Jąkanie. Skąd się bierze?
Jąkanie się to problem, który - choć dotyczy stosunkowo wielu osób - wciąż nie spotyka się ze społecznym zrozumieniem. Marta Hajduk jako dziecko zauważyła pierwsze symptomy. Ani wizyty u psychologa, ani logopedy nie pomogły jej odnaleźć przyczyny tej przypadłości.
- Stało się to z dnia na dzień. Miałam 6 lat. Pamiętam pierwsze swoje zacięcie w przedszkolu. Wcześniej nie miałam styczności z jąkaniem. Zacięcia zdarzały się coraz częściej - w szkole, częściej w domu. Problem nasilił się, gdy miałam 10 lat - wspominała.
Dawid Tomaszewski zaczął się jąkać jako dziecko na skutek nagłego rozstania z mamą. Gdy miał 4 lata, przebył zapalenie płuc i jego kontakt z mamą był wówczas mocno ograniczony.
- W latach 80. rodzic nie mógł zostać z dzieckiem w szpitalu. Było poczucie porzucenia. Po wyjściu ze szpitala pojawiły się zaburzenia mowy - opowiadał gość programu. Przypadłość bardzo utrudniała mu życie. Włożył dużo pracy w odzyskanie swojego dawnego głosu. Dziś mówi płynnie, a po jąkaniu nie ma śladu.
- Okropne czasy. Jąkanie i późniejsze bloki mowy to jest dramat życiowy - stwierdził.
Jak pokonać jąkanie?
Jak tłumaczy Marta Hajduk, na skutek wytrwałych ćwiczeń ćwiczenia i spotkań ze specjalistami wypracowała nowy sposób wypowiadania się. - Nauczyliśmy się mówić od nowa - mową opartą na spokoju ciała, na odpowiednich akcentach. Ćwiczyliśmy bardzo spokojnie, z charakterystycznym przedłużaniem samogłosek - wyjaśniała studentka.
Zdaniem Dawida Tomaszewskiego każdy może pokonać problem jąkania, nawet jeśli jest jeszcze dzieckiem. Istotna jest tutaj systematyczność.
- To ważne, by wybrzmiało: nie terapia, a trening. W słowie terapia jest aspekt wyleczenia i że ona się kiedyś skończy. Nowa mowa i trening będzie trwać całe życie. Nauczę się jej, a potem utrwalam - podsumował gość programu.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Jak mówić lekko i swobodnie? "Każdy powinien pracować nad mową"
- Dlaczego dzieci zaczynają mówić coraz później? "To są właśnie konsekwencje"
- Anna Powierza została logopedką. Jak to się stało? "Nie wiedziałam, jak im pomóc"