Koniec z minimalizmem? Teraz "na czasie" są barokowe paznokcie. Ma je już Jennifer Lopez
Dalsza część tekstu poniżej.
Barokowe paznokcie zapowiadają zwrot ku maksymalizmowi
Przez wiele sezonów ważne miejsce w trendach zajmował manicure oparty na prostocie. Popularnością cieszyły się mleczne odcienie, transparentne bazy, klasyczny french oraz niemal niewidoczne zdobienia. Latem 2026 roku ten kierunek zyskuje jednak wyraźną konkurencję. Na pierwszy plan wysuwają się stylizacje rozbudowane, wieloelementowe i przypominające niewielkie kompozycje biżuteryjne.
Barokowe paznokcie stoją na przeciwległym biegunie niż minimalizm. Zamiast jednego koloru pojawiają się na nich warstwy dekoracji, metaliczne obramowania i detale wymagające precyzyjnej pracy. Każda płytka może być zaprojektowana oddzielnie, a mimo to cały manicure zachowuje spójność dzięki powtarzającym się kolorom, motywom lub złotym akcentom.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o nagromadzenie ozdób. Istotna jest kompozycja - rozmieszczenie ornamentów w taki sposób, aby paznokcie przypominały miniaturowe obrazy, dekoracyjne ramy albo elementy dawnej biżuterii. Dzięki temu trend pozwala na dużą swobodę, ale jednocześnie wymaga przemyślanego projektu.
Czym dokładnie są baroque nails?
Nazwa trendu odnosi się do baroku, czyli stylu kojarzonego z XVII-wieczną sztuką, architekturą i rzemiosłem artystycznym. Charakterystyczne były dla niego bogactwo form, dekoracyjność, wyraziste kontrasty oraz zamiłowanie do ornamentów. W manicure te cechy przekładają się na rozbudowane wzory, połysk i trójwymiarowe elementy.
Wśród najczęściej wykorzystywanych dekoracji znajdują się:
- metaliczne zawijasy i cienkie złote linie;
- perły oraz niewielkie koraliki;
- kryształki i kamienie w różnych kolorach;
- ręcznie malowane kwiaty;
- krzyżyki, łańcuszki i drobne zawieszki;
- wypukłe ramki otaczające wybrane motywy;
- ornamenty przypominające dekoracje starych obrazów.
Baroque nails nie są jednak jednym, ściśle zdefiniowanym wzorem. To raczej szeroka estetyka, którą można dostosować do długości paznokci, okazji oraz indywidualnego stylu. Jedne interpretacje przypominają królewską biżuterię, inne porcelanę ozdobioną kwiatami, a jeszcze inne - kolorowe witraże.
Jennifer Lopez pokazała własną interpretację trendu baroque nails
Do wzrostu zainteresowania barokowym manicure przyczyniła się Jennifer Lopez. Artystka wybrała bogato dekorowane paznokcie na pokaz Dolce & Gabbana Alta Moda Couture. Stylizację przygotował Tom Bachik, jej wieloletni manikiurzysta.
Każdy paznokieć miał odmienną kompozycję. Wspólnym mianownikiem były jasne kolory, ręcznie malowane kwiaty oraz złote obramowania.
Jasna baza sprawiła, że liczne dekoracje nie zdominowały całej stylizacji. Złoto podkreśliło kontury, natomiast kwiatowe wzory nadały paznokciom romantyczny charakter. Rezultat łączył estetykę vintage z elegancją i mocno zaznaczoną dekoracyjnością.
Wybór Lopez dobrze pokazuje, na czym polega współczesna wersja baroque nails. Inspiracje historyczne nie są odtwarzane dosłownie, lecz zostają połączone z nowoczesnymi technikami manicure i aktualnymi trendami kolorystycznymi.
Złoto pozostaje najważniejszym elementem barokowych paznokci
Barokowy manicure nie ma jednej obowiązkowej palety. Można go wykonać zarówno na ciemnym, nasyconym tle, jak i na delikatnej pastelowej bazie. Elementem obecnym w większości interpretacji pozostaje jednak złoto.
Metaliczne detale mogą pełnić różne funkcje. Cienkie linie tworzą ramy dla kwiatów i kamieni, wypukłe zawijasy budują przestrzenną fakturę, a drobne koraliki przypominają elementy jubilerskie. Złoto może pojawić się również pod postacią łańcuszków, krzyżyków lub nieregularnych ornamentów.
To właśnie ono pomaga uzyskać efekt inspirowany dawnymi oprawami obrazów i bogato dekorowanymi przedmiotami. Jednocześnie pozwala połączyć na jednej dłoni kilka kolorów oraz różne rodzaje zdobień. Powtarzający się metaliczny akcent porządkuje kompozycję i nadaje jej spójność.
Pastele, kwiaty i perły w romantycznej wersji
Jedną z propozycji na lato 2026 jest jasny manicure łączący pastelowe lakiery z perłowymi oraz kwiatowymi detalami. Pudrowy róż, mleczna biel, jasny błękit, krem lub subtelny fiolet tworzą łagodną bazę, która równoważy bardziej rozbudowane dekoracje.
Na takim tle mogą pojawić się niewielkie róże, białe ornamenty i drobne perły. Kompozycję można uzupełnić złotymi łukami lub pojedynczym motywem nawiązującym do dawnej sztuki, na przykład wizerunkiem aniołka.
Jasna kolorystyka sprawia, że nawet wypukłe elementy wyglądają lżej. Jest to rozwiązanie dla osób, które chcą wypróbować maksymalistyczny trend, ale nie planują sięgać po bardzo ciemne kolory ani duże zawieszki. Pastelowa odsłona pasuje również do letniej garderoby i może stanowić dekoracyjny dodatek do jasnych, eleganckich stylizacji.
Barokowy manicure może być także bardziej dyskretny
Maksymalistyczny trend nie oznacza, że każda płytka musi zostać całkowicie pokryta ozdobami. Baroque nails można uprościć, zachowując najważniejsze cechy tej estetyki.
Jednym z rozwiązań jest transparentna, błyszcząca baza z niewielkimi skupiskami pereł i kryształków umieszczonymi przy krawędziach paznokci. Inną możliwością pozostaje klasyczny french wzbogacony o delikatne złote zawijasy. Ornament może pojawić się tylko na jednym albo dwóch paznokciach, podczas gdy pozostałe zachowają jednolite wykończenie.
Taka wersja jest łatwiejsza do połączenia z codziennymi ubraniami i nie wymaga rozbudowanych zdobień na całej dłoni. Pozwala też wypróbować nowy trend bez całkowitej rezygnacji z estetyki bardziej oszczędnego manicure.
Zobacz także:
- Jak używać kolorowych kosmetyków? "Za kilka złotych mamy efekt wow"
- Aussie girl glam to najpiękniejszy makijaż sezonu. Pokochała go Gigi Hadid
- Największy sekret makijażu Julii Wieniawy. "Ona lubi właśnie te kolory"