Boliwia

    Boliwia

    Sucre to konstytucyjna stolica Boliwii leżąca na wysokości ok. 2800 m n.p.m. Sucre uważa się za najładniejsze miasto w Boliwii, ze względu na malowniczą, zadbaną starówkę. Jakie są najważniejsze zabytki Sucre?

    La Paz to jedno z najwyżej położonych miast na świecie – znajduje się na wysokości 3600–4100 m n.p.m. To właśnie tutaj mieści się siedziba rządu, choć w konstytucji jako stolica funkcjonuje miasto Sucre. Turyści mogą liczyć nie tylko na kolonialne zabytki La Paz, ale przede wszystkim na zapierające dech w piersiach widoki. Położenie wśród Andów Środkowych sprawia, że spacerując krętymi uliczkami, można jednocześnie podziwiać górskie szczyty i rozległe doliny.

    Cholity to mieszkanki rdzennych plemion w Boliwii, które od pokoleń kultywują tradycję strojem. Przez lata były dyskryminowane z powodu swojego wiejskiego pochodzenia. Kobiety postanowiły to zmienić i poprawić swoją pozycję w społeczeństwie. Część z nich stworzyła na przykład grupę Cholitas Escaladoras, która zaczęła po kolei zdobywać 6-tysięczniki. Dziś Boliwia się nimi chwali. Niedawno dwie z nich przyjechały do Polski. Co im się spodobało w polskich górach?

    W styczniu 2017 roku Helena Kmieć wyjechała do Boliwii, aby pomagać siostrom służebniczkom dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci. W nocy z 23 na 24 stycznia doszło do napadu. Wolontariuszka zginęła ugodzona nożem. Jaka była Helena? Czy jej rodzina wybaczyła mordercy? Z najbliższymi Heleny rozmawiała dziennikarka Dzień Dobry TVN Katarzyna Olubińska.

    Po kilku latach Martyna Wojciechowska wróciła do Boliwii. Spotkała się tam z Carmen Rojas - cholitą, której historię mogliśmy zobaczyć w pierwszym sezonie Kobiety na krańcu świata. Co Carmen pomyślała, kiedy drugi raz zobaczyła polską podróżniczkę? O czym marzy? Obie Panie gościliśmy w Dzień Dobry TVN. Zobaczcie, co Martyna przygotowała dla Carmen, kiedy ta przyjechała do Polski.

    Zaledwie 30 km od Santa Cruz, jednego z największych i najbardziej zaludnionych miast w Boliwii, Martyna doświadczyła swoistej podróży… w czasie! Mennonici, których odwiedziła podróżniczka, żyją w surowych i dzikich społecznościach wiejskich. Świadomie odrzucają elektryczność i nowoczesną technologię. Prowadzą życie, które poświęcają religii, roli i hodowli zwierząt. Mennonici nie uprawiają sportów, nie mają dostępu do telewizji czy telefonów, ponieważ to wszystko jest zabronione. Edukacja kończy się na podstawowej znajomości arytmetyki i nauce Biblii. Jak Martyna Wojciechowska wspomina tę podróż w czasie?

    Pamiętacie rodzinę Łopacińskich, która w czerwcu wyruszyła w podróż dookoła świata? Dziennikarz Dzień Dobry TVN Marcin Sawicki "złapał" ich w Boliwii. Dzień wcześniej byli jeszcze w Peru. Co do tej pory zobaczyli? Jak smakuje shake z żaby i świnka morska? Dlaczego Peruwiańczycy tańczą na cmentarzach? Gdzie będzie ich kolejny przystanek?