Wojna na Bliskim Wschodzie sparaliżowała ruch lotniczy. "Odwoływane loty, opóźnienia, postoje"

Wojna na Bliskim Wschodzie - zmiany tras samolotów i odwołane loty
Jak konflikt wpływa na podróże Polaków?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Wojna na Bliskim Wschodzie poważnie zakłóciła funkcjonowanie transportu lotniczego. Tysiące pasażerów utknęło na lotniskach, a przewoźnicy muszą mierzyć się z opóźnieniami, dodatkowymi kosztami oraz trudnościami logistycznymi. O konsekwencjach "zamkniętego nieba" w Dzień Dobry TVN opowiedzieli Paweł Kunz, podróżnik i ekspert branży turystycznej, który wielokrotnie był w Iranie oraz Mariusz Piotrowski, dziennikarz i ekspert rynku lotniczego.
Kluczowe fakty:
  • Wojna na Bliskim Wschodzie. Wiele państw zdecydowało się zamknąć swoją przestrzeń powietrzną ze względów bezpieczeństwa, co zmusiło linie lotnicze do odwołania licznych połączeń lub kierowania samolotów na dłuższe, alternatywne trasy.
  • Zakłócenia dotyczą zarówno lotów regionalnych na Bliskim Wschodzie, jak i części połączeń między Europą, Azją i Afryką, które zwykle przebiegają nad tym obszarem.

Wojna na Bliskim Wschodzie - zmiany tras samolotów i odwołane loty

Przez ostatnie lata Bliski Wschód stał się główną bramą transferową między Europą a Azją. Tymczasem obecna tam wojna i okresowe zamykanie przestrzeni powietrznej w regionie powodują bardzo duże utrudnienia.

- Jeżeli chcemy teraz podróżować do Azji, zwłaszcza w rozsądnych pieniądzach, nie mamy wielkiego wyboru. Mamy być może Stambuł. Natomiast te wszystkie lotniska na Bliskim Wschodzie, czyli Dubaj, Abu Zabi, Doha, są głównie przesiadkowe i korytarzem między Europą a Azją, więc to jest tak naprawdę w tej chwili takie strategiczne miejsce, jeśli chodzi o podróże, logistykę, transport. [...] Fakt, że teraz te przestrzenie powietrzne w większości krajów Bliskiego Wschodu są zamknięte, powoduje, że tak naprawdę czas podróży się znacząco wydłuża - mówił Mariusz Piotrowski w Dzień Dobry TVN.

Jak zaznaczył ekspert, obecnie loty są odwoływane, pojawiają się opóźnienia, postoje na dotankowanie i wiele innych problemów natury operacyjnej.

Wojna na Bliskim Wschodzie sparaliżowała ruch lotniczy. Turyści m.in. w Abu Zabi nie zapłacą za hotel

Władze Abu Zabi zobowiązały się pokryć koszty przedłużonego pobytu turystów, którzy nie mogą opuścić miasta z przyczyn niezależnych od siebie.

- Jeśli jesteś w miejscu, w którym nie masz pokrytych kosztów, masz problem. Tutaj, jak w pewnym oczku, skupiły się różne modele zarządzania kryzysowego. Moim zdaniem idealny model ma miejsce w Emiratach Arabskich, chociażby w Abu Zabi, gdzie władze tego emiratu powiedziały wprost: "Nie przejmuj się niczym, jeżeli dotknęły ciebie odwołania lotów, jeżeli jesteś u nas i nie możesz wrócić do Europy, do Polski, to jesteś naszym gościem, jesteś w naszych hotelach, nikt ciebie nie wykwateruje, nie musisz płacić, [...] a momencie, w którym wrócisz do domu, to hotelarze rachunek za twój pobyt wydłużony wyślą do nas, a my ten rachunek pokryjemy" - przekazał Paweł Kunz.

Więcej na ten temat w wideo zamieszczonym na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także: