Rekin zaatakował 28-letniego turystę. "Dalej mnie gryzł"

Rekin
Rekin zaatakował 28-letniego turystę. "Dalej mnie gryzł"
Źródło zdj. gł.: Gerard Soury/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Francuski turysta, który pływał nieopodal plaży na Sardynii, został zaatakowany przez rekina. Jak wyjaśnił mężczyzna w rozmowie z włoskim dziennikiem, zwierzę ugryzło go pięć razy. Na szczęście, obrażenia okazały się powierzchowne i niegroźne.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:

DD_20251020_ZOO_rep_napisy
Nocowanie wśród płaszczek i rekinów - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Artykuł w skrócie:
  • We Włoszech rekin zaatakował francuskiego turystę.
  • Mężczyzna opisał przebieg zdarzenia na portalu społecznościowym, a jego relację przytoczył włoski dziennik "Il Messaggero".
  • Na szczęście, 28-latek nie wymagał hospitalizacji, a rany okazały się powierzchowne i niegroźne.

Francuski turysta napotkał na swojej drodze rekina

W wodach wokół Sardynii występują rekiny, ale spotkania z nimi zdarzają się rzadko. W Morzu Śródziemnym żyje kilkadziesiąt gatunków tych ryb, w większości niegroźnych dla ludzi. Do opisanego zdarzenia doszło w pobliżu plaży Monti Russu w północnej części wyspy. Turysta, cytowany przez dziennik opowiedział na portalu społecznościowym: "Wszedłem do wody na intensywny trening pływacki w ramach treningu do triathlonu i w pewnym momencie zobaczyłem przed sobą rekina". Według relacji młodego mężczyzny był to żarłacz czarnopłetwy.

Turysta pogryziony przez rekina nie wymagał hospitalizacji

"Zamiast krążyć wokół mnie, popłynął prosto na mnie. Pojawił się tuż obok. Zacząłem więc powoli odpływać na plecach i wtedy ugryzł mnie po raz pierwszy" - opowiedział Francuz. Jak zaznaczył, jego krzyk jeszcze bardziej pobudził zwierzę: "Stawał się coraz bardziej agresywny. Dalej mnie gryzł, a ja zacząłem naprawdę panikować, bo rekiny zwykle nie pływają samotnie". W sumie pływak doliczył się pięciu ugryzień, także w łydkę, kolano i rękę. Lekko zraniony dopłynął do brzegu. Rany okazały się całkowicie powierzchowne i nie wymagały hospitalizacji - dodał dziennik.

Zobacz także:

Źródło: sw/wr/PAP
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot