John Frieda - ikona fryzjerstwa, która podbiła świat gwiazd i mediów
John Frieda urodził się w Londynie w 1951 roku w rodzinie fryzjerów, dla których sztuka strzyżenia była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Swoje pierwsze kroki w branży stawiał pod okiem ojca i dziadka, by wkrótce dołączyć do prestiżowego salonu Leonarda Lewisa - miejsca znanego z kreowania nowych trendów. To właśnie tam rozwijał swój talent i poznał świat wielkich nazwisk.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Sławę przyniosła mu praca z takimi gwiazdami jak modelka Twiggy, pierwsza dama Jackie Kennedy oraz wokalista The Rolling Stones, Mick Jagger. W 1976 roku otworzył własny salon w centrum Londynu, który szybko stał się centrum spotkań brytyjskiej śmietanki towarzyskiej. Fryzjer nie zwalniał tempa, otwierając kolejne salony m.in. na Barbadosie, Ibizie czy w Los Angeles. To właśnie Frieda odpowiadał za powstanie kultowej fryzury "Purdey" dla Joanny Lumley, która na zawsze wpisała się do historii popkultury. Jako mentor i innowator, przez dekady wyznaczał nowe trendy, sprawiając, że strzyżenie włosów stało się prawdziwą sztuką.
Twórca biznesowego imperium i innowator kosmetyków do włosów
John Frieda to nie tylko fryzjer gwiazd, ale również utalentowany przedsiębiorca, który zrewolucjonizował rynek kosmetyków do pielęgnacji włosów. W latach 90. postanowił wycofać się z codziennej pracy w salonie, by skupić się na rozwoju swojej autorskiej linii produktów. Największą sławę przyniosło mu serum, które od 1988 roku stało się must-have dla osób walczących z niesfornymi włosami.
Marka John Frieda szybko zdobyła popularność na całym świecie, trafiając do łazienek tysięcy kobiet i mężczyzn. W 2002 roku, wspólnie z partnerką biznesową Gail Federici, sprzedał swoje imperium japońskiemu koncernowi Kao za imponującą kwotę 450 milionów dolarów. Jego rady i filozofia pracy inspirowały kolejne pokolenia stylistów - Frieda zawsze podkreślał, że najważniejsze jest tworzenie fryzur, które sprawiają klientom radość i podkreślają ich osobowość. Jako mentor i autorytet, pozostawił po sobie nie tylko innowacyjne produkty, ale także niezliczoną liczbę uczniów i współpracowników, którzy dziś kontynuują jego wizję.
Modelka i osobowość telewizyjna Jo Wood, była żona gitarzysty zespołu Rolling Stones Ronniego Wooda, określiła wiadomość o jego śmierci jako "bardzo smutną". Cetera Lamb, dyrektor kreatywna salonu Frieda w Londynie, powiedziała, że branża straciła "prawdziwą legendę, prawdziwego nonkonformistę w dziedzinie fryzjerstwa".
Zobacz także:
- 3-latek potrącony przez karetkę na terenie przedszkola. Są wyniki sekcji zwłok
- Tak bliscy wspominają Katarzynę Stoparczyk. "Czujemy ją cały czas"
- Popularna prezenterka przeszła podwójną mastektomię. "Bardzo cierpiałam"