- 50-letnia kobieta spaceru z pupilem została zaatakowana przez innego psa.
- Kobieta trafiła do szpitala z obrażeniami twarzy. Dotkliwie zraniony został również jej pies.
- 45-letni właściciel psa w czasie zajścia był pod wpływem alkoholu. Mężczyzna odpowie za nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała skutkujących trwałym zeszpeceniem twarzy.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Pies dotkliwie pogryzł kobietę
Zdarzenie miało miejsce w środę, 11 marca, około godziny 18.30 w rejonie alei Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. 50-latka podczas spaceru z psem została zaatakowana przez innego psa. W wyniku ataku ucierpiała zarówno kobieta, jak i jej pupil.
Policjanci ustalili, że do zdarzenia by nie doszło, gdyby 45-letni właściciel agresywnego psa lepiej go pilnował. Co więcej, badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie półtora promila alkoholu. Poszkodowana kobieta z obrażeniami twarzy została przewieziona do szpitala, gdzie została zbadana przez okulistów.
- Oko nie zostało uszkodzone i pacjentka nie wymagała pozostania na oddziale okulistycznym, natomiast na SOR zostały jej założone szwy w okolicach powieki - przekazała rozmowie z TVN24 Angelika Kawecka, rzeczniczka prasowa szpitala w Częstochowie. Kawecka dodała, że po badaniach kobieta trafiła pod opiekę chirurgów plastyków. Natomiast należący do mężczyzny pies trafił pod opiekę lekarza weterynarii i został objęty obserwacją.
Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Pies dotkliwie pogryzł kobietę. Właściciel zwierzęcia usłyszał zarzuty
45-letnie Robert M. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania u 50-letniej kobiety obrażeń ciała, skutkujących trwałym zeszpeceniem twarzy. - Przesłuchany w charakterze podejrzanego Robert M. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prokurator Tomasz Ozimek.
Mężczyźnie grożą nawet trzy lata więzienia. Podejrzany został objęty dozorem policyjnym, ma też zakaz zbliżania się do poszkodowanej.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Porzucone przy ruchliwej drodze, chowały się w norach. Poszukiwania przerażonych szczeniąt trwały 2 dni
- Stado dzików na torach w Miasteczku Wilanów. Niecodzienny widok
- Ptaki mają romanse i sąsiedzkie kłótnie. "Prowadzą intensywne życie towarzyskie"
Autorka/Autor: Martyna Sokołowska /tok/Katarzyna Oleksik
Źródło: TVN 24
Źródło zdjęcia głównego: Peter Finch/Getty Images