Marcin Meller buduje szkołę w Etiopii. "Uważam, że jak się jest zamożnym, należy coś oddać"

Marcin Meller pomaga dzieciom w Etiopii
Marcin Meller chce wybudować szkołę w Afryce
Źródło: Dzień Dobry TVN
Marcin Meller jest dziennikarzem i pisarzem, pracował również jako korespondent wojenny. Od wielu lat fascynuje go Etiopia. To właśnie tam chce wybudować szkołę. Skąd taki pomysł? Co sprawia, że właśnie ten afrykański kraj jest dla niego wyjątkowym miejscem? O tym opowiedział w Dzień Dobry TVN. Zobacz, jak można wesprzeć jego inicjatywę.

Marcin Meller o fascynacji Etiopią

Marcin Meller pierwszy raz odwiedził Etiopię w 1993 roku. Miał wtedy 25 lat i pojechał tam razem z czwórką znajomych.

- Postanowiliśmy przejechać Afrykę i tak trafiliśmy pierwszy raz do Etiopii, przeżywając wszystkie możliwe zdziwienia. Etiopia jest różna od wszystkich afrykańskich krajów i w ogóle nie ma takiego drugiego kraju na świecie - stwierdził. Jak dodał, Etiopia ma sięgającą tysięcy lat wstecz kulturę.

- Ma swój alfabet, swoją sztukę, swoje jedzenie - wyliczał dziennikarz. Niezwykle ważnym elementem etiopskiej kultury jest spożywanie kawy.

- Pani, która siedzi na stołeczku na ulicy, praży te ziarna na bieżąco. Potem daje do powąchania klientom, czy dobrze przyprażyła. Na wsiach, gdzie niewiele się dzieje, tak naprawdę nie wypada wyjść przed trzecią kawą - tłumaczył.

Marcin Meller chce wybudować szkołę w Etiopii

Marcin Meller wyznał, że po pierwszej wizycie w Etiopii powiedział sobie, że już nigdy nie wróci do tego "przeklętego kraju". Jednak od tamtej pory odwiedził go aż siedem razy. W ostatnim czasie celem jego wypraw jest region Tigraj. To właśnie tam dziennikarz buduje szkołę.

Tigraj pozostaje w konflikcie z rządem Etiopii. Pięć lat temu region dotknęła krwawa wojna domowa, która na dwa lata odcięła go od świata.

- Ta wojna zniszczyła wszystko, co Tigraj miał wcześniej, szczególnie w sektorze edukacji. Ponad 30 proc. nauczycieli nie zostało odnalezionych. Nie wiemy, co się z nimi stało - wyjaśnił Kiros Guesh Abreha, minister do spraw edukacji Tigraju.

- Wiele szkół zostało zniszczonych, ograbionych, wielu uczniów zostało przesiedlonych, a region stracił wielu wykształconych ludzi - podkreślił Kibrom Tesfay Abraha, przewodnik z Tigraju, historyk.

Motorem do wybudowania szkoły w tym regionie było dla Marcina Mellera pewne spotkanie.

- Zobaczyliśmy dziewczynkę, która pasła kozy i czytała książkę. Powiedziała, że to jest pożyczona książka od kogoś ze szkoły, bo ona nie ma pieniędzy na książki. Spytałem, czy mógłbym jej sfinansować naukę. Historia Rachel bardzo mnie poruszyła - wyjaśnił.

- Niedawno założyłem fundację. Moją inicjatywę budowy szkoły wsparła również Omenaa Mensah - zaznaczył.

Marcin Meller - dlaczego buduje szkołę w Etiopii?

W ocenie dziennikarza, każdy, kto jeździ po świecie, wie, że Polska to zamożny kraj.

- Uważam, że jak się jest zamożnym, należy coś oddać. Nam pomagano przez chude lata. Braliśmy do świata bardzo dużo przez długie lata, teraz możemy dać. Uważam, że jak na tak duży i bogaty kraj, nadal Polska daje relatywnie mało - ocenił w Dzień Dobry TVN Marcin Meller. Jak wskazał, edukacja w region Tigraj jest "towarem luksusowym": na 7 milionów ludzi 1,2 miliona dzieci nie chodzi do szkoły.

- Edukacja średnia, szkoła średnia, gimnazjum, liceum, to praktycznie w większości tego świata nie istnieje - mówił nasz gość. Po wojnie domowej, która przetoczyła się przez Tigraj, aż 90 proc. szkół zostało zniszczonych.

- Dziesiątki tysięcy nauczycieli zamordowanych, nauczycielek zgwałconych. Taka jest ta rzeczywistość. W związki z czym mój przyjaciel etiopski, kiedy wpadłem na ten pomysł pół roku temu, żeby nie tylko pomagać indywidulanie, ale zbudować szkołę, powiedział, że szczególnie szkoła średnia (jest potrzebna). Praktycznie 100 proc. dziewczynek kończy podstawówkę, lat 12, idzie do pracy w polu, chłopcy też. A szkoła średnia buduje człowieka. Ta szkoła, którą zacząłem już budować, to ma być taka dobra zawodówka, żeby dać tym dzieciom fach w ręku, a najlepszych wysłać na studia, ale przede wszystkim zawód - powiedział.

Choć Marcin Meller budowę szkoły finansuje z własnych środków, założono też specjalną zbiórkę. Osoby, które chcą wesprzeć inicjatywę dziennikarza, mogą to zrobić TUTAJ.

Więcej o tej niezwykłej inicjatywie dowiecie się tego z poniższej rozmowy.

Marcin Meller buduje szkołę w Etiopii
Marcin Meller buduje szkołę w Etiopii!
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: