Stado dzików na torach w Miasteczku Wilanów. Niecodzienny widok

Stado dzików na torach. Apel radnego o pilne działania
Stado dzików na torach. Apel radnego o pilne działania
Źródło: GettyImages
W Miasteczku Wilanów stado dzików wtargnęło na torowisko i na kilka minut sparaliżowało ruch w rejonie jednego z głównych skrzyżowań dzielnicy. Zwierzęta zatrzymały samochody oraz tramwaj, zmuszając motorniczego do interwencji. To kolejne takie zdarzenie w tej części Warszawy, a lokalny radny ostrzega, że problem z dzikami może się w najbliższych tygodniach nasilić.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Klatka kluczowa-194603
Dzik jest dziki, ale czy zły?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Miasteczko Wilanów. Dziki kontra tramwaj

W Miasteczku Wilanów doszło do niecodziennej sytuacji. Na skrzyżowaniu Alei Wilanowskiej z Aleją Rzeczypospolitej i ulicą Sobieskiego pojawiło się stado dzików, które wtargnęło na torowisko i wstrzymało ruch w tej części miasta. Zwierzęta najpierw zatrzymały samochody, a chwilę później zablokowały przejazd tramwaju linii 16 jadącego od centrum w kierunku Świątyni Opatrzności Bożej. Skład stanął na środku skrzyżowania, utrudniając przejazd przez Aleję Wilanowską.

Jak relacjonował doktor inżynier Paweł Szymański, dzielnicowy radny Prawa i Sprawiedliwości z Wilanowa, motorniczy natychmiast zareagował i próbował przepędzić zwierzęta przy pomocy sygnału dźwiękowego. Dzików jednak nie udało się szybko skłonić do zejścia z torów, a blokada trwała kilka minut. Ostatecznie zwierzęta zostały przepędzone po około 20-30 minutach.

- Pierwszy raz widziałem w Wilanowie przypadek, gdzie dziki stanowiły realne zagrożenie w ruchu drogowym i tramwajowym. Gdyby ktoś ich nie zauważył, mogłyby spowodować kolizję lub wypadek. W każdym momencie mogły wbiec na jezdnię - ocenił radny.

Rzecznik Tramwajów Warszawskich, Witold Urbanowicz, poinformował, że zdarzenie nie spowodowało całkowitego wstrzymania ruchu tramwajowego. Utrudnienia w kursowaniu składów trwały jedynie kilka minut. Dodał również, że do podobnych sytuacji dochodziło już wcześniej w innych częściach miasta, m.in. na Bielanach i Białołęce.

Dziki w Wilanowie

Radny Szymański poinformował o zdarzeniu odpowiednie służby. Zadzwonił na numer alarmowy oraz przekazał zgłoszenie straży miejskiej i łowczemu z Lasów Miejskich. Jak podkreśla, w Wilanowie obecność dzików nie jest incydentalna, szczególnie w okolicach domów jednorodzinnych. Zwierzęta regularnie pojawiają się przy ogrodzeniach posesji, a także w pobliżu placów zabaw. Jego zdaniem liczebność populacji jest na tyle duża, że konieczne byłyby działania ograniczające jej wzrost.

Radny, który w przeszłości kierował Nadleśnictwem Jabłonna jako nadleśniczy w Służbie Leśnej, zwrócił uwagę także na fakt, że problem może się pogłębi. Wraz z przełomem marca i kwietnia przyjdzie bowiem okres kolejnych miotów, co oznacza dalszy wzrost liczby dzików w mieście.

- One pojawiają się na terenie miasta z dwóch względów. Po pierwsze potrzebują świeżego białka, bo za chwilę czeka je karmienie warchlaków. Po drugie migrują z lasów przez wilki. Taką sytuację obserwujemy w takich miejscach jak Kampinoski Park Narodowy. W mieście mogą czuć się bezpieczniej - wskazuje radny. Podczas jednej z ostatnich sesji Rady Dzielnicy Wilanów próbował wprowadzić do porządku obrad punkt dotyczący informacji o działaniach podejmowanych w celu ograniczenia zagrożeń związanych z obecnością dzików. Wniosek nie uzyskał wymaganej liczby głosów. Radny zapowiada jednak, że temat powróci podczas najbliższego posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska, Ekologii i Rolnictwa.

Zobacz także: