Tanoreksja dotyka coraz więcej osób. Jaką cenę płacimy za piękno?

1E5A4587
Tanoreksja - uzależnienie od opalania się
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Opalona skóra dla wielu osób jest symbolem atrakcyjnego wyglądu, jednak u niektórych może przerodzić się w uzależnienie. Wiesława Wołodkiewicz z programu "Życie na kredycie" oraz Agnieszka Brzezińska-Glok z "Kanapowczyń" pokazują, jak łatwo zamiłowanie do solarium może stać się obsesją, zaś dermatolog dr n. med. Małgorzata Marcinkiewicz ostrzega przed skutkami nadmiernego opalania i wyjaśnia, czym jest tanoreksja. Gdzie kończy się estetyka, a zaczyna nałóg?

Kiedy opalanie przestaje być przyjemnością i staje się nałogiem?

Opalona skóra kojarzy się z wakacjami, zdrowiem i urodą, ale co, jeśli potrzeba brązu staje się nałogiem? Poznajcie kobiety, dla których solarium to codzienny rytuał: Wiesława Wołodkiewicz, bohaterka "Życia na kredycie", posiadaczka własnej lampy, opala się nieprzerwanie od 27 lat i wprost mówi, że bez opalenizny jej poczucie własnej wartości spada "maksymalnie", a Agnieszka Brzezińska-Glok, uczestniczka "Kanapowczyń", prowadzi solarium z córką i widzi u klientek, jak zamiłowanie przeradza się w obsesję.

- Przyznam się bez bicia, że ja opalam się 27 lat, bez przerwy, systematycznie. W międzyczasie byłam w ciąży i to była jedyna przerwa. To stało się moim uzależnieniem. Kiedy człowiek się nie opali od razu, jest złe samopoczucie, skóra robi się jakaś brzydka, wydaje mi się, że mało estetyczna. Kiedyś wydawałam ok. 500 zł miesięcznie, teraz mam lampę w domu - powiedziała Wiesława Wołodkiewicz.

Kto obecnie przychodzi na solarium? - Wśród naszych klientów mamy obecnie młodych i starszych ludzi. I mamy nawet pana po 70., który przychodzi raz na dwa tygodnie, bo dostał zalecenie od doktora, że ma wygrzewać kości. Ja sama też korzystam z solarium - powiedziała Agnieszka Brzezińska-Glok.

Tanorekacja – co to za uzależnienie?

Tanoreksja to uzależnienie behawioralne polegające na kompulsywnym dążeniu do opalania się. Mimo świadomości szkód zdrowotnych osoba uzależniona nie potrafi przestać, a często towarzyszy temu zaburzone postrzeganie siebie: pacjenci mimo znacznej opalenizny twierdzą, że „wydają się sobie tacy bladzi". Uzależnienie wymaga psychoterapii lub leczenia psychiatrycznego, podobnie jak uzależnienie od alkoholu czy nikotyny.

- To nie jest jednostka chorobowa, ale mówi się o tego typu zachowaniach, że są powiązane z uzależnieniem, z kompulsywnymi zachowaniami - powiedziała dermatolog dr Małgorzata Marcinkiewicz

Gdzie przebiega granica między przyjemnością a uzależnieniem i czym tak naprawdę grozi nadmierne opalanie? Jak przyznaje dermatolog dr Małgorzata Marcinkiewicz skutki nadmiernego opalania zarówno na słońcu, jak i w solarium są gigantyczne. Najważniejsza rzecz to promieniowanie UV, które uszkadza DNA komórek skóry. Każda nadmierna ekspozycja dokłada kolejne mikrouszkodzenia, a ich skutki kumulują się latami. Efektem może być rozwój nowotworów skóry - czerniaka i raków skóry. Warto także pamiętać, że raki skóry należą dziś do najczęstszych nowotworów na świecie.

- UV robi duże spustoszenia w skórze. Mamy dwie długości i ta witamina D nie zostanie wyprodukowana w solariach, bo tam mamy UVA, a to UVB jest odpowiedzialne za produkcje witaminy D. W naszej szerokości geograficznej i tak musimy suplementować – powiedziała ekspertka.

Druga sprawa to starzenie. Skóra przewlekle opalana bardzo często wygląda i zachowuje się biologicznie starzej, niż wynikałoby to z metryki. Szybciej traci kolagen i elastyczność, pojawiają się przebarwienia, naczynka, szorstkość i głębsze zmarszczki.

- Niestety nie usłyszycie od dermatologa czegoś takiego, jak bezpieczne opalanie. Każda ekspozycja to jest kumulacja uszkodzeń DNA, które za kilkanaście, kilkadziesiąt lat się pojawią. Skóra nam się pogrubia, zmarszczki są bardziej widoczne. To są poszerzone naczynka – powiedziała dermatolog.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki Dzień Dobry znajdziesz na Player.pl

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch