Bilguun Ariunbaatar niejedną ma twarz?
W studiu Dzień Dobry TVN Bilguun Ariunbaatar opowiedział widzom, jak udaje mu się odnaleźć w tak wielu zawodowych rolach i jak łączy je z prywatnym życiem.
- Wydaje mi się, że po prostu jestem ciekawski. No i staram się rozwijać w różnych płaszczyznach i próbować sił, jeszcze gotować próbuję. Wydaje mi się, że im więcej posmakuję, to tym bardziej będę wiedział, jaki jest mój fundament i w którą stronę będę chciał iść - tłumaczył.
Czy Bilguunowi przeszkadza fakt, że większość osób postrzega go przez pryzmat postaci komediowej?
- To, co widzą widzowie na ekranach, ma się nijak do tego, jak wygląda życie. Złapałem się w taką pułapkę, gdzie chciałem po prostu spełniać ludzkie fantazje, będąc, jak jeden do jeden z U1 BATOR - dodał.
Bilguun Ariunbaatar przyznał, że dawniej jego marzeniem było zagrać Polaka, co udało się spełnić dzięki roli w teatrze. Teraz chciałby spróbować swoich sił w roli ganstera. - To jest przeciwstawne z tym, z czym ludzie mnie kojarzą - podkreślił artysta.
Bilguun o swoich korzeniach
Bilguun pochodzi z Mongolii. Czy zależy mu, by jego dzieci były zaznajomione z kulturą jego ojczyzny?
- Rzeczywiście planuję w następnym roku pojechać tam z córeczkami, no bo starsza już ma 10 lat, liznęła, że tak powiem, języka mongolskiego, ale jeszcze nie poznała tak naprawdę, nie była tam, więc rzeczywiście musi moim zdaniem pojechać zobaczyć - zaznaczył nasz gość.
Co on sam pamięta ze swojego dzieciństwa w Mongolii? Tego dowiesz się w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Bilguun Ariunbaatar oświadczył się ukochanej. "Przepiękny pierścionek"
- Bilguun Ariunbaatar został ponownie ojcem. Dziecko otrzymało oryginalne imię
- Mongolski influencer, który zamieszkał na Śląsku. "Przez disco polo nauczyłem się języka polskiego"