Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem
- Odbyła się sekcja zwłok, jednak ze względu na brak odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania, będą prowadzone kolejne badania.
- Humbak Timmy okazał się być samicą.
- Eksperci nie znaleźli wyraźnych obrażeń.
Sekcja zwłok humbaka Timmy'ego
Jak poinformowała biolożka Charlotte Bie Thorsten, obecna przy autopsji, eksperci nie znaleźli żadnych wyraźnych obrażeń, które mogłyby wskazywać na przyczynę śmierci. Zaznaczyła jednak, że ze względu na stopień rozkładu ciała, część śladów mogła już zaniknąć. W organizmie zwierzęcia wykryto pasożyty, lecz uznano, że nie były one powodem zgonu.
Timmy okazała się samicą
Zespół naukowców osiągnął natomiast drugi z założonych celów – potwierdzenie płci zwierzęcia. Jak się okazało, Timmy była samicą. Imię nadano jej od miejscowości Timmendorfer Strand, gdzie początkowo utknęła. Weterynarz Tim Jensen z Uniwersytetu w Kopenhadze poinformował, że humbak nie był w ciąży, a w jego przewodzie pokarmowym nie znaleziono żadnych sieci ani innych przedmiotów pochodzenia ludzkiego.
Dalsze badania w laboratorium
Choć sekcja zwłok została zakończona, badania nad ciałem zwierzęcia będą kontynuowane. Fragmenty, które nie są już potrzebne naukowcom, mają trafić do miasta Randers, natomiast te wymagające dalszej analizy zostaną przewiezione do laboratorium w Kopenhadze.
Głównym celem badaczy pozostaje ustalenie, co doprowadziło do śmierci humbaka. Dotychczasowe ustalenia nie wskazują na udział człowieka ani na urazy mechaniczne. Naukowcy liczą, że szczegółowe analizy laboratoryjne pozwolą odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zwierzę, po udanej akcji ratunkowej, nie przetrwało długo w swoim naturalnym środowisku.
Więcej na TVN24
Zobacz także:
- Humbak Timmy a ryzyko eksplozji i zagrożenia sanitarnego. Okoliczni mieszkańcy są bardzo zaniepokojeni
- Humbak Timmy nie żyje. "Ostatecznie zadecydowała natura"
- Humbak Timmy prawdopodobnie nie żyje. "Był w stanie skrajnego wyczerpania"