Polska

"Projekt zima" w Zieleńcu. Jakie atrakcje oferuje Dolny Śląsk?

Polska

"Projekt zima" w Zieleńcu. Jakie atrakcje oferuje Dolny Śląsk?

Kotlina Kłodzka należy do jednych z najpiękniejszych miejsc na Dolnym Śląsku. Tych, którzy  wybierają aktywny wypoczynek, do przyjazdu tutaj namawiać nie trzeba. "Projekt zima" po raz kolejny zagościł na stokach w Zieleńcu. Otwarcie miasteczka już w najbliższy weekend.

Projekt zima

Historia Kotliny Kłodzkiej sięga czasów średniowiecznych. Nie brakuje tu zabytków i miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić.  

Region oferuje sporo atrakcji dla tych, którzy lubią uprawiać sport. Narciarzy do przyjazdu w te okolice nie trzeba długo namawiać. Jednym z popularnych wśród nich miejscem jest Zieleniec, gdzie po raz kolejny zagościł "Projekt zima", tym razem na stoku Gryglówka.

Zieleniec to przede wszystkim stacja rodzinna. Trasę dla siebie znajdzie tutaj każdy, od najmłodszych do najstarszych. W Zieleńcu znajduje się tutaj też 1500 miejsc noclegowych, od pensjonatów do luksusowych hoteli

- opowiada Grzegorz Głód.

Nie tylko narty

Pieszych szlaków tutaj również nie brakuje. Największą popularnością w całych Górach Stołowych jest szlak, jaki tworzą Błędne Skały.

Niezależnie od pogody zawsze jest otwarty Szlak Ginących Zawodów w Kudowie Zdroju. Możemy tam np. pobawić się w garncarza i ulepić własne naczynie. Zwłaszcza dla dzieci będzie to świetna rozrywka.

W Domu Chleba możemy spróbować prawdziwego wiejskiego wypieku prosto z pieca, który jest opalany drewnem.

Nie lada atrakcją jest również Muzeum Zabawek w Kudowie Zdroju, które dziś stanowi największą tego typu ekspozycję w Polsce. Zbiór składa się z ponad 5 tys. eksponatów.

Ludzie przychodzą tu głównie dla dzieci. Ale kiedy widzą te wszystkie cudeńka robione ręcznie, to zaczynają patrzeć pod innym kątem. Wszystkie zabawki są dostosowane do wieku, od grzechotki do tronu.

- mówi Maria Ozierańska z Muzeum Zabawek w Kudowie-Zdroju.

Dobra zabawa czeka nas także w Muzeum Papierniczym czy Parowozowni.

To są przede wszystkim żywe muzea, w których tworzymy miejsca, które kiedyś naprawdę były, więc zatrudniamy prawdziwych maszynistów, którzy jeżdżą na prawdziwych lokomotywach, po to, by oddać czas dawnej epoki, dawnej pary

- zdradza Katarzyna Szczerbińska-Tercjak, z Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląsk.

Zobacz też:


Artykuł sponsorowany
Co sądzisz o tym artykule?
76
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0