Internetowi oszuści polują na nasze uczucia. "Straciła milion złotych"

Internetowi oszuści polują na nasze uczucia. "Straciła milion złotych"
Jak rozpoznać oszusta matrymonialnego?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: East News/Paweł Wodzyński
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Miłość w internecie może być piękna, ale bywa też niebezpieczna - ostrzega Klaudia Ziółkowska, dziennikarka i autorka książki "Kocham Cię, Zrób Mi Przelew". W Dzień Dobry TVN opowiada, jak przebiegli oszuści matrymonialni wykorzystują potrzeby emocjonalne i samotność swoich ofiar. Temat nabiera szczególnej aktualności w dobie cyfrowych randek, gdzie coraz częściej spotykamy się z wyrafinowanymi próbami wyłudzenia pieniędzy. Jak nie dać się nabrać na fałszywą miłość i skąd brać siłę, by się bronić?

Miłość na sprzedaż – jak działają oszuści matrymonialni?

Oszuści matrymonialni w internecie są coraz bardziej wyrafinowani i nie mają skrupułów, by żerować na ludzkich emocjach. Klaudia Ziółkowska w swojej książce "Kocham Cię, Zrób Mi Przelew" pokazuje, jak łatwo wpaść w sidła pozornie idealnego partnera. Ofiarami nie są wyłącznie osoby starsze czy mniej wykształcone - coraz częściej oszukiwani są także młodzi, aktywni zawodowo, a nawet przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości.

Kluczowym mechanizmem używanym przez oszustów jest budowanie zaufania: zaczynają od drobnych przysług i niewielkich pożyczek, które zawsze oddają, by uśpić czujność. Gdy ofiara poczuje się bezpiecznie, następuje tzw. "wielki skok" - prośba o dużą sumę pieniędzy, pod pretekstem poważnych problemów.

- Ofiarą oszustki matrymonialnej w sieci był też sędzia, czyli osoba, która na co dzień ma styczność z przestępcami, ale też była to aktorka, która gościła zresztą u was na kanapie, Natalia Sikora, policjantka z Komendy Głównej Policji. Są to osoby wykształcone, młode jednak, to około 35-40 lat, czyli nie tak jak my często myślimy, seniorzy. I ja bym w ogóle nie powiedziała, że to są osoby naiwne, tylko to są osoby, które w tym danym momencie mają trudną sytuację - wskazuje nasza gościni.

Nie brakuje też przypadków, gdzie manipulacja trwa miesiącami, a sprawcy potrafią wyciągnąć od swoich ofiar całe oszczędności, mieszkania, a nawet biżuterię. Ziółkowska zwraca uwagę, że przestępcy są niezwykle skuteczni w wykorzystywaniu nowych technologii, takich jak deepfake czy fałszywe dokumenty. Ofiary często nie wierzą, że padły ofiarą oszustwa, bo przestępca potrafi podszyć się nawet pod znanych aktorów czy celebrytów. Autorka podkreśla, że w takich sytuacjach najbardziej skuteczna jest rozmowa z bliskimi - to oni, patrząc z dystansu, mogą zauważyć coś niepokojącego.

Pułapka współczesnych relacji

Problem oszustw matrymonialnych w sieci narasta wraz z postępującą cyfryzacją i epidemią samotności. Klaudia Ziółkowska podkreśla, że oszuści doskonale rozpoznają momenty, w których ich ofiary są najbardziej podatne - rozwód, utrata bliskiej osoby czy poczucie osamotnienia. To wtedy najłatwiej "wejść" w czyjeś życie pod pozorem troski i zrozumienia. Przestępcy działają nie tylko na portalach randkowych - swoje ofiary poznają także w sklepach, pociągach czy na siłowni.

- Miałam historię pani, to była pani po rozwodzie, właśnie w trudnej sytuacji. Ona samotnie wychowywała syna. I właśnie, bo oni szukają tego czułego punktu. Tutaj był ten syn. I ona straciła dwa mieszkania, działkę, wzięła kredyt na tego pana. A kiedy zobaczył, że już nie ma nic, to poprosił, żeby sprzedała złote pierścionki. Bo wiedział, że ona jeszcze ma złote pierścionki. Ale też chciałabym, żeby to wybrzmiało. Ona straciła milion złotych, on został skazany i zrobił jej raz przelew na 100 zł - opowiada dziennikarka.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Agnieszka Wojnarowska