- Półroczny jamnik Wafel został zagryziony w Parku Lotników Polskich w Krakowie.
- Właściciel agresywnego psa oddalił się z miejsca zdarzenia.
- Policja analizuje monitoring i prowadzi czynności operacyjne.
Atak psa w Parku Lotników Polskich w Krakowie
Do zdarzenia doszło w piątek w okolicy placu zabaw i restauracji na terenie Parku Lotników Polskich. Jak relacjonuje właściciel jamnika, dramat rozegrał się w miejscu, gdzie przebywały również dzieci.
- Moja partnerka spacerowała z naszym psem na smyczy, kiedy został on zaatakowany od tyłu przez psa w typie amstaffa/pitbulla (…). Podczas próby obrony moja partnerka została ugryziona przez agresywnego psa. Właściciel podszedł spokojnie do swojego psa, zapiął go i bez słowa oddalił się. W żaden sposób nie przejął się zaistniałą sytuacją - relacjonuje pan Michał.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Mężczyzna podkreśla, że agresywny pies w chwili ataku znajdował się w znacznej odległości od swojego opiekuna, a całe zajście miało miejsce zaledwie kilka metrów od placu zabaw. Mimo interwencji weterynarza półroczny Wafel zmarł w niedzielę.
Policja analizuje monitoring z okolic Tauron Areny
Sprawa została zgłoszona organom ścigania, a właściciel jamnika opisał zdarzenie także w mediach społecznościowych, prosząc o pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny. Policja potwierdza, że prowadzi czynności operacyjne i zabezpiecza materiał dowodowy z monitoringu obejmującego okolice parku oraz Tauron Areny.
- Policjanci działają operacyjnie, ustalamy monitoring w tej okolicy. Będziemy go sprawdzać, analizować i typować tę osobę. Czynności są w toku, dlatego dla dobra postępowania na obecnym etapie nie chcę zdradzać zbyt wielu informacji - przekazał w rozmowie z tvn24.pl Piotr Szpiech, oficer prasowy KMP Kraków.
Jak dodał funkcjonariusz, w ostatnim czasie nie wpłynęły inne zgłoszenia dotyczące agresywnie zachowującego się psa w tej okolicy. Śledczy apelują o kontakt osoby, które mogą pomóc w ustaleniu właściciela zwierzęcia.
Więcej dowiesz się na tvn24.pl.
Zobacz także:
- Cudowny powrót Choco. Pies po latach został odnaleziony tysiące kilometrów od domu
- Lucy została znaleziona w Tatrach. Suczka trafiła właśnie do nowego domu
- Odnaleziono ją po 36 dniach. Amber pokonała 160 km. "To niesamowite, że udało jej się przeżyć"
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Michał Basara - archiwum prywatne/tvn24.pl