Nie umieli ugotować ziemniaków. Magda Gessler: "Dawno nikt mi nie podał takiego szajsu"

"Kuchenne rewolucje" w Bistro Turzno
"Kuchenne rewolucje" w Bistro Turzno
Źródło zdj. gł.: TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zupa ogórkowa przypominająca "wodę od glonów", źle przygotowane ziemniaki i brudna kuchnia sprawiły, że Magda Gessler wystawiła Bistro Turzno jedną z najsurowszych ocen. A jaki okazał się ostateczny wynik przeprowadzonej rewolucji? - Byłam zdenerwowana, bo nie wiedziałam, co zastanę - stwierdziła restauratorka.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-373381
Magda Gessler ofiarą hejtu. Mówi: “Dość!”
Źródło: Dzień Dobry TVN

"Kuchenne rewolucje" w Bistro Turzno

Bohaterem 7. odcinka programu "Kuchenne rewolucje" był 44-letni Marcin, szef Bistro Turzno.

- Wcześniej byłem kierowcą autobusów w turystyce międzynarodowej, ale stwierdziłem, że trzeba już trochę przysiąść na miejscu z rodziną - wyznał.

Prowadzenie własnego biznesu gastronomicznego miało być nowym początkiem po nieudanych przedsięwzięciach z przeszłości.

- Potknąłem się. Kilka lat temu w innej miejscowości mieliśmy trzy sklepy, ale inwestycja nie udała się. Byłem na dnie. Musiałem się podnieść i iść dalej - zaznaczył.

Niestety w bistro również pojawiły się problemy, które odbijały się również na życiu rodzinnym. Żona właściciela, 43-letnia Monika, zdecydowała się ograniczyć swoją obecność w lokalu i podjąć pracę poza gastronomią.

Udział w "Kuchennych rewolucjach" był dla biznesu małżonków ostatnią deską ratunku. Już pierwsza degustacja dań pokazała, z jakimi problemami mierzy się lokal. Magda Gessler zamówiła zupę ogórkową, która wywołała u restauratorki bardzo krytyczną reakcję.

- Zabierz to. To woda jakby od glonów, a nie od ogórków. Te ogórki są najgorszej jakości, jakie w życiu jadłam. Sama sól, żadnych przypraw, żadnych ogórków, które dają smak. W Polsce zjeść tak złą zupę? Numer jeden, wygrali - oceniła ekspertka.

Niewiele lepiej było w przypadku kolejnego dania. Po spróbowaniu schabu Magda Gessler zainteresowała się sposobem przygotowania dodatków.

- Ziemniaki o której gotowane? - zapytała.

- Cztery godziny temu były gotowane - odpowiedział Marcin.

- Tak myślałam. Kur*a, przecież to jest niemożliwe. Dlaczego ty mi to podajesz? One są trzymane w wodzie, prawda? To się tego nie robi. Naprawdę, to jest jakiś obłęd, żeby ziemniaków nie umieć ugotować. Idź z tym jak najdalej - zagrzmiała restauratorka.

Kolejnym problemem okazał się stan kuchni. Podczas kontroli zaplecza Magda Gessler zwróciła uwagę na kwestie związane z czystością i organizacją pracy. W pewnym momencie nie pozostawiła również złudzeń co do swojej oceny całego lokalu.

- Naprawdę były różne rzeczy, ale dawno, dawno, dawno nikt mi nie podał takiego szajsu. Robienie pieniędzy na ludzkiej naiwności wcześniej czy później kończy się dramatem. (...) Restauracją tego nie można nazwać. Punkt sprzedaży trucizny - skwitowała.

Mimo bardzo krytycznych ocen restauratorka zdecydowała się podjąć próbę przeprowadzenia rewolucji. Duże znaczenie miała deklaracja Moniki, która zapowiedziała większe zaangażowanie w rozwój biznesu.

W ramach zmian całkowicie przekształcono koncepcję lokalu. Bistro Turzno zakończyło działalność pod dotychczasową nazwą i rozpoczęło nowy rozdział jako Bistro Królewska Rybka. W menu pojawiły się rybne specjalności, między innymi sałata z pstrągiem oraz sum.

Cud w "Kuchennych rewolucjach"

Jak w każdym odcinku programu, po kilku tygodniach od zakończenia zmian Magda Gessler wróciła do lokalu, aby sprawdzić, czy właściciele utrzymali standard wypracowany podczas rewolucji. Już przed tą wizytą Marcin przyznał, że sytuacja restauracji wyraźnie się poprawiła.

- Gdyby ktoś mi powiedział dwa miesiące temu, że ja tyle ryb będę sprzedawał i filetował, to bym powiedział, że jest szarpnięty lekko. Przez ostatnie cztery tygodnie szło nam bardzo dobrze, rewelacyjnie - zapewnił szef lokalu.

Po degustacji nowych potraw okazało się, że efekty zmian spełniły oczekiwania prowadzącej program "Kuchenne rewolucje. Choć nie zabrakło kilku kulinarnych uwag, ogólna ocena była zdecydowanie pozytywna.

- Szczerze? To jest prawdziwy cud, że jest tak dobrze. Sum jest przepyszny. To jest cud nad Wisłą. Pstrąg do sałaty jest dobry, tylko trzeba to umieć wymieszać winegretem, więcej soli, trochę pieprzu. Zupa genialna, ale mogłaby być rzadsza - więcej rosołu i więcej śmietany. Uf, jak się cieszę. Też byłam zdenerwowana, bo nie wiedziałam, co zastanę, ale jest naprawdę super - zaznaczyła Magda Gessler.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska