Leczą i pomagają kobietom rodzić w krajach ogarniętych biedą lub wojną. "Inna rzeczywistość"
Polka pomaga kobietom w Afryce rodzić dzieci
Monika Nowicka, położna z wieloletnim doświadczeniem, po raz pierwszy wyjechała do Afryki w 2008 roku. Jak przyznała, to właśnie ten wyjazd zdefiniował jej dalszą drogę zawodową i życiową.
- Tak bardzo się zakochałam w tym miejscu, że stwierdziłam, że chciałabym oddać część swojego życia dla kobiet tam, na miejscu, które rodzą w innych warunkach niż u nas. Rzeczywiście to są trudniejsze warunki. Chciałam, żeby każda kobieta, szczególnie tam, w krajach rozwijających się, miała możliwość godnego, bezpiecznego porodu - tłumaczy gościni Dzień Dobry TVN.
Od tamtej pory regularnie wraca do krajów, w których dostęp do opieki okołoporodowej jest ograniczony, a kobiety często rodzą bez wsparcia wykwalifikowanego personelu.
Jednym z najważniejszych elementów jej misji jest edukacja. Nowicka podkreśla, że w wielu regionach Afryki porody odbierają kobiety, które nie mają formalnego wykształcenia medycznego.
- Szkolę lokalne położne lub akuszerki, bo to są często dziewczyny, które nie skończyły żadnej szkoły medycznej, ale które po prostu uczą się przez doświadczenie - zaznacza Polka.
Dzięki takim szkoleniom lokalne społeczności zyskują realną szansę na poprawę jakości opieki nad matkami i noworodkami. To praca, która nie kończy się wraz z wyjazdem wolontariuszy - wiedza zostaje na miejscu i procentuje przez lata.
Warunki, w jakich pracują wolontariuszki, znacząco odbiegają od tych znanych z europejskich szpitali. Brakuje sprzętu, specjalistów, a często także możliwości transportu pacjentki do placówki o wyższym stopniu referencyjności.
- To jest w ogóle inna rzeczywistość. (...) Porodówka w Polsce a porodówka w Zambii czy Tanzanii, czy w Sudanie Południowym to jest inna planeta. Brak sprzętu, brak specjalistów, brak możliwości transferu do szpitala wysokospecjalizowanego - uświadamia Monika Nowicka.
Polska stomatolożka leczy na Bliskim Wschodzie
Katarzyna Błądek, stomatolożka, swoją przygodę z misjami medycznymi rozpoczęła w nieco inny sposób. Jak opowiada w Dzień Dobry TVN, wolontariat towarzyszył jej od zawsze, a współpraca z Polską Misją Medyczną była naturalnym krokiem.
- Ja całe życie byłam związana z wolontariatem. Ten wyjazd i współpraca z Polską Misją Medyczną to jest konsekwencja całego mojego życia. Znalazłam ogłoszenie na Facebooku, że Polska Misja Medyczna poszukuje do wyjazdu do Iraku. Iracki Kurdystan, 2017 rok, wojna z ISIS. Zgłosiłam się, przeszłam rekrutację i pojechałam. Tam zakładałam gabinety stomatologiczne w obozach dla uchodźców - tłumaczy lekarka.
Z czasem Błądek zaczęła angażować się w kolejne projekty, również na kontynencie afrykańskim. Jej doświadczenie i zaangażowanie sprawiły, że dziś pełni funkcję koordynatorki medycznej.
- Byłam kilka razy w Irackim Kurdystanie. Później związałam się z Polską Misją Medyczną na dłużej. Wyjeżdżałam do Afryki w różne miejsca. Teraz już jestem koordynatorką medyczną, organizuję wyjazdy dla innych, tak że tak wygląda moje działanie - zaznacza stomatolożka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Marcin Meller buduje szkołę w Etiopii. "Uważam, że jak się jest zamożnym, należy coś oddać"
- Polscy lekarze w Afryce. Dlaczego jeżdżą tam pomagać?
- Siostry Hoffman z "Afryki Express" wróciły po programie do Kenii. Pomogły 3-letniemu chłopcu
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News