Karmienie piersią chroni przed nowotworem? Onkolog obala mity: "Mówię wprost"

Mama karmiąca piersią
Czy karmienie piersią faktycznie chroni przed nowotworami? Onkolog wyjaśnia
Źródło zdj. gł.: Abraham Gonzalez Fernandez/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ciąża, karmienie piersią ani prawidłowy wynik badania nie powinny usypiać czujności – ostrzega chirurg onkologiczny dr Piotr Furga. Specjalista obala groźne mity dotyczące raka piersi. Przypomina przy tym o diagnostyce, profilaktyce oraz możliwościach, jakie daje nowoczesna chirurgia rekonstrukcyjna.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Szczepionka na raka piersi
Szczepionka na raka piersi
Źródło: Dzień Dobry TVN
  • Guzek wykryty podczas ciąży lub karmienia piersią może być objawem raka, a macierzyństwo nie chroni przed zachorowaniem.
  • Prawidłowy wynik mammografii nie daje stuprocentowej pewności.
  • W razie wątpliwości diagnostykę należy uzupełnić, np. o USG lub dodatkowe zdjęcia.

Karmienie piersią nie chroni przed rakiem?

Guzek wyczuty podczas ciąży lub karmienia piersią może być objawem raka – przypomniał w rozmowie z PAP chirurg onkologiczny dr Piotr Furga. Przestrzegł przed przekonaniami, które usypiają czujność i podkreślił, że nawet prawidłowy wynik mammografii nie daje stuprocentowej pewności. Kierownik Oddziału Chirurgii i Rekonstrukcji Piersi (Breast Unit) w Wojskowym Instytucie Medycznym – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie, zwrócił uwagę, że macierzyństwa nie można traktować jako zabezpieczenia przed nowotworem.

- Kobieta wyczuwa guzek podczas ciąży albo karmienia i tłumaczy sobie, że to nie może być rak. Może. Mamy pacjentki, u których nowotwór rozpoznano właśnie w takim okresie – wskazał.

Zaznaczył, że także kobieta, która urodziła kilkoro dzieci, może zachorować. Odwrotne przekonanie może opóźnić rozpoznanie choroby.

Wykrywanie raka piersi

Ograniczenia ma również mammografia. Jak wyjaśnił chirurg, niektóre piersi są trudniejsze do oceny radiologicznej. Jeśli radiolog ma wątpliwości, może zalecić uzupełnienie diagnostyki, np. o dodatkowe zdjęcia mammograficzne albo USG. Zdarza się jednak, że pacjentka otrzymuje prawidłowy wynik, mimo że w piersi rozwija się rak.

- Żadne badanie nie daje stuprocentowej pewności, a obraz ocenia człowiek, ale to nie jest powód, żeby przestać się badać. Gdybyśmy zrezygnowali z narzędzi dlatego, że nie są doskonałe, kobiet nieświadomych swojej choroby byłoby znacznie więcej – podkreślił.

Dwuletni odstęp między mammografiami jest standardem badań populacyjnych u kobiet bez szczególnych obciążeń. Postępowanie wymaga jednak indywidualnego ustalenia m.in. u pacjentek obciążonych rodzinnie, z mutacją zwiększającą ryzyko zachorowania czy z piersiami trudnymi do oceny. Mammografia i USG mogą się uzupełniać, zwłaszcza przy gęstej tkance gruczołowej.

Kiedy badać piersi?

Furga przypomniał też, że granice wieku w programie przesiewowym nie wyznaczają końca opieki nad pacjentką. Kobiety starsze niż 74 lata nadal mogą być kierowane na badania - potrzebują tylko skierowania od lekarza. Podobnie jest z kobietami młodszymi niż 45 lat, jeśli istnieją wskazania do diagnostyki.

Przy mutacjach związanych z bardzo wysokim ryzykiem raka lekarze rozmawiają z pacjentkami o profilaktycznej mastektomii. Furga zaznaczył, że wynik badania genetycznego wymaga właściwej interpretacji - różne zmiany w obrębie tego samego genu mogą mieć odmienne znaczenie.

- Przy mutacjach związanych z bardzo wysokim ryzykiem mówię wprost, że uważam profilaktyczną operację za rozsądne rozwiązanie. Pacjentki bywają niezdecydowane, potrzebują jasnego stanowiska lekarza – zaznaczył onkolog.

Rekonstrukcja piersi po operacji

W rozmowie z PAP chirurg opowiedział również o rekonstrukcji piersi z własnych tkanek pacjentki. WIM planuje pierwszą taką operację na listopad. Metodę stosuje już kilka ośrodków w Polsce. Polega ona na pobraniu skóry i tkanki tłuszczowej z dolnej części brzucha oraz odtworzeniu z nich piersi. Aby zapewnić tkance ukrwienie, chirurg pod mikroskopem łączy naczynia pobranego płata z naczyniami w okolicy klatki piersiowej. 

Nie każda pacjentka może skorzystać z tej techniki. Bardzo szczupła kobieta może nie mieć wystarczającej ilości tkanki, a znaczenie mają także wcześniejsze rozległe operacje brzucha, urazy i przebyte stany zapalne. Zaletą metody jest naturalność odtworzonej piersi.

- Po rekonstrukcji, kiedy spotykamy się na kolejnych kontrolach, widzę większą pewność siebie. Kobieta mówi, że znowu może założyć strój kąpielowy albo sukienkę z dekoltem, przestaje się wstydzić rozebrać – opowiadał dr Piotr Furga.

Podkreślił, że po rozpoznaniu raka warto szukać ośrodka z doświadczonym zespołem zajmującym się chorobami piersi, zapewniającego także leczenie rekonstrukcyjne. Wskazał, że dobrze przygotowane Breast Unity działają również w szpitalach wielospecjalistycznych, gdzie pacjentki z dodatkowymi chorobami mogą korzystać z pomocy innych specjalistów.

- To ważne, bo leczymy człowieka z całym jego bagażem chorób – podsumował.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Mira Suchodolska, oprac. Teofila Siewko
Czytaj także: