Czerwone Wierchy płoną rdzawą czerwienią
- To jedno z najbardziej charakterystycznych zjawisk jesienią w Tatrach. Sit skucina, który latem jest zielony, wraz z nadejściem jesieni przebarwia się na rdzawoczerwony kolor. Na rozległych zboczach Czerwonych Wierchów efekt jest szczególnie spektakularny i właśnie stąd pochodzi ich nazwa – powiedział PAP przewodnik i edukator Tatrzańskiego Parku Narodowego Tomasz Zając.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Czerwone Wierchy tworzą cztery szczyty: Ciemniak (2096 m n.p.m.), Krzesanica (2122 m), Małołączniak (2096 m) i Kopa Kondracka (2005 m). Grań jest jednym z popularnych celów tatrzańskich wycieczek.
– Jesienne przebarwienia nie dotyczą oczywiście wyłącznie Czerwonych Wierchów. Podobne kolory możemy obserwować w innych partiach szczytowych, gdzie występuje sit skucina, ale tutaj zajmuje on ogromne powierzchnie, dlatego z daleka można obserwować charakterystyczną czerwoną połać – wyjaśnił Zając.
Jesienny spektakl natury, który musisz zobaczyć
Sit skucina jest charakterystyczną rośliną wysokogórską. Występuje m.in. w Tatrach, na Babiej Górze i w Sudetach. Roślina ma także znaczenie dla ochrony górskich zboczy, ponieważ jej system korzeniowy pomaga stabilizować podłoże i ograniczać erozję. Najlepszym okresem na obserwowanie jesiennych barw w Tatrach jest wrzesień i pierwsza połowa października.
– Jesień w Tatrach ma zupełnie inną kolorystykę niż lato. Z jednej strony mamy barwne lasy reglowe, z drugiej czerwieniejące murawy, a przy dobrej pogodzie do tego dochodzą bardzo dobre widoki. Warto jednak pamiętać, że jesienią dzień jest już krótszy, a warunki w górach mogą szybko się zmieniać – powiedział przewodnik.
Czerwone Wierchy można zdobywać m.in. od strony Doliny Kościeliskiej, Małej Łąki czy Hali Kondratowej. Popularna jest również trasa prowadząca granią od strony Kasprowego Wierchu w stronę Giewontu.
Zobacz także:
- Zszedł z gór przebity na wylot kijem trekkingowym. Dlaczego nie wezwał pomocy? "To miało wpływ"
- Jedna z dwóch kobiet w TOPR łączy pracę lekarki i ratowniczki. "Były delikatne drwiny, kwestionowanie jej kwalifikacji"
- Kraina rysia. Jak wygląda proces wypuszczania go na wolność? "Drapieżników nie należy lekceważyć"