Obudził się z niebieską skórą i wywołał panikę wśród lekarzy. "Rzadko zdarzają się tak zabawne historie"

Wielka Brytania. Mężczyzna zgłosił się do szpitala, bo miał niebieską skórę
Wielka Brytania. Mężczyzna zgłosił się do szpitala, bo miał niebieską skórę
Źródło: Dana Neely/Getty Images, archiwum Tommy'ego Lyncha
42-letni mężczyzna obudził się po 14 godzinach snu i zauważył, że jego skóra przybrała intensywnie niebieski odcień. Brytyjczyk udał się do szpitala, gdzie postawił na nogi cały oddział ratunkowy. Lekarze niemal natychmiast podali mu tlen. Dopiero po jakimś czasie zorientowali się, że powód zmiany koloru skóry u pacjenta jest tak błahy, że aż zabawny.
Kluczowe zagadnienia:
  • 42-letni Tommy Lynch z Castle Gresley obudził się z niebieską skórą. Przerażony mężczyzna trafił na ostry dyżur w Staffordshire.
  • Lekarze podejrzewali u pacjenta poważne problemy z krążeniem lub niedotlenienie. Ostatecznie jednak odkryli prawdziwy powód zmiany zabarwienia skóry. Historia rozbawiła personel szpitala.

Dalsza część tekstu poniżej.

Co dzieje się na elbląskim SOR-ze? "Chcemy przestrzec innych"
Co dzieje się na elbląskim SOR-ze? "Chcemy przestrzec innych"

Wielka Brytania. Mężczyzna z niebieską skórą zgłosił się do szpitala

Tommy Lynch z Castle Gresley w hrabstwie Derbyshire po czternastu godzinach snu zauważył, że jego skóra przybrała niebieski odcień.

Zaniepokojony mężczyzna udał się do szpitala w Staffordshire. Widok pacjenta o tak nietypowym zabarwieniu ciała natychmiast zwrócił uwagę personelu.

- Wszyscy w recepcji oddziału ratunkowego patrzyli na mnie, jakby zobaczyli ducha - relacjonował w BBC 42-latek.

Obawy lekarzy były uzasadnione. Siny odcień skóry często oznacza niedotlenienie organizmu lub problemy z krążeniem. Medycy natychmiast podali mężczyźnie tlen i przystąpili do badań.

Wokół pacjenta zebrało się aż dziesięciu specjalistów, którzy starali się ustalić przyczynę nagłej zmiany odcienia skóry. Zagadka rozwiązała się dopiero wtedy, gdy pielęgniarka przetarła ramię mężczyzny wacikiem nasączonym środkiem odkażającym, by przygotować miejsce do pobrania krwi. Ku zaskoczeniu wszystkich - wacik zabarwił się na niebiesko.

Lynch opowiadał później reporterom BBC, że w tamtym momencie poczuł skrępowanie i zwrócił się do personelu placówki słowami: "O mój Boże, tak mi przykro".

Zabawna wpadka pacjenta. Skąd wziął się u niego niebieski odcień skóry?

Tommy Lynch dopiero po głębszym namyśle przypomniał sobie, że poprzedniego wieczoru położył się spać w świeżo kupionej, ale jeszcze niepranej pościeli. Jak się okazało, to właśnie barwnik z tkaniny zafarbował jego skórę.

Personel oddziału ratunkowego zareagował na tę sytuację śmiechem, a napięcie szybko opadło. 42-latek z humorem wspominał potem całe zdarzenie, mówiąc: "Na ostrym dyżurze zazwyczaj nie zdarzają się zabawne historie".

Choć niebieski pigment udało się całkowicie zmyć dopiero po tygodniu, mężczyzna traktuje incydent z dystansem. Jak relacjonował później w BBC, przez kilka dni po wizycie w szpitalu ludzie "dziwnie się na niego patrzyli".

Po powrocie do domu pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było natychmiastowe wypranie pościeli. W rozmowie z brytyjską stacją dodał z uśmiechem: "Od tamtego czasu nie zsiniałem".

- Zawsze trzeba prać nową pościel, zanim będzie się w niej spać - chyba że chce się ominąć kolejkę na ostrym dyżurze - zażartował 42-latek.

Więcej informacji na stronie tvn24.pl

Zobacz także: