Uzależnienie od paracetamolu - gdy jedna tabletka przestaje wystarczać
Dominik Kapusta przyznał w Dzień Dobry TVN, że początki jego problemów z uzależnieniem od leków były niepozorne. Paracetamol miał być szybkim i prostym sposobem na radzenie sobie z codziennym bólem głowy, który towarzyszył mu przy intensywnym trybie życia.
- Gdy zacząłem brać paracetamol, to stwierdziłem, że zwykła dawka przy zwykłym bólu to jest dla mnie za mało, bo mój organizm jest przeciążony pracą, dużą ilością aktywności. Taki podstawowy ból jaki był, to ból głowy. Uważałem, że jedna tabletka to dla mnie za mała dawka, żeby ten ból zwalczyć. To było tylko moje twierdzenie, bo każdy organizm by sobie dał radę z jedną tabletką - przekonywał mężczyzna w programie.
Z czasem jednak granica między pomocą a nadużyciem zaczęła się zacierać. Dominik Kapusta początkowo trzymał się zaleceń, ale szybko zaczął je ignorować.
- Na początku starałem się trzymać zaleceń, że maksymalnie chyba cztery dziennie. Jednak później nawet po 20 tabletek dziennie. Ten ból ustępował, ale ja twierdziłem, że za wolno. Żeby to przyśpieszyć, brałem kolejne. A potem dochodziło nawet do momentu, kiedy nic mnie nie bolało, a ja zapobiegawczo zacząłem brać te tabletki. To już był etap uzależnienia, o czym dowiedziałem się później - wyznał gość Dzień Dobry TVN.
Mężczyzna przez długi czas nie dostrzegał problemu. Sygnał, że coś może być nie tak, otrzymał od swoich bliskich. Zachowanie Dominika Kapusty zaczęło bowiem budzić niepokój, zwłaszcza gdy sięgał po tabletki w sytuacjach, które nie wymagały żadnej interwencji przeciwbólowej.
- Zauważyli to znajomi. (...) Ja będąc cały dzień ze znajomymi, potrafiłem tych kilka tabletek wziąć. Dla nich to było za dużo. Ja te ich alerty na początku odpychałem - zaznacza walczący z uzależnieniem mężczyzna.
Czy paracetamol może uzależniać?
W studiu Dzień Dobry TVN obecna była również dr Justyna Milewska, która wyjaśniła, że choć paracetamol nie posiada właściwości uzależniających w sensie farmakologicznym, to problem może mieć charakter behawioralny.
- Paracetamol nie jest lekiem z potencjałem uzależniającym. On działa typowo przeciwbólowo i przeciwgorączkowo. Przyzwyczajamy się. To jest behawioralne i psychologiczne uzależnienie - tłumaczy lekarz rodzinny.
Mechanizm, który opisuje ekspertka, jest prosty, ale podstępny. Z początku lek faktycznie łagodzi ból, potem zaczyna być stosowany "na wszelki wypadek", aż w końcu staje się elementem codziennego funkcjonowania.
- Najpierw bierzemy, bo boli. Potem boimy się, że będzie bolało, to bierzemy na zapas. A potem te ilości są już potrzebne coraz większe - komentuje dr Justyna Milewska.
Jednym z najgroźniejszych skutków długotrwałego nadużywania leków przeciwbólowych są tzw. bóle z odbicia. To paradoksalna sytuacja, w której lek, zamiast pomagać, zaczyna wywoływać objawy, które miał łagodzić.
- Potem te bóle są jednak coraz częściej, dlatego że przy długotrwałym stosowaniu leku przeciwbólowego bóle głowy pojawiają się z tzw. odbicia, bo nie mamy tego stężenia leku odpowiednio w organizmie i jest wzywanie, żeby wziąć kolejną tabletkę - uświadamia lekarka.
Sygnały świadczące o uzależnieniu od leków przeciwbólowych:
- zażywanie leku w sytuacjach, gdy nie występuje ból;
- kupowanie leku w różnych aptekach, kłamanie na temat ilości zażywanych tabletek;
- ignorowanie zaleceń dotyczących maksymalnej dawki dobowej (4g dla dorosłych).
Jakie zagrożenia zdrowotne czyhają na osoby, które zażywają paracetamol niezgodnie z przeznaczeniem? Tego dowiesz się z materiału wideo zamieszczonego na górze naszej strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Syropy, które uzależniają. "Kodeina była furtką do świata narkotyków"
- Norbi przez 17 lat był uzależniony od hazardu. Żona chciała go zostawić: "Przekroczył wszystkie granice"
- Kredytoholizm chorobą XXI wieku. "Na początku działa lęk i strach"