Tragiczny atak psa. Jamnik Wafel nie żyje, policja szuka właściciela

Agresywny pies zagryzł jamnika Wafla
Agresywny pies zagryzł jamnika Wafla
Źródło: Michał Basara - archiwum prywatne/tvn24.pl
Dramatyczne sceny rozegrały się w jednym z najpopularniejszych parków w Krakowie. Półroczny jamnik został zagryziony podczas spaceru, a właściciel agresywnego psa miał oddalić się bez słowa. Sprawą zajmuje się policja.
Kluczowe fakty:
  • Półroczny jamnik Wafel został zagryziony w Parku Lotników Polskich w Krakowie.
  • Właściciel agresywnego psa oddalił się z miejsca zdarzenia.
  • Policja analizuje monitoring i prowadzi czynności operacyjne.

Atak psa w Parku Lotników Polskich w Krakowie

Do zdarzenia doszło w piątek w okolicy placu zabaw i restauracji na terenie Parku Lotników Polskich. Jak relacjonuje właściciel jamnika, dramat rozegrał się w miejscu, gdzie przebywały również dzieci.

- Moja partnerka spacerowała z naszym psem na smyczy, kiedy został on zaatakowany od tyłu przez psa w typie amstaffa/pitbulla (…). Podczas próby obrony moja partnerka została ugryziona przez agresywnego psa. Właściciel podszedł spokojnie do swojego psa, zapiął go i bez słowa oddalił się. W żaden sposób nie przejął się zaistniałą sytuacją - relacjonuje pan Michał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-125783
Jak żywić pieska?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Mężczyzna podkreśla, że agresywny pies w chwili ataku znajdował się w znacznej odległości od swojego opiekuna, a całe zajście miało miejsce zaledwie kilka metrów od placu zabaw. Mimo interwencji weterynarza półroczny Wafel zmarł w niedzielę.

Policja analizuje monitoring z okolic Tauron Areny

Sprawa została zgłoszona organom ścigania, a właściciel jamnika opisał zdarzenie także w mediach społecznościowych, prosząc o pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny. Policja potwierdza, że prowadzi czynności operacyjne i zabezpiecza materiał dowodowy z monitoringu obejmującego okolice parku oraz Tauron Areny.

- Policjanci działają operacyjnie, ustalamy monitoring w tej okolicy. Będziemy go sprawdzać, analizować i typować tę osobę. Czynności są w toku, dlatego dla dobra postępowania na obecnym etapie nie chcę zdradzać zbyt wielu informacji - przekazał w rozmowie z tvn24.pl Piotr Szpiech, oficer prasowy KMP Kraków.

Jak dodał funkcjonariusz, w ostatnim czasie nie wpłynęły inne zgłoszenia dotyczące agresywnie zachowującego się psa w tej okolicy. Śledczy apelują o kontakt osoby, które mogą pomóc w ustaleniu właściciela zwierzęcia.

Więcej dowiesz się na tvn24.pl.

Zobacz także: