. Idź przed siebie – odkrywaj nieznane

4. Małymi kroczkami – zacznij od najbliższych kierunków, wtedy łatwiej przełamiesz lęk

5. Podejmij decyzję i się jej trzymaj

6. Nie przejmuj się opinią innych

7. Poznaj siebie

8. Ufaj ludziom –  są pomocni, ale zachowuj ostrożność

9. Zaufaj samej sobie 

10. Bój się i działaj!

Co zabrać ze sobą na wyprawę? Zobacz porady Martyny Wojciechowskiej: 

Martyna Wojciechowska o tym, co zabrać ze sobą w podróż

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
74
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0