- Rak to choroba, której szczególnie mocno się boimy.
- Co więcej, często zdarza się, że nie wiemy, jak rozmawiać z chorymi i unikamy kontaktu z nimi.
- Marzena Stelmach-Tondos, psycholożka z PsychoMedic wyjaśniła, skąd biorą się te obawy, podpowiada, jak sobie z nimi poradzić oraz jak rozmawiać z osobami, które chorują na raka.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Dlaczego boimy się choroby nowotworowej?
Katarzyna Oleksik, dziendobry.tvn.pl: Dlaczego akurat choroba onkologiczna budzi w nas taki lęk?
Marzena Stelmach-Tondos, psycholożka z PsychoMedic: Choroba nowotworowa uruchamia jeden z najbardziej pierwotnych mechanizmów psychologicznych - lęk egzystencjalny związany ze śmiercią i utratą kontroli. W przeciwieństwie do wielu innych chorób, rak w świadomości społecznej nadal jest silnie powiązany z cierpieniem, niepewnością i nieprzewidywalnym przebiegiem. Dodatkowo działa tu tzw. heurystyka dostępności - w mediach często pojawiają się dramatyczne historie, łatwiej przywołujemy negatywne scenariusze niż te zakończone zdrowieniem.
Istotne jest też to, że nowotwór podważa poczucie bezpieczeństwa: pokazuje, że choroba może pojawić się "bez ostrzeżenia", nawet u osób dbających o zdrowie. To narusza nasze przekonanie, że mamy wpływ na własne życie i ciało.
Zdarza się, że odcinamy się od osób, które chorują na raka.
To nie wynika wyłącznie z braku empatii. Najczęściej jest efektem lęku i bezradności. Kontakt z osobą chorą konfrontuje nas z własną śmiertelnością, co psychicznie jest bardzo trudne. Dodatkowo wiele osób nie wie, jak się zachować - boi się powiedzieć coś nieodpowiedniego, więc wybiera unikanie.
Z punktu widzenia psychologii jest to forma mechanizmu obronnego - unikania, który chwilowo obniża napięcie, ale jednocześnie pogłębia izolację osoby chorej.
Choroba nowotworowa - jak o niej rozmawiać?
Jak rozmawiać z osobą, która choruje? Jakich zwrotów powinniśmy używać, a których najlepiej unikać?
Najważniejsze jest bycie obecnym i autentycznym, a nie "idealnie wspierającym". Osoby chore nie potrzebują gotowych formuł, lecz poczucia, że mogą być widziane i słyszane bez oceniania. Warto używać komunikatów: "Jestem tu dla Ciebie", "Jeśli chcesz, możesz mi powiedzieć, co czujesz", "Nie wiem, co powiedzieć, ale bardzo Ci współczuję".
Natomiast unikać trzeba: bagatelizowania ("będzie dobrze", "inni mają gorzej"), nadmiernego pocieszania na siłę, radzenia bez pytania ("musisz myśleć pozytywnie"), przenoszenia rozmowy na siebie ("ja miałam podobnie…").
Badania nad wsparciem społecznym pokazują jednoznacznie, że najbardziej pomocna jest empatyczna obecność, a nie próba "naprawiania" sytuacji.
Bardzo często mówimy, że ktoś "walczy z rakiem". To dobre określenie czy może jednak uderza w pacjentów?
To określenie jest ambiwalentne. Dla części pacjentów metafora walki daje poczucie sprawczości i mobilizuje. Jednak dla wielu może być obciążająca. Wprowadza bowiem ukryte założenie, że wynik choroby zależy od "siły" pacjenta. To może prowadzić do poczucia winy ("nie walczyłem wystarczająco"), szczególnie w sytuacjach pogorszenia stanu zdrowia.
W literaturze coraz częściej podkreśla się, że język powinien być neutralny i dostosowany do osoby chorej, a nie narzucający jedną narrację. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest mówienie o "leczeniu", "procesie chorowania" czy "doświadczaniu choroby".
Jak nie bać się choroby?
Czy i jak można zmienić myślenie o chorobie nowotworowej?
Zmiana zaczyna się od edukacji i normalizacji. Współczesna onkologia w wielu przypadkach pozwala traktować nowotwór jako chorobę przewlekłą, a nie wyrok. Równocześnie potrzebna jest zmiana narracji społecznej - od dramatyzowania w kierunku bardziej zróżnicowanego obrazu chorowania.
Na poziomie indywidualnym kluczowe jest rozwijanie kompetencji emocjonalnych: umiejętności bycia przy kimś w trudności bez potrzeby jej "naprawiania". To wymaga akceptacji, że nie mamy pełnej kontroli - ani nad chorobą, ani nad emocjami drugiego człowieka.
Zobacz także:
- Nieuleczalne choroby – czy można się przed nimi ustrzec?
- Co najmniej połowa chorych nie wie o problemie. Jak niebezpieczne może być stłuszczenie wątroby?
- Miał 34 lata, gdy zachorował na nowotwór piersi. "Stanąłem twarzą w twarz ze śmiercią"