Mężczyzna szarpał się z jeleniem na drodze do Morskiego Oka. Nagranie obiegło sieć. "Może zabić"

jeleń
Tatry. Mężczyzna szarpał się z jeleniem. Przerażające nagranie
Źródło zdj. gł.: Darren Bennett/Getty Images, Facebook/TATRY
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na nagraniu wykonanym przy popularnej trasie w Tatrach widać turystę, który chwyta jelenia za poroże i wdaje się z nim w bezpośredni kontakt. Sytuację skomentowali eksperci: "Jeleń jest bardzo silnym zwierzęciem i może człowieka zabić. Jest to nieodpowiedzialne".

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-751646
Bliskie spotkanie trzeciego stopnia... z łosiem - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Tatry. Turysta chwycił jelenia za poroże

W internecie rozpowszechniane jest nagranie przedstawiające niebezpieczne zdarzenie na drodze prowadzącej do Morskiego Oka. Widać na nim mężczyznę, który znajduje się bardzo blisko jelenia. Turysta chwyta zwierzę za poroże, szarpie się z nim, a następnie je uderza.

Do sytuacji dochodzi w obecności innych osób. Bliskość ludzi nie powstrzymuje mężczyzny przed kontaktem ze zwierzęciem, mimo że zachowanie jelenia może być trudne do przewidzenia. Poroże nie jest uchwytem, za pomocą którego można bezpiecznie kontrolować zwierzę. Próba jego przytrzymywania oznacza wejście w bezpośrednią konfrontację z dużym i silnym ssakiem.

Nagranie zwróciło uwagę nie tylko ze względu na zachowanie samego turysty. Przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego i naukowcy wskazują, że obecność jeleni w bezpośrednim sąsiedztwie odwiedzających góry jest częścią szerszego problemu.

TPN: to konsekwencja wcześniejszych zachowań turystów

Filip Zięba, zastępca dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego, podkreśla, że dzikie zwierzę zwykle nie zaczyna bez przyczyny podchodzić bardzo blisko człowieka. Do skracania dystansu może prowadzić wielokrotne dokarmianie przez osoby odwiedzające dany teren.

- Ta sprawa ma szerszy wymiar, bo to są konsekwencje działania innych turystów. To nie jest tak, że dzikie zwierzę przychodzi, chodzi sobie koło drogi i od razu podchodzi do turysty na pół metra. To jest konsekwencja nieodpowiedniego zachowania turystów wcześniej, czyli dokarmiania zwierząt - mówi zastępca dyrektora TPN.

Zwierzę otrzymujące jedzenie przy szlaku może stopniowo kojarzyć ludzi z łatwo dostępnym pokarmem. Z czasem jego naturalna ostrożność maleje, a obecność turystów przestaje skłaniać je do wycofania się. Prowadzi to do sytuacji, w których jeleń sam podchodzi do człowieka albo pozostaje w pobliżu uczęszczanej trasy.

Nie oznacza to jednak, że staje się zwierzęciem domowym. Nadal reaguje instynktownie i może gwałtownie odpowiedzieć na dotyk, próbę przytrzymania, hałas czy zablokowanie drogi ucieczki.

Przedstawiciel Tatrzańskiego Parku Narodowego zaznacza, że przypadki niewłaściwego postępowania nie opisują zachowania wszystkich osób odwiedzających góry. Większość turystów nie karmi zwierząt, nie pozostawia odpadów i respektuje zasady obowiązujące na chronionym terenie.

TPN apeluje jednak, aby reagować, gdy ktoś inny łamie te reguły. Zwrócenie uwagi osobie dokarmiającej zwierzę może ograniczyć ryzyko kolejnych niebezpiecznych spotkań.

- Istotne jest, żeby nie być obojętnym na takie działania. Znaczna większość turystów ma świadomość, jak należy się zachowywać. Nie dokarmiają zwierząt, potrafią znieść ze sobą śmieci z gór i nie śmiecą. Takich turystów mamy znaczną większość. Jeżeli widzimy, że ktoś źle się zachowuje, dokarmia zwierzęta, to od razu zwróćmy uwagę. To jest taki nasz apel, Tatrzańskiego Parku Narodowego, żeby ludzie trochę byli naszymi strażnikami. Istotne w tej sprawie jest to, żeby turyści nie dokarmiali zwierząt - dodaje Filip Zięba.

Mężczyzna "walczył" z jeleniem na drodze do Morskiego Oka. "Jest to nieodpowiedzialne"

Dr Robert Maślak z Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego ocenia, że widoczny na nagraniu kontakt człowieka z jeleniem stanowił poważne zagrożenie. Ekspert zwraca uwagę, że zwierzę było przyzwyczajone do obecności ludzi i pojawiało się w uczęszczanym miejscu. Taka habituacja nie eliminuje jednak ryzyka.

- To było zwierzę, które w ogóle jest oswojone, kręci się tam. Jest coraz więcej takich jeleni, które są na szlakach czy w miejscowościach turystycznych i podchodzą do ludzi. To nie pierwsza taka sytuacja, ale jest groźna, dlatego, że jeleń jest bardzo silnym zwierzęciem i może człowieka zabić. Jest to nieodpowiedzialne. Te obrazki, gdzie on trzyma jelenia za poroże, są bardzo niebezpieczne - mówi dr Robert Maślak.

Jeleń dysponuje znaczną siłą, a jego reakcja może nastąpić nagle. Zagrożenie stanowi zarówno poroże, jak i możliwość przewrócenia lub kopnięcia człowieka. Szczególnie ryzykowne jest chwytanie zwierzęcia i ograniczanie mu swobody ruchu, ponieważ może ono potraktować takie działanie jako atak.

Niebezpieczeństwo dotyczy nie tylko osoby bezpośrednio prowokującej jelenia. W pobliżu znajdowali się także inni ludzie, którzy w razie gwałtownej reakcji zwierzęcia również mogliby zostać narażeni.

Co zrobić podczas spotkania z jeleniem?

Podstawową zasadą jest zachowanie dystansu. Nie należy podchodzić do jelenia, dotykać go, próbować zrobić zdjęcia z bliska ani stawać pomiędzy nim a możliwą drogą odejścia. Niedopuszczalne jest również chwytanie za poroże czy podejmowanie prób przepędzenia zwierzęcia siłą.

Dr Robert Maślak zaleca, aby jelenia spokojnie ominąć i nie inicjować kontaktu.

- Omijać, na pewno nie zaczepiać. To nie jest też tak, że one od razu rzucają się na człowieka. Musi zaistnieć pewna sytuacja. Zwierzę może być podrażnione albo domagać się właśnie jedzenia - mówi ekspert.

Samo pojawienie się jelenia na drodze nie oznacza zatem, że zwierzę zaatakuje. Ryzyko wzrasta jednak wtedy, gdy człowiek skraca dystans, prowokuje je lub próbuje nawiązać bezpośredni kontakt. Najbezpieczniejszą reakcją pozostaje pozostawienie zwierzęciu przestrzeni i spokojne oddalenie się.

Więcej informacji na stronie tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Berenika Olesińska