Mateusz Morawiecki

    Mateusz Morawiecki

    Po okresie letnim wiele osób ma nadzieję, że pandemia koronawirusa zmierza ku końcowi. Niestety nadal ciąży nad nami wizja czwartej fali zakażeń. Czy w związku z tym rząd planuje wprowadzić kolejny lockdown? Wszelkie wątpliwości dotyczące planów Rady Ministrów na najbliższe miesiące rozwiał premier Mateusz Morawiecki. 

    Pandemia nie odpuszcza. W czwartek, 25 marca resort zdrowia poinformował o ponad 30 tys. nowych zakażeniach. Aby powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się koronawirusa SARS-CoV-2 rząd zdecydował się wprowadzić kolejne obostrzenia. Czy to wystarczy? Czy konieczne będzie wprowadzenie stanu wyjątkowego?

    Zamknięte żłobki i przedszkola, wielkopowierzchniowe sklepy meblowe i budowlane oraz salony fryzjerskie i kosmetyczne, ograniczenia wiernych w kościołach - to najważniejsze obostrzenia, które ogłosił premier Mateusz Morawiecki na konferencji z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim. Mają one ograniczyć falę zakażeń koronawirusem.

    Rząd nie wprowadza godziny policyjnej w noc sylwestrową, a zakaz poruszania się między 19 wieczorem a 6 rano jest... apelem do społeczeństwa - takie słowa wypowiedział premier Mateusz Morawiecki na niedzielnej konferencji prasowej. Mimo to rozporządzenie z ograniczeniem przemieszczania się wciąż obowiązuje. O co w tym wszystkim chodzi? Co wolno, a czego nie wolno wyjaśnił w programie adwokat Jacek Kosiński.

    Premier Matusz Morawiecki poinformował podczas sobotniej konferencji prasowej, że decyzją rządu cała Polska będzie miała ferie w tym samym terminie, tj. 4-17 stycznia. Jak mówią hotelarze, to gwóźdź do trumny dla branży turystycznej, która i tak przez pandemię nie ma lekko. Przedstawiciele branży wystosowali list do premiera, a w sieci pojawiają się apele oraz głosy nawołujące do strajku generalnego - jeden z przedsiębiorców nagrał bardzo mocne wideo.

    Eksperymentalna szczepionka na koronawirusa ma ponad 90 proc. skuteczności. Tak twierdzi amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer, który zakończył właśnie badania kliniczne. Firma ogłosiła, że w 2021 r. może wyprodukować do 1,3 mld dawek substancji. Jeszcze w tym miesiącu wystąpi o zgodę na jej dopuszczenie do użytku w USA. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że Polska chce mieć co najmniej 20 mln szczepionek.

    Premier Mateusz Morawiecki podczas jednego ze swoich wystąpień użył niepoprawnego wyrażenia: "półtorej roku". Na ten językowy błąd zwróciła mu uwagę Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska, która z wykształcenia jest polonistką: "Przypominam panu premierowi, ale pan premier się nie obrazi, że nie mówi się >>półtorej roku<<, tylko >>półtora roku<<". Do Dzień Dobry TVN zaprosiliśmy językoznawcę prof. Katarzynę Kłosińską z Uniwersytetu Warszawskiego, aby zapytać, jakie jeszcze błędy językowe popełniają Polacy. Które z nich są najbardziej rażące?

    Agnieszka Woźniak-Starak: "9 stycznia to był bardzo zabawny dzień. Wszyscy oczekiwali na rekonstrukcję ale nikt nie spodziewał się takiego armagedonu (...) opozycja żądała odwołania ministrów i nagle wszyscy oni zostali odwołani". O nowym, rządowym otwarciu autorstwa premiera Mateusza Morawieckiego opowiedział nam, w studiu Dzień Dobry TVN Andrzej Stankiewicz. Kim są nowi ministrowie i jakie funkcje pełnili do tej pory?