Popularna prezenterka przeszła podwójną mastektomię. "Bardzo cierpiałam"

Sara Gore
Prezenterka Sara Gore przeszła podwójną mastektomię
Źródło zdj. gł.: John Lamparski/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sara Gore, jedna z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek amerykańskiej stacji NBC, przez lata pozostawała pod ścisłą kontrolą lekarzy ze względu na obciążenia rodzinne. Mimo regularnych badań diagnoza postawiona w marcu 2026 r. całkowicie zmieniła jej codzienność. Dziennikarka opowiedziała teraz nie tylko o operacji i rekonwalescencji, lecz także o mniej widocznych, psychicznych konsekwencjach leczenia.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-816204
Profilaktyka raka piersi – badanie, którego nie warto odkładać (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Sara Gore usłyszała diagnozę. Prezenterka miała raka piersi

Sara Gore należy do znanych postaci amerykańskiej telewizji. Widzowie stacji NBC kojarzą ją przede wszystkim z programów "New York Live" oraz "Open House". Przez lata jej praca polegała na prowadzeniu rozmów, relacjonowaniu wydarzeń i występowaniu przed kamerami. W 2026 r. to jednak jej prywatne doświadczenia stały się tematem, którym postanowiła podzielić się z odbiorcami.

W marcu prezenterka dowiedziała się, że ma raka piersi. Informacja przyszła mimo systematycznej profilaktyki i regularnych wizyt kontrolnych. Gore zdawała sobie sprawę, że ze względu na historię chorób w rodzinie znajduje się w grupie zwiększonego ryzyka. Nowotwór piersi zdiagnozowano wcześniej zarówno u jej matki, jak i siostry.

Z tego powodu 50-latka poddawała się mammografii co pół roku. Kontrole pozwalały na uważne monitorowanie jej stanu zdrowia, ale nie mogły całkowicie przygotować jej na moment, w którym badania potwierdziły chorobę.

W rozmowie z magazynem "People" Gore przyznała, że przez lata brała pod uwagę możliwość zachorowania. Czym innym była jednak świadomość rodzinnego obciążenia, a czym innym otrzymanie diagnozy dotyczącej jej samej.

- To było jak uderzenie w twarz. Chociaż byłam na to przygotowana, że ​​tak powiem, wcale nie byłam. Moje serce stanęło - tłumaczyła Sara Gore.

Sara Gore przeszła podwójną mastektomię

30 kwietnia 2026 r. Sara Gore przeszła podwójną mastektomię, czyli operacyjne usunięcie obu piersi. Następnie poddała się ich rekonstrukcji. Wybór zakresu zabiegu był związany zarówno z oceną sytuacji medycznej, jak i z doświadczeniami jej rodziny.

Szczególne znaczenie miała historia matki prezenterki. Dwa lata po wcześniejszym zabiegu oszczędzającym pierś choroba u niej powróciła. Gore, mając w pamięci ten przebieg leczenia, chciała możliwie najbardziej ograniczyć ryzyko, że w przyszłości ponownie będzie musiała mierzyć się z nowotworem.

Po operacji okazało się, że zmiany nowotworowe były obecne także w drugiej piersi. Oznaczało to, że usunięcie wyłącznie jednej mogłoby pozostawić prezenterkę przed perspektywą kolejnego leczenia.

- To potwierdziło, że postąpiłam właściwie - przyznała Sara Gore.

Jednocześnie wyniki przyniosły ważną informację: nowotwór nie rozprzestrzenił się do węzłów chłonnych. Chorobę udało się rozpoznać na wczesnym etapie, do czego przyczyniła się regularna diagnostyka.

Leczenie wpłynęło na psychikę prezenterki

Operacja była dla Gore znacznym obciążeniem fizycznym. Po zabiegu rozpoczął się długi proces odzyskiwania sprawności, któremu towarzyszyły uciążliwe dolegliwości. Przez około trzy miesiące prezenterka odczuwała silny ból nerwowy obejmujący prawą rękę. Miała również ograniczoną swobodę ruchów. Problemy te utrudniały wykonywanie zwykłych, codziennych czynności i wydłużały drogę do odzyskania samodzielności.

Prezenterka otwarcie opowiedziała również o psychicznym koszcie leczenia. Długotrwały ból, problemy z poruszaniem ręką i zmiana codziennego rytmu doprowadziły do wyraźnego obniżenia nastroju. Gore przyznała, że w pewnym momencie zaczęła doświadczać stanów depresyjnych.

- Wpadłam do dołka i zaczęłam popadać w głęboką depresję. Bardzo cierpiałam i chyba zaczęłam się nad sobą użalać, tkwiąc w swojej rutynie - powiedziała 50-letnia Gore w rozmowie z "People".

W swojej wypowiedzi prezenterka odniosła się również do statystyk zachorowań. Podkreśliła, że za każdą liczbą stoi konkretna osoba oraz jej rodzina.

- Jeden na ośmiu? To nie statystyka. To ktoś, kogo znasz. Dlatego tak ważne jest ciągłe podnoszenie świadomości i dostarczanie wszystkim wszystkich niezbędnych informacji. Musimy się upewnić, że raka piersi nie da się zignorować. Trzeba z nim walczyć - podsumowała Sara Gore.

Zobacz także:

Źródło: "People"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska