Bunt czterolatka potrafi mocno dać w kość rodzicom. Niesforny maluch testuje ich cierpliwość poprzez wyrywanie się, ucieczki, płacz i krzyki, a także częste kłamstwa. Nie słucha się rodziców, niechętnie wykonuje ich polecenia, zaczyna też używać niecenzuralnych słów. Jak sobie poradzić?

Nie każdy maluch przechodzi przez ten etap. Niektóre dzieci w tym wieku są grzeczne, zachowują się dobrze i słuchają rodziców. Zbuntowany czterolatek nie oznacza jednak, że jesteśmy złymi rodzicami. To naturalny etap rozwoju i jedyne co pozostaje, to cierpliwie go przeczekać. Jeżeli zachowania dziecka zaczynają nas niepokoić, warto bunt 4-latka skonsultować z psychologiem dziecięcym. Uzyskamy informacje, jak reagować na trudne sytuacje oraz jak radzić sobie ze stresem wywołanym zachowaniem dziecka.

Bunt 4-latka – skąd się bierze?

Niegrzeczność czterolatka nie musi być efektem złego wychowania, chyba że „od małego” są spełniane wszystkie zachcianki dziecka. Wtedy na wszelki sprzeciw rodziców może reagować krzykiem, płaczem i raniącymi słowami (np. „nie kocham Cię”). Takie zachowanie może wywodzić się z nadmiernej dyscypliny albo agresji i przemocy w domu. Najczęściej jednak bunt dziecka wynika z etapu rozwoju, jaki aktualnie ono przechodzi, a także temperamentu malucha. 4 lata to wiek, kiedy mały człowiek staje się coraz bardziej świadomy swoich potrzeb, nie zawsze pokrywający się z oczekiwaniami rodziców. Niegrzeczne zachowania dziecka są wzmagane przez targające nim emocje. Niektórzy rodzice zauważają, że ich grzeczny dotąd malec stał się trudny po pójściu do przedszkola. Pojawia się wtedy pytanie – czy przyczyną jest w tej sytuacji bunt czterolatka, czy negatywny wpływ przedszkola? Wulgaryzmów i niegrzecznych zachowań mogą nauczyć dziecko jego rówieśnicy. W takiej sytuacji należy przyjrzeć się pracy danego przedszkola, poziomowi opieki, porozmawiać z nauczycielem i samym czterolatkiem. Niektóre dzieci chcą takim zachowaniem zwrócić uwagę swoich rodziców – warto się wtedy zastanowić, czy poświęcamy maluchowi odpowiednio dużo czasu.

Zobacz też:

Objawy buntu czterolatka

Jednym z objawów buntu 4-latka jest częste używanie słowa „nie”. Wiele dzieci odczuwa „frajdę” z łamania ustalonych granic. Sprzeciw jest najsilniejszy wtedy, kiedy prośby i oczekiwania rodziców nie podobają się maluchowi. Stąd też pojawiają się problemy, kiedy np. przychodzi pora obiadowa, a on nie jest głodny lub nie odpowiada mu przygotowane przez mamę danie. Albo np. kiedy trzeba posprzątać zabawki, a czterolatek wcale nie ma na to ochoty. Oczywiście dziecko nie zawaha się okazać niezadowolenia – pojawią się krzyki, płacz, kopanie i dramatyczne rzucanie się na ziemię. Zbuntowane czterolatki mogą rzucać zabawkami, używać niecenzuralnych słów albo nawet wyzywać opiekunów. Dla wielu rodziców koszmarem jest zabranie malca na zakupy – odmowa zakupu słodkości lub nowej zabawki może skończyć się wrzaskiem na cały sklep i zniesmaczonymi spojrzeniami innych klientów. Wiele mam, jeśli ma tylko taką możliwość, zostawia malucha pod opieką dziadków, taty lub cioci.

Częstym objawem buntu 4-latka jest także wyrywanie się rodzicom i szybki bieg przed siebie. Dziecko chce w ten sposób podkreślić swoją sprawność i niezależność. Należy więc pamiętać o wpajaniu zasad bezpiecznego poruszania się po chodniku – jeżeli wcześniej o to zadbamy, maluch może okazać się odpowiedzialny i np. czekać na pasach na opiekunów. Objawem buntu czterolatka jest również powtarzanie brzydkich i wulgarnych słów, nawet jeśli nie używa się ich w domu na co dzień. Wystarczy, że malec usłyszy je na ulicy albo w przedszkolu.

Bunt czterolatka – jak sobie radzić?

Niegrzeczne zachowania czterolatka często wywołują u rodziców przerażenie, poczucie bezradności i stres. Należy pamiętać w takich chwilach, że dziecko dopiero uczy się wyrażania własnej woli i jednocześnie nie potrafi panować nad emocjami. Umiejętność spokojnej rozmowy czy panowania nad emocjami przyjdzie z czasem w kolejnych latach życia. Fazę buntu 4-latka powinno się więc przetrwać w sposób mądry i cierpliwy – trzeba pamiętać, że maluch uczy się głównie poprzez naśladowanie rodziców. Nerwowe reakcje i zachowania tylko potęgują problem. Kluczem w trudnych sytuacjach jest opanowanie, żelazna konsekwencja i tłumaczenie dziecku pewnych zależności kierujących światem. Tłumaczenie na zasadzie „nie, bo nie” jest dla czterolatka niewystarczające i będzie tylko wzmagać złe zachowanie. Przykład: „nie możesz zjeść teraz ciastka, bo będziesz mieć pełny brzuszek i zjesz mało obiadku. W zupie jest dużo witamin, dzięki którym będziesz zdrowy i silny, a ciasto tych witaminek nie ma”. W ciężkich chwilach należy pomóc dziecku zrozumieć trudne emocje, pokazywać, że się je rozumie i tłumaczyć, jak nad nimi zapanować. Sygnalizujemy też własne potrzeby, np. „boli mnie głowa, bardzo źle się czuję, dlatego bardzo proszę, żebyś był nieco ciszej i grzecznie zjadł zupę”. W małych, codziennych sytuacjach warto wzmacniać poczucie własnej wartości u dziecka poprzez pozwalanie na dokonywanie małych wyborów, np. co zjemy, które spodnie założymy, jaką bajkę poczytamy na dobranoc.

Zobacz film: Ile kosztuje przedszkole? Źródło: Dzień Dobry TVN

Co sądzisz o tym artykule?
55
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0