Związki i seks

Nuda w związku. Rutyna czy przepis na szczęście? 

Mówi się, że nuda to największy wróg wieloletnich związków, dlatego pary boją się rutyny. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie. Mark Manson, amerykański trener rozwoju osobistego jest przekonany, że związek dwojga ludzi powinien być "tak nudny, jak jest to tylko możliwe”. Jego zdaniem, to jest właśnie klucz do udanej i długiej relacji. Co sądzą o tym nasi goście?  

W naszym związku panuje „nuda” – czy to koniec?

Wiele osób obawia się, że rutyna w związku to początek końca prawdziwych i szczerych relacji. Nic bardziej mylnego. Jak się okazuje, nuda w związku jest wskazana, a nawet potrzebna. Budujemy związek, aby czerpać z niego spełnienie emocjonalne. W bliskości możemy odnajdywać spokój, wyciszenie, redukcję napięć czy bezpieczeństwo. To korzystnie wpływa na nasze zdrowie psychiczne, czyli równowagę emocjonalną oraz balans hormonalny. W dobrej relacji powinniśmy ładować baterie, ale przede wszystkim mieć podstawowy fundament do dalszych działań. 

Jak przyznała psycholog Marzena Mawricz, im więcej stabilizacji i przewidywalności w związku, czyli tzw. "nudy", tym lepszy jest nasz stan psychologiczny. Wspólne przeżywanie różnych doświadczeń w połączeniu z empatią i rozumieniem pozwala na uspokojenie, ułożenie się z emocjami, popatrzenie na własne problemy z innej perspektywy. Wspólnota bliskości emocjonalnej przynosi wyciszenie, a bycie razem daje poczucie wyłączenia, odrębności, a nawet wyjątkowości. Taka "ucieczka" we dwoje pozwala na zapomnienie o codzienności. 

Nie mylmy nudy z rutyną. My chcemy powiedzieć o takiej nudzie, która ma być pewną formą powtarzalności rytuałów. Bardzo ważne jest, aby ludzie byli do siebie podobni, bo wtedy w podobny sposób spędzają czas. W dobie mediów społecznościowych ta wyjątkowość nudzenia zaczyna być coraz bardziej unikatowa 

– powiedziała psycholog.

Kasia i Michał Czarnowscy udowadniają, że nuda nie jest przeszkodą w zawiązku. Para jest już ze sobą od 17 lat i ma się całkiem dobrze. Domowa rutyna pozytywnie wpływa na ich samopoczucie i relacje.

My bardzo często spędzamy czas w domu wspólnie. Jedno czyta książkę, drugie ogląda film. Często robimy rzeczy razem, ale oczywiście są chwile, w których jesteśmy obok siebie, ale każde z nas robi coś innego

- przyznał Michał Czarnowski. 

Jak nuda wpływa na kondycję związku?

Jak „prawidłowo” nudzić się we dwoje? Najlepszym sposobem są takie czynności jak przytulnie się, słuchanie muzyki, wspólne czytanie i wymiana poglądów, rytuały picia herbaty lub kawy, masaże i zabiegi spa. Wszystko zależy jednak od indywidualnych temperamentów i potrzeb. Nuda w związku to tak naprawdę pewna powtarzalność działań, dobrze znana parze i wzajemnie akceptowalna. Wtedy zarówno jedna, jak i druga strona czuje się zrelaksowana i rozluźniona. Pamiętajmy jednak, że wspólne spędzanie czasu nie oznacza bycia obok siebie, ale ze sobą.

Nie zapominajmy, że właśnie wtedy, gdy jesteśmy w tej codzienności bezpiecznej, właśnie wtedy wytwarzamy oksytocynę, czyli hormon, który łączy nas i sprzyja wyciszeniu i przywiązaniu

- podkreśliła nasza ekspertka.  

Niebezpieczna rutyna zabija nasz związek

Kiedy nuda może być niebezpieczna, a rutyna zaczyna zabijać związek? Według Marzeny Mawricz, związek zabija codzienna powtarzalność zachowań i obowiązków, w której ludzie coraz bardziej się oddalają. Wtedy zaczynają się żale i pretensje. Para taka przestaje też być dla siebie wzajemnie atrakcyjna na rzecz rosnącego niezadowolenia. Często zakochani nie mówią też o swoich potrzebach, a wręcz z nich rezygnują, obwiniając za to partnera. Oglądają się na siebie wzajemnie w rosnących oczekiwaniach. 

Trzeba znaleźć złoty środek. Powinniśmy się nauczyć być i osobno i razem

 – stwierdziła psycholog. 

Ja chcę aktywnie spędzać czas, mój partner jest domatorem

Udało się, w końcu oboje macie wolny dzień i planujecie, co razem możecie zrobić. Nagle okazuje się, że jedno z was ma ogromną potrzebę aktywnego spędzania czasy, a druga strona woli zostać w domu. Jak wypracować kompromis? Wystarczy to rozumieć i otworzyć się na wzajemność. Kompromis to otwartość na szukanie rozwiązań i tworzenie elastycznych postaw. Siła związku tkwi w połączeniu i uzupełnianiu się, a nie w dążeniu do realizacji siebie kosztem partnera. 

Dobrze by było, żebyśmy szukali pewnej elastyczności i kompromisu, rozmawiali o tym. Jeżeli otworzymy się wzajemnie na siebie, to będziemy z tego korzystać i się uzupełniać

- wyjaśniła Marzena Mawricz w studiu Dzień Dobry TVN. 

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
75
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0