Młodzież uzależnia się od kodeiny
Z pomocą 16-letniej aktorki Bartek Dajnowski postanowił sprawdzić, czy młodzi ludzie mogą kupić leki na bazie kodeiny. W ramach eksperymentu 16-latka odwiedziła 6 aptek. Tylko w jednej zweryfikowano jej wiek. - Jestem czujna. To rzeczywiście silnie uzależniający środek, to też wiele osób popada w uzależnienie - powiedziała Ksenia, farmaceutka, która nie sprzedała nastolatce syropu na kaszel z kodeiną.
- Substancja, która jest zawarta w tych syropach, oczywiście jest silnym opioidem i uzależnia. Problem dotyczy przede wszystkim młodych osób, które dopiero zaczynają eksperymentować z substancjami. To nie jest tak bardzo naznaczone, jak narkotyki. To nie jest narkotyk, to jest lek, który ma na celu pomóc człowiekowi w chorobie - tłumaczył Jacek Błażejewski, specjalista psychoterapii uzależnień.
Kodeinę - 20 lat temu - w wieku 14 lat zażywała pani Magda. - Jak jeździliśmy do różnych aptek, czy tutaj u siebie w mieście, czy gdzieś do pobliskich miast, to jeździliśmy grupkami i się wymienialiśmy. Raz ja wchodziłam do tej apteki, później ktoś inny wchodził do tej apteki. Jak ta apteka była "spalona", to jeździliśmy do tych aptek, w których jeszcze nie byliśmy. Sprawdzaliśmy, kto teraz jest w aptece. Jeśli widzieliśmy, że jest farmaceutka, która nas zna, to czekaliśmy na tę zmianę, kiedy przyjdzie nowa - opowiedziała pani Magda.
Aptekarz może odmówić sprzedaży leku, jeśli ma podejrzenie, że nie będzie on wykorzystany w celach medycznych. Jednak ten problem dałoby się rozwiązać inaczej. - Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale problem jest dość duży. Często osoby uważają, że leki dostępne bez recepty nie są niebezpieczne - stwierdził Piotr Popecki, technik farmaceutyczny. Nasz rozmówca jest zdania, że prawo do odmowy sprzedaży leku to za mało. - Powinno się go wprowadzić na receptę - podsumował.
Jak niebezpieczne jest uzależnienie od kodeiny?
Magdalena Rukowicz wyznała, że jej problemy z używkami i uzależnieniem zaczęły się od alkoholu. - Jednak w pewnym momencie alkohol przestał wystarczać i kodeina miała być tylko takim eksperymentem. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, że się uzależnię. Wydawało mi się, że będę mogła to zrobić raz, drugi i po prostu przestać, a niestety jednak ta kodeina była furtką do świata narkotyków - powiedziała w Dzień Dobry TVN.
Eryk Matuszkiewicz, toksykolog podkreślił, że opioidy to leki, które bardzo szybko i bardzo mocno uzależniają. - Bardzo trudno z tego się wychodzi. Są pacjenci, którzy trafiają, sporadycznie, nie jest to duża grupa, ze wszystkich pacjentów, którzy trafiają pod wpływem narkotyków to 1/5 to są opioidy, m.in. wśród nich jest kodeina. Ci pacjenci w stanie ostrym są spowolnieni, są senni, nie ma z nimi kontaktu, są apatyczni, a czasami mogą też bardzo słabo i bardzo płytko oddychać - tłumaczył specjalista.
Sprzedaż leków m.in. na bazie kodeiny rośnie w okolicach weekendu. - Jeżeli chodzi o preparaty z kodeiną mamy około 10 milionów opakowań rocznie sprzedawanych w naszym kraju. Oczywiście duża część z nich jest stosowana w celach medycznych, ale to rekreacyjne używanie również jest niebezpieczne. Mamy około 5 tysięcy hospitalizacji wynikających z zatrucia opioidami - tłumaczył Łukasz Pietrzak, Główny Inspektor Farmaceutyczny. I choć tego rodzaju leki powinny być sprzedawane jedynie osobom dorosłym, to niestety przepis ten nie jest przestrzegany. - Można uszczelnić ten system wprowadzając kolejne restrykcje, chociażby takie, które wiążą pacjenta z peselem i w tym momencie ograniczają sprzedaż na konkretną osobę w danym, konkretnym interwale czasu - dodał Łukasz Pietrzak.
Warto dodać, że Polska jednym z trzech europejskich krajów, w których leki z kodeiną nie są wydawane na receptę.
Kiedy takie leki, które możemy kupić bez problemu w aptece, stają się groźne? Jak wygląda mechanizm uzależnienia? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Miasto opanowane przez dilerów, ofiary wynoszone z piwnic. Co się zmieniło w Żurominie?
- Jak ćpają nasze dzieci? Dr Maria Banaszak: "Klasyczne narkotyki nie były bezpieczne, ale były przewidywalne"
- Jego siostra walczyła z uzależnieniem, a on chwycił za kamerę. "Dla mnie to była forma przepracowania tego"
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: B. Dajnowski. M. Macierakowski, A. Baran
Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News