"Kuchenne rewolucje" w Łodzi zaskoczyły Magdę Gessler. "Jesteście niesympatyczni"

Magda Gessler
"Kuchenne rewolucje" w Łodzi zaskoczyły Magdę Gessler. "Jesteście niesympatyczni"
Źródło zdj. gł.: TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Magda Gessler i jej "Kuchenne rewolucje" dotarły do Łodzi. To właśnie tam swoją włoską restaurację o nazwie "Pomodoro" prowadzi Sebastian. Choć dawniej lokal cieszył się sporym zainteresowaniem mieszkańców miasta, w ostatnim czasie zaczął świecić pustkami. Czy kreatorce smaku udało się ocalić biznes Sebastiana? Jak przebiegała cała rewolucja? Sprawdź sam poniżej.

Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:

Klatka kluczowa-373381
Magda Gessler ofiarą hejtu. Mówi: “Dość!”
Źródło: Dzień Dobry TVN

"Kuchenne rewolucje" w restauracji "Pomodoro"

Bohaterem 8. odcinka "Kuchennych rewolucji" był 31-letni Sebastian, szef restauracji "Pomodoro".

- Całkiem przypadkowo dostałem informację, że lokal jest na sprzedaż. Wspólnie z moim przyjacielem, ja go nazywam bratem, podjęliśmy decyzję, że wejdziemy w ten biznes wspólnie - wyjaśnił.

Przyjaciel Sebastiana, Daniel, który pełni w "Pomodoro" rolę szefa kuchni, podkreślił przy tym, że sam lokal już wcześniej cieszył się popularnością wśród mieszkańców Łodzi.

- "Pomodoro" to legendarna marka w Łodzi, więc było nam łatwiej podjąć decyzję (o otwarciu lokalu - przyp. red.). Wiedzieliśmy, że będzie nam prościej to odbudować niż otwierać coś nowego na przepełnionym rynku - zaznaczył.

Właściciel restauracji "Pomodoro" nie ukrywał, że do udziału w "Kuchennych rewolucjach" skłoniła go niepokojąca sytuacja finansowa.

- Brakuje nam ruchu, głównie w tygodniu, i próbujemy wszelkimi sposobami przyciągać gości. Wydaje mi się, że jedzenie jest na wysokim poziomie, więc zastanawiam się, w czym leży problem. Jestem na minusie mniej więcej 15/20 tys. miesięcznie i potrzebuję coś zmienić, uczciwie mówiąc - przyznał.

Gdy Magda Gessler po raz pierwszy przekroczyła próg lokalu Sebastiana, poprosiła o zaprezentowanie jej pomidorów nawiązujących bezpośrednio do nazwy restauracji. Ku jej rozczarowaniu, warzywa nie wyglądały najlepiej.

- To jest pomidor, który trafia do chłodni - pomidor niedojrzały. To jest pomidor bez smaku, który nigdy nie zawojuje nikogo - oceniła prowadząca "Kuchenne rewolucje", rzucając pomidorami w ścianę.

Bruschetta, którą skosztowała Magda Gessler, również nie okazała się dobrym wyborem.

- Nie ma świeżej bazylii, tylko jakaś marynowana... Nie wiadomo, o co chodzi. To jest suche, nie ma oliwy. Pozory czegoś, czego nie ma - stwierdziła Magda Gessler.

Na szczęście, sytuacja została uratowana przez pizze i makarony. Gwiazda miała jednak kilka uwag - zarówno do właściciela restauracji "Pomodoro", jak i pracowników.

- Dziś zjadłam jedne z lepszych pizz i past w moim życiu. Są wspaniałe. Nie rozumiem, skąd macie tak spięte d***. Jak chcecie mieć dobrą restaurację z dobrą aurą i gośćmi, skoro jesteście niesympatyczni? - podkreśliła, odnosząc się do nerwowej atmosfery, jaka panowała w lokalu.

"Kuchenne rewolucje". Czy łódzka restauracja zdała test smaku?

Po szczerej rozmowie z Sebastianem, Danielem i pozostałymi pracownikami restauracji "Pomodoro" Magda Gessler przedstawiła swój pomysł na rewolucję.

- Ta restauracja będzie przekształcona w coś, co kocham we Włoszech. Będzie błękitne niebo, morze, parasolki biało-czerwone. Taki trochę fantastyczny włoski świat, o którym wszyscy marzą. (...) A nazwa będzie "La Strada del Pomodoro" - zapowiedziała prowadząca "Kuchenne rewolucje", dzieląc się swoją wizją.

Choć kolacja finałowa zakończyła się wielkim sukcesem, Magda Gessler musiała sprawdzić, czy łódzki lokal utrzymuje standard wypracowany podczas programu.

- Burrata - bardzo dobra, genialne pesto. Parmigiana - chyba o czymś zapomnieliście. Pasta z pieczonych bakłażanów była wędzona i tego brak. Pizza z homarem - bardzo dobra, natomiast amatriciana - mam mówić, co się dzieje? Tam nie ma połowy rzeczy, ten sos w ogóle nie jest intensywny, jest ubogi - oceniła kreatorka smaku podczas kolejnej wizyty w prowadzonej przez Sebastiana i Daniela restauracji.

- Daję wam kredyt zaufania, że jak Rafał wróci, to wszystko wróci do normy. Nie uwalam was, ale powinniście być uwaleni - podsumowała Magda Gessler, roztrzaskując talerz z makaronem.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot