Po 50. zdecydowały się odmienić swoje życie. Czym się teraz zajmują?

Czy można zmienić zawód 50.?
Nowy zawód po pięćdziesiątce - czemu nie?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zdaniem aż 60 proc. osób po 50. roku życia zmiana zawodu w tym wieku jest bardzo trudna. Tymczasem Edyta Poncyljusz i Justyna Leśniak pokazują, że przebranżowienie się jest całkowicie możliwe. Czym panie się teraz zajmują? Co skłoniło je do zmiany? O tym opowiedziały w Dzień Dobry TVN.

Czy można zmienić zawód po 50.?

Edyta Poncyljusz, właśnie została doulą. Wcześniej wykonywała różne zawody. - Byłam agentem ubezpieczeniowym, managerem w firmie ubezpieczeniowej. Od 10 lat, chyba z sukcesem, prowadzę rodzinny pensjonat w górach w Szczyrku. Moje nowe wykształcenie to nie jest chęć zmiany tylko bardziej chęć samorozwoju - powiedziała w Dzień Dobry TVN pani Edyta i dodała, że od tygodnia jest dyplomowaną doulą.

Pani Edyta przyznała, że inspiracją była dla niej rozmowa z dolulą, na którą przez przypadek trafiła w internecie. - To był taki moment, kiedy przeszedł mnie dreszcz i mówię: "kurczę, doula". Pamiętam, ja ok. 10 lat temu mąż mojej przyjaciółki powiedział: "wy powinnyście zostać doulami". Ja wtedy nie miała totalnie takiej przestrzeni, [...], i tutaj jak wysłuchałam tej rozmowy, to powiedziałam po prostu: "tak, chcę to robić" - wyznała.

Warto dodać, że doula to osoba, która wspiera kobietę w czasie ciąży, porodu. - To jest wykształcona i doświadczona o swoje macierzyństwo kobieta, wspierająca emocjonalnie, informacyjnie, fizycznie kobietę i jej rodzinę w okresie porodu, ciąży i połogu - tłumaczyła pani Edyta.

Odeszła z korporacji i została masażystką

Justyna Leśniak obecnie prowadzi gabinet masażu kobido. Zanim go otworzyła, pracowała w korporacji jako główna księgowa. - Ten okres, kiedy zaczęłam dojrzewać do tego, że potrzebują zmiany, zaczęłam to bardzo mocno czuć, to były jakieś dwa lata, [...], był to proces, powiedziałbym bolesny. Byłam przebodźcowana, pod dużą presją pracowałam. To wszystko powodowało, że gdzieś dochodziłam do takiej ściany. Czułam w organizmie stres, bardzo dużo schudłam - powiedziała.

Pani Justyna przyznała, że gdy zastanawiała się nad tym, co chce robić i jak zmienić swoje życie sama trafiła na masaż kobido. - Byłam na nim w monecie, kiedy byłam naprawdę mocno zestresowana, praca przyszła do mnie, trochę do mnie zamachała - przyznała.

Jak jej bliscy i otoczenie zareagowało na tę zmianę? Czy mogła liczyć na wsparcie rodziny? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Czytaj także: