71-latka w środku nocy dowiedziała się o wypadku córki. Oddała "prokuratorowi" blisko 100 tys. złotych

71-latka uwierzyła w historię o wypadku córki. Straciła 95 tys. zł
71-latka uwierzyła w historię o wypadku córki. Straciła 95 tys. zł
Źródło zdj. gł.: GettyImages/LightRocket
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
71-letnia mieszkanka Kozienic straciła 95 tys. złotych. Kobieta przekonana, że pomaga swojej córce, która rzekomo spowodowała śmiertelny wypadek, przekazała "prokuratorowi" oszczędności życia. Czy uda się odzyskać skradzione pieniądze?

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Marcin Sawicki, Michał Jaroń
Nowa metoda oszustwa “na wnuczka”
Źródło: Dzień Dobry TVN

Kozienice. 71-latka przekazała "prokuratorowi" blisko 100 tys. złotych

W czwartek około godziny 3:30 doszło do przestępstwa. Dyżurny miejscowej policji otrzymał zgłoszenie. Z relacji starszej kobiety wynikało, że kilka minut wcześniej otrzymała fałszywy telefon i wpadła w sidła oszustów.

"Z relacji 71-letniej kobiety wynika, że po godzinie pierwszej na jej telefon stacjonarny zadzwoniła osoba podająca się za jej córkę, która prosiła o pilną pomoc. Po chwili rozmowę przejął mężczyzna przedstawiający się jako policjant. Poinformował kobietę, że jej córka miała spowodować poważny wypadek drogowy, w którym zginęły dwie osoby, a kolejna walczy o życie. Twierdził, że córce grozi areszt, a aby tego uniknąć, konieczne jest przekazanie 180 tysięcy złotych" - informuje w komunikacie kom. Ilona Tarczyńska z policji w Kozienicach.

Pieniądze odebrał "prokurator"

Mężczyzna podający się za prokuratora do czasu otrzymania pieniędzy utrzymywał z kobietą kontakt telefoniczny. Co więcej, wywierał presję i zabronił jej informowania kogokolwiek o prowadzonej rozmowie. Gdy 71-latka poinformowała, że ma 95 tysięcy złotych, oszust błyskawicznie pojawił się pod jej domem.  Dopiero po przekazaniu sumy i kontakcie z bliskimi, seniorka zorientowała się, że została okradziona.

"Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia policjanci pojechali na miejsce i rozpoczęli czynności. Obecnie prowadzą działania zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia oraz osób odpowiedzialnych za oszustwo" - dodaje kom. Ilona Tarczyńska.

Więcej informacji na stronie TVN24.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Nastazja Bloch