Dziecko

Adopcje wstrzymane przez pandemię. "To jest duży problem dla rodziców, którzy już poznali swoje dzieci"

"Adopcje wstrzymane przez epidemię"

Przed pojawieniem się epidemii, wiele rodzin rozpoczęło procesy adopcyjne, na które czekali nawet kilka lat. Niestety, z powodu obecnej sytuacji wszystkie procedury zostały wstrzymane. Gdzie znajdują się dzieci, które miały zamieszkać z nowymi rodzinami? Kiedy będzie można kontynuować proces adopcyjny? O tym porozmawialiśmy z Agnieszką Ziętarską, dyrektorką ośrodka adopcyjnego w Krakowie. 

Wstrzymany proces adopcyjny - co to oznacza?

Agnieszka Ziętarska wytłumaczyła, jak możemy rozumieć to pojęcie:

Wstrzymane procesy oznaczają, że ośrodek adopcyjny nie może realizować swoich zadań w zakresie, do których został powołany, czyli nie może prowadzić szkoleń, nie może spotykać się indywidualnie z potencjalnymi kandydatami na rodziców

W tym czasie nie można diagnozować dzieci, które zostały zgłoszone do przysposobienia. Zabronione są również kontakty z dziećmi, przebywającymi aktualnie w rodzinach zastępczych czy w innych instytucjach opieki zastępczej.

Procedury, które zostały rozpoczęte w styczniu, w lutym, zostały przerwane. To jest duży problem dla rodziców, którzy już poznali swoje dzieci, którzy już widzieli się z nimi chociaż raz, dwa lub trzy, ponieważ te kontakty na terenie rodzin zastępczych zostały wstrzymane

- powiedziała Agnieszka Ziętarska.

Jaki jest los dzieci, które czekają na adopcję?

Dzieci, których sytuacja jest uregulowana prawnie i są zgłoszone do ośrodka, przebywają w rodzinach zastępczych. To właśnie one pełnią rolę rodziców w okresie przejściowym, do momentu, aż ośrodek nie dokona wyboru kandydatów, którzy staną się rodzicami adopcyjnymi.

Rola rodziców zastępczych jest teraz szczególnie ważna, bo nie dość, że opiekują się tymi dziećmi, które z różnych powodów zostały umieszczone w tych rodzinach zastępczych, to też jeszcze muszą wspierać te dzieci, które są już świadome swojej sytuacji, którym ten kontakt z przyszłymi rodzicami został wstrzymany

- przyznała.

Życzliwość sądu w tym okresie jest widoczna. Już podczas ogłoszonej pandemii sędziowie wydali postanowienie o tak zwanych okresie preadopcji, czyli tymczasowej opiece na czas toczącego się postępowania

- dodała.

Pani Agnieszka podkreśliła, że najprawdopodobniej procedury zostaną wznowione od 15 maja

Każda rozprawa adopcyjna kończąca cały proces musi odbyć się z uczestnictwem kandydatów na rodziców oraz opiekuna prawnego. Proces adopcyjny w Polsce trwa obecnie około 2/3 lat.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
57
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
17.05.2020
Nadzieja
Szanowni Państwo. Jest 17 maja, a ośrodki adopcyjne nadal trwają w bezczynności. Nie rozumiem takiego postępowania. Wszyscy dookoła powoli powracają do swoich miejsc pracy, a tu nie dzieje się nic, cisza. Jesteśmy z mężem w trakcie adopcji i nagle wszystko "zamarło". Nikt nie liczy się z tym co czuje dziecko i my. Nikt nawet nie myśli, żeby coś z tym zrobić. Od ponad dwóch miesięcy dzwonimy i jesteśmy zbywani, "Że trzeba czekać, że w kwietniu, na początku maja, po 15 maja itd." Dziwi mnie, że tak mało się mówi o tym w tym czasie. Czy tylko my jesteśmy w takiej sytuacji? Dlaczego przyszli rodzice adopcyjni siedzą bezczynnie, nikt tego nie nagłaśnia. Domyślam się, że ludzie po prostu się boją, bo ośrodki adopcyjne są swego rodzaju wyroczniami. Tu się nie dyskutuje. Tu tacy jak my są zależni od ośrodków. Jeśli zaczniesz się mądrzyć, to będzie po wszystkim. Państwa reportaż jest chyba jedynym w tym czasie. Z tego co wiem, domy dziecka są przepełnione, bo dzieci są przyjmowane pomimo trwającej pandemii. Czy naprawdę nie można nic z tym zrobić? :(