Christa Pike podczas egzekucji była chora na raka. Adwokat: "To jawna forma tortury"

Christa Pike podczas egzekucji była chora na raka. Adwokat: "To jawna forma tortury"
Christa Pike podczas egzekucji była chora na raka. Adwokat: "To jawna forma tortury"
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Christa Pike w 1995 roku została najmłodszą kobietą skazaną na karę śmierci w Tennessee. W 2026 roku świat obiegła informacja o jej nieudanej egzekucji - kobieta przeżyła śmiertelny zastrzyk. W tym czasie chorowała na rzadki nowotwór krwi. Adwokaci więźniarki już na początku roku ostrzegali, że jej stan zdrowia może sprawić, że egzekucja będzie wyjątkowo bolesna i niebezpieczna.

Christa Pike cierpi na rzadki nowotwór

Christa Pike od lat przebywa w izolatce w ośrodku Debry K. Johnson w Tennessee. 30 września miała zostać przeprowadzona jej egzekucja za pomocą śmiertelnego zastrzyku, jednak cała procedura zakończyła się niepowodzeniem. Zespół miał ogromne trudności z założeniem kroplówek, a Pike przeżyła dwie serie zastrzyków. Sytuacja była na tyle poważna, że do zakładu karnego wezwano służby ratunkowe, a więźniarka spędziła następne 10 dni w szpitalu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

Czy resocjalizacja w polskich więzieniach działa?
Resocjalizacja – czy to działa?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Jej adwokaci już wcześniej ostrzegali, że cierpi ona na rzadką chorobę mieloproliferacyjną - nowotwór krwi, który powoduje m.in. podwyższony poziom płytek krwi i zwiększa ryzyko powikłań. W oficjalnych pismach podkreślano, że w przypadku Pike śmiertelny zastrzyk może spowodować bolesny obrzęk płuc.

- Obrzęk płuc nie jest po prostu bolesny lub nieprzyjemny; może powodować uczucie duszenia się lub tonięcia, które eksperci porównują do odczuć celowo wywoływanych podczas podtapiania, co jest jednoznaczną formą jawnej tortury - tłumaczy prawnik kobiety w piśmie procesowym.

Egzekucja Christy Pike

Prawnicy Pike podkreślają, że choroba nowotworowa oraz liczne powikłania zdrowotne sprawiają, że nawet rutynowe czynności, takie jak pobieranie krwi, są dla niej bolesne i trudne. W pozwie złożonym w styczniu 2026 r. prawnicy argumentowali, że jej egzekucja narusza Konstytucję Stanów Zjednoczonych, narażając kobietę na nadmierny ból i cierpienie.

Zwrócili także uwagę na niedoskonałości systemu - nowy protokół egzekucyjny nie zapewniał obrońcom natychmiastowego dostępu do telefonu podczas procedury, co mogło utrudnić interwencję w przypadku nieprawidłowości. Po nieudanej egzekucji Pike wróciła do izolatki, a jej prawnicy walczą obecnie o zakończenie wieloletniej izolacji.

Przyszłość skazanej pozostaje niepewna - gubernator Tennessee zarządził zawieszenie wszelkich egzekucji i niezależne dochodzenie w sprawie dramatycznych wydarzeń z 30 września.

Zobacz także:

Źródło: People
Autorka/Autor: Agnieszka Wojnarowska