Domowe sposoby

Co jeść, by się nie pocić w gorące dni?

W Polsce zaczął się już okres prawdziwych upałów. Często nasz organizm nie jest w stanie sobie poradzić z gwałtowanie rosnącą temperaturą. Jak go wspomóc w naturalny sposób? Jak schłodzić się w gorące dni? O tym w Dzień Dobry TVN mówili propagatorzy zdrowego stylu życia: Karolina i Maciej Szaciłłowie.

Lato oferuje rozmaitość świeżych sezonowych warzyw i owoców, które powinny królować w naszym codziennym menu. W większości neutralne lub wychładzające mogą się na naszych talerzach zdecydowanie częściej pojawiać na surowo.

Pamiętajmy, że wraz z potem organizm traci również minerały, których utrata może doprowadzić do osłabienia. Dobrze jest więc składniki te uzupełniać za pomocą zróżnicowanej diety. Paradoksalnie picie lodowatych napojów latem nam nie służy. Dlaczego? Nasz organizm i tak podgrzewa je do temperatury ciała. W tym procesie wydatkowana jest niepotrzebna energia. Na dodatek gorąco lata w połączeniu ze zbyt dużą ilością zimnych pokarmów osłabia narządy trawienne. Zimno powoduje skurcz, a przez to przetrzymuje w środku pot i gorąco, a także zakłóca trawienie. Lodowate zimne napoje i lody faktycznie doprowadzają do skurczu żołądka i zatrzymują proces trawienia. Najlepiej więc ich unikać.

>>> Zobacz także:

Z czego w takim razie powinna składać się nasza dieta?

1. Z dużej ilości warzyw (tutaj spory udział roślin zielono listnych) i owoców. Jeśli nie mamy problemów trawiennych to mogą się one w naszym menu pojawiać najczęściej w wersji surowej. Do bardzo ochładzających owoców należą m.in. banany. Silnie ochładzającą naturę ma również kokos. Genialnym napojem na lato jest woda kokosowa (najlepiej jest ją jednak pić w miejscach, gdzie rosną kokosy, aby była w 100 proc. naturalna).

2. Jedzenia obrabianego bardzo krótko termicznie, ale pod wpływem wysokiej temperatury. Dzięki temu jest al dente i zachowuje więcej cennych witamin, minerałów i enzymów pokarmowych. Dobrze sprawdzą się również lekkie potrawy przyrządzane krótko na parze.

3. Dużej ilości wody w temperaturze pokojowej lub delikatnie ciepłej. Do wody można dodać szczyptę soli (np. himalajskiej lub kłodawskiej; szczypta na litr wystarczy), kilka listków mięty i odrobinę soku, np. z limonki.

4. Warzywnych chłodników i zup. Okazuje się, że dobra, nierafinowana sól jest źródłem sodu, a warzywa i owoce - potasu. Talerz lekkiej, warzywnej zupy lub chłodnika zapewnia nam równowagę sodowo-potasową i gwarantuje nawodnienie organizmu oraz, co ciekawe, pomaga pozbyć się obrzęków.

5. Odrobiny ostrości (w bardzo umiarkowanych ilościach dostosowanych do naszych indywidualnych potrzeb). Dlaczego? Rozpraszające, ostre w smaku przyprawy w pierwszej chwili powodują zwiększenie uczucia ciepła, ale ostatecznie kierują wewnętrzne gorąco ku powierzchni ciała, skąd może ono zostać rozproszone i ma mniejszy wpływ na organizm. W tym celu idealne są czerwone i zielone pikantne papryczki chili, pieprz kajeński, świeży (nie suszony) imbir, chrzan oraz czarny pieprz.

6. Przypraw i ziół, które nie podnoszą tzw. termogenezy poposiłkowej (produkcji ciepła w organizmie), poprawiają trawienie i pomagają nam delikatnie ochłodzić organizm. Do tej grupy zaliczamy m.in. miętę (ale nie pieprzową), kolendrę (natkę i nasiona), koper włoski, trawę cytrynową czy melisę.

7. Umiarkowanej ilości dobrego jakościowo, lekkiego, świeżego (nie długo dojrzewającego) nabiału, takiego jak np. kefir czy dobrej jakości twaróg. Nabiał zdaniem medycyny wschodu nie tylko nawilża, ale również najczęściej (nie zawsze) ochładza nasz organizm.

8. Z większej ilości wychładzających lub neutralnych termicznie zbóż jak m.in. jęczmień, ryż (doskonały jest ryż Basmati, czerwony), proso, kukurydza (najlepiej nie GMO).

Czego powinniśmy unikać?

1. Potraw gorących, smażonych, długo gotowanych lub pieczonych.

2. Jedzenia bardzo mocno przyprawionego rozgrzewającymi nasz organizm (zwiększającymi tzw. termogenezę poposiłkową, czyli proces produkcji ciepła w organizmie) przyprawami, jak m.in. czosnek, rozmaryn, tymianek, majeranek, goździki, kardamon, cynamon itd. Bardzo silnie rozgrzewająco działa również pasta miso i sos sojowy.

3. Dużej ilość pikantnych potraw i przypraw. Niewielkie ilości ostrości działają dobrze, ale w nadmiarze ostrość nadmiernie rozgrzewa i wysusza organizm.

4. Dużej ilości rozgrzewających zbóż, jak gryka, owies czy żyto.

5. Jedzenia fermentowanego, czyli wszelkiego rodzaju kiszonek.

6. Mięsa, które działa rozgrzewająco na nasz organizm.

7. Dużej ilości kwaśnych w smaku owoców. Najlepiej latem postawić na sezonowe i słodkie.

8. Alkoholu i innych używek.

9. Zimnych napojów z lodówki.

Przepisy na dania chłodzące organizm

Miętowa lemoniada ze szczyptą soli

Temperatura w Polsce dorównuje teraz tej, która panuje w Południowym Synaju, Indiach lub Sri Lance. W każdym z tych gorących miejsc (przez większą część roku) pija się ciepłe, bardzo słodkie, ale czasami również delikatnie słone napoje. Jak w prosty i logiczny sposób wyjaśnia medycyna wschodu, słodki smak z jednej strony wychładza organizm (wyjątek stanowią m.in. rozgrzewający i osuszający miód oraz melasy w ciemnym kolorze, np. buraczana), ale również go odżywia. Likwiduje zarówno głód, jak i silne pragnienie. Słony jest z kolei współcześnie bardzo niedocenianym smakiem. Najczęściej redukujemy jego ilość w diecie ze względu na złą sławę rafinowanej soli. Jednak zdaniem medycyny Wschodu to właśnie słony (mówimy o umiarkowanych ilościach dobrej jakościowo nierafinowanej soli; do 6 g dziennie) wspomaga usuwanie zbędnych produktów przemiany materii i trawienie. Pomaga nam zachować odpowiednią równowagę sodowo-potasową i prowadzi do nawodnienia komórek. Jeśli te dwa smaki zrównoważymy odrobiną odświeżającego kwaśnego oraz garścią ochładzających listków mięty, mamy przepis na doskonały orzeźwiająco-nawadniający napój na lato.

Składniki:

  • sok z limonki
  • szczypta nierafinowanej soli (np. himalajskiej, kłodawskiej)
  • łyżka dobrej jakości syropu klonowego
  • 300 ml wody z temperaturze pokojowej
  • spora garść listków mięty

Przygotowanie:

Wszystkie składniki miksujemy do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji. Podajemy najlepiej od razu po zmiksowaniu.

Lassi miętowo-limonkowe

Lassi ma za zadanie schłodzić nasz organizm. Naturalny, świeży jogurt połączony z wodą (dodatek wody sprawia, że staje się ochładzający), miętą, skórką limonki i wychładzającym syropem klonowym, przyniesie nam ulgę w upalne dni. Lassi jest jednym z napojów narodowych w Indiach, który pozytywnie wpływa również na nasze trawienie.

Składniki:

  • 150 ml dobrej jakości naturalnego jogurtu (bez dodatku mleka w proszku; najlepiej ekologicznego; może być również dobrej jakości wegański jogurt kokosowy; jogurt nie powinien być bardzo kwaśny)
  • 250 ml letniej wody
  • garść listków mięty
  • 1/4 łyżeczki skórki otartej z limonki
  • łyżka syropu klonowego dobrej jakości
  • szczypta nierafinowanej soli (np. himalajskiej, kłodawskiej)

Przygotowania:

Wszystkie składniki miksujemy do uzyskanie jednolitej konsystencji. Podajemy od razu po zmiksowaniu.

Sałatka z ogórka, kolendry i granatu

To doskonała sałata, która może stanowić uzupełnienie letniego lunchu (w połączeniu np. z czerwonym ryżem) lub drugie śniadanie. Ogórek ma naturę termiczną ochładzającą. Pomaga ugasić pragnienie. Wspomaga również proces oczyszczania organizmu. Podobnie jak kolendra. Wszystko łączy bogaty w antyoksydanty i orzeźwiający granat.

Składniki:

  • 1/2 długiego ogórka pokrojonego w kostkę
  • pestki z 1/2 granatu
  • niewielka ilość czerwonej, poszatkowanej papryczki chili (z pestkami lub bez)
  • garść poszatkowanych listków kolendry
  • łyżka zimno tłoczonego oleju rzepakowego (najlepiej ekologicznego)
  • sok z limonki do smaku

Przygotowanie:

Wszystkie składniki mieszamy.

Masaż olejem kokosowym na ochłodę

Kokos rośnie w gorącym i wilgotnym klimacie. Zdaniem ajurwedy ma więc właściwości silnie odchładzające. Dobry jakościowo nierafinowany, zimno tłoczony olej kokosowy jest doskonałym balsamem do ciała na letnie upały. Po prysznicu wystarczy na całe ciało nałożyć olej kokosowy. Wieczorem, aby „ostudzić” ciało, możesz też wmasować olej w podeszwy stóp oraz całe stopy. Niewielką ilość nanieś również (i wmasuj) w skórę głowy. Na dodatek olej kokosowy posiada bardzo niski filtr przeciwsłoneczny (2-4 SPF), łagodzi podrażnienia i delikatnie nawilża skórę. Jak podkreślają specjaliści z dziedziny ajurwedy, najlepszym momentem na stosowanie oleju kokosowego są pory roku, kiedy z powodu wysokiej temperatury ma płynna konsystencję.

Co sądzisz o tym artykule?
60
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0