Niezwykłość katowickiego Spodka. "To był jeden z pionierskich budynków na świecie"

Katowicki Spodek jest jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w Polsce. Hala, której budowa ruszyła w 1964 roku, jest unikatowa w skali światowej - zarówno pod względem architektonicznym, jak i inżynierskim. Co o niej wiemy?

Wyjątkowość budowli katowickiego Spodka

Konkurs na projekt hali ogłoszono w 1959 roku. Wygrali go architekci z Warszawy - współtwórcy Stadionu X-lecia i warszawskiego "Supersamu" - Maciej Gintowt oraz Maciej Krasiński. To oni wpadli na pomysł, by Spodek wykonać za pomocą technologii tensegrity, przez co stał się jednym z pionierskich budynków na świecie.

To pewna metoda konstrukcyjna, która opiera się na równoważeniu sił ściskanych rozciągającymi i taka została tutaj zastosowana w przykryciu tego dachu, który chyba był wówczas największym przykryciem w typie tensegrity na świecie. Średnica wynosi 126 metrów i składa się ze 126 lin podwójnych, które są zaczepione pomiędzy pierścieniem, który jest pod nami, a pierścieniem zewnętrznym, który jest na zakończeniu widowni. Ten dach przypomina nam troszeczkę koło rowerowe

- tłumaczył w Dzień Dobry TVN architekt Ryszard Nakonieczny.

Ekspert wyjaśnił także, skąd wziął się niezwykły kształt hali, której budowa kosztowała około 800 mln złotych.

Architekci połączyli pewne idee takiej futorologicznej, kosmicznej struktury, która wówczas była bardzo popularna. Przecież podbijaliśmy kosmos wtedy. No i jest ona też związana z antycznym Rzymem, bo przecież takie amfiteatralne widownie były już popularne od starożytności

- zauważył architekt.

Niezwykli goście w katowickim Spodku

W budynku miało miejsce wiele ciekawych wydarzeń. Niegdyś było tam stałe lodowisko o wielkości 30x60 metrów. Mieściło się tam również największe kino w Polsce. W Spodku był bowiem zadekowany kanał, z którego wysuwał się ekran 14x22 metry. 120 tys. ludzi obejrzało tam "W pustyni i w puszczy", natomiast 60 tys. "Ojca chrzestnego".

Było tam również wielu niecodziennych gości. Samą konstrukcję hali przed otwarciem sprawdzało 4 tys. żołnierzy.

Od antyku się wywodzi tradycja, że architekt musiał - zanim odda budynek - go wypróbować, musiał stanąć. Więc tutaj zaproszono rzeczywiście maksymalną ilość żołnierzy, po to, żeby sprawdzili, czy ten obiekt gwarantuje bezpieczeństwo. Na szczęście tak

- opowiadał Ryszard Nakonieczny, architekt.

W hali koncert dał m. in. Eric Clapton (miał dać dwa, ale na pierwszym zjawiło się tyle Milicji Obywatelskiej, że kolejny odwołał) oraz Leonard Cohen, który po 10 latach przypomniał ów występ w swoich mediach społecznościowych. Jak stwierdził, był to jeden z najlepszych jego koncertów.

Przyjechał tutaj także Fidel Castro i żeby zapewnić odpowiednią oprawę, zaproszono kilkanaście tysięcy ochotników, którzy się zgromadzili w Spodku i mieli za zadanie wysłuchać przez tych kilka dobrych godzin wystąpienia

- mówiła Marta Stach z katowickiego Spodka.

W czasach swojej świetności budynek był miejscem, w którym pragnął bywać każdy, nawet najmłodsi.

Czytałam o tym, że spodek też był salonem gier. Czytałam takie anegdoty, że uczniowie podrabiali legitymacje szkolne, po to, żeby dorobić sobie potrzebnych lat i przyjść tutaj móc pograć w jednorękiego bandytę na przykład

- powiedziała nam przedstawicielka Spodka.

Katastrofa budowlana hali w Katowicach. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Autor: Sabina Zięba

Reporter: Ł. Radwan, E. Owczarek, T. Brzoza

podziel się:

Pozostałe wiadomości