Porady

Jakie triki stosują sklepy, żebyśmy więcej kupowali?

Sklepy wykorzystują wiele trików, żebyśmy tylko kupili więcej. Manipulują między innymi cenami, kolorami i zapachami. Jak nie nabrać się na sztuczki sprzedawców? O tym w Dzień Dobry TVN mówił ekspert od zachowań konsumenckich Marek Borowińsk.

Kolory, muzyka i zapach w sklepie

Kolory odgrywają olbrzymią rolę w przypadku podejmowania decyzji zakupowych i to już nie chodzi o kolory sklepu, ale przede wszystkim kolor opakowań i produktów, które są bardzo zachęcające.

Co do muzyki, to ta przyjemna wprawia nas w lepszy nastrój, a to przecież od niego zależą decyzje zakupowe. Badania wykazują, że osoby chodzące po sklepie, w której grana jest muzyka, wydają więcej na zakupy impulsowe.

Natomiast zapach skłania nas do zakupu szczególnie wtedy, gdy jesteśmy bardzo głodni. Działa też na zasadzie skojarzeń – w butiku z koszulami poczujemy więc zapach, który połączymy z miękkością i bawełną, a w sklepie z metalowym rękodziełem zapach kojarzący się ze stalą.

>>> Zobacz także:

Ekologiczny absurd w sklepach internetowych

Kiedy kupowanie staje się uzależnieniem? Sprawdź, czy jesteś zakupoholikiem!

Klientki z piekła rodem! Kupują, używają i zwracają

Rozmieszczenie produktów w sklepie

Rozmieszczenie produktów sklepie jest zawsze przemyślaną sprawą sprzedawców.

Na wysokości wzroku są stawiane produkty, które mają się sprzedawać najlepiej, a nie te najtańsze, przynoszące mniejszy zysk.

Na stoisku z ubraniami najpierw natkniemy się na produkty z atrakcyjnymi cenami, które mają nas zachęcić do wejścia głębiej, jednak z każdym kolejnym naszym krokiem ceny rosną

Przy kasach umieszczane są słodycze, niedrogie napoje i bibeloty, które chętnie oglądamy, próbując zabić czas podczas stania w kolejce.

Najdalej od kasy stoją natomiast produkty pierwszej potrzeby, takie jak na przykład pieczywo, nabiał, czy napoje. Dojście do nich zwiększa szansę, że jeszcze coś nam się rzuci w oczy i to kupimy.

Promocje i ceny

Okazuje się, że bardziej atrakcyjne są dla nas produkty w cenie kończącej się liczbą nieparzystą, która jest niewiele mniejsza od liczby całkowitej, stąd wiele rzeczy jest wycenionych na 9,99 zamiast na 10 zł.

W marketach odzieżowych, szczególnie podczas wyprzedaży, sprzedawcy - zamiast cen poszczególnych produktów - podają jedną cenę, która dotyczy tego najtańszego. Na wystawianym w witrynie plakacie komunikują to małym druczkiem z wykorzystaniem wyrażenia "ceny od...".

Inną sztuczką sprzedawców jest przekreślanie na metce starej, dużo wyższej ceny oraz pisanie obok niej nowej, często niższej o nawet 90 proc. Niestety bywa tak, że wiele przekreślonych cen, które miały być cenami pierwotnymi wcale nimi nie były.


Co sądzisz o tym artykule?
1
2