Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
- Badania Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej wykazały, że koty domowe wypuszczane na zewnątrz są równie narażone na choroby zakaźne jak koty bezdomne i dzikie.
- U obu grup odsetek nosicieli patogenów wynosi około 18%, podczas gdy u kotów niewychodzących tylko 8%.
- Ryzyko infekcji można ograniczyć poprzez nadzorowane spacery, zabezpieczone wybiegi, profilaktykę przeciwpasożytniczą, regularne badania oraz ograniczenie swobodnego wychodzenia kotów na zewnątrz.
Nowe badania pokazują, że koty domowe wypuszczane na zewnątrz są równie narażone na choroby jak koty bezdomne i dzikie.
Choć wielu opiekunów zakłada, że obroża i pełna miska wystarczą, by ich pupil był bezpieczny, naukowcy z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej dowodzą czegoś zupełnie innego. Analiza ponad 174 tysięcy kotów z 88 krajów, opublikowana w PLOS Pathogens, pokazała, że nienadzorowany kontakt z otoczeniem zwiększa ryzyko infekcji do poziomu porównywalnego z populacjami kotów wolno żyjących.
Wspólne pole bitwy: dzikie i wychodzące koty
Koty wychodzące polują na drobne ssaki, ptaki i gady – a każde takie spotkanie to potencjalne źródło bakterii, wirusów i pasożytów. W badaniu wykazano, że bezdomne koty przenoszą patogeny w 18% przypadków, podczas gdy koty niewychodzące – tylko w 8%.
Rany po ugryzieniach i zadrapaniach to główne drogi transmisji wirusów FIV i FeLV, które prowadzą do niedoboru odporności i nowotworów. Dodatkowo, nawet wysterylizowane koty angażują się w walki terytorialne, zwiększając ryzyko zakażenia.
Według Journal of Feline Medicine and Surgery samce – zarówno dzikie, jak i domowe – częściej zakażają się FIV, a w populacji miejskiej odsetek nosicieli może sięgać 10%.
Choroby, które przenoszą koty wychodzące
Zagrożenia obejmują nie tylko same zwierzęta, ale i ludzi, którzy mają z nimi kontakt. Do najczęstszych patogenów należą:
- Toxoplasma gondii – pasożyt obecny u ok. 30% kotów wychodzących, wydalany z kałem; groźny dla kobiet w ciąży i dzieci.
- Bartonella henselae – bakteria odpowiedzialna za tzw. chorobę kociego pazura; przenoszona przez pchły, obecna u 20–40% kotów wychodzących.
- Toxocara cati (glista kocia) – larwy mogą przedostawać się do organizmu człowieka, powodując poważne powikłania, w tym utratę wzroku.
Koty wychodzące są również narażone na FeLV, FIV, a także wirusy górnych dróg oddechowych, takie jak herpeswirusy czy kaliciwirusy.
Statystyki mówią same za siebie
Zestawienie danych wskazuje, że koty wychodzące pod względem liczby patogenów stoją niemal na równi z populacjami bezdomnymi. Kluczowe porównania ryzyka obejmują:
- Występowanie patogenu : Koty domowe ~8%; koty wychodzące ~18%; koty wolno żyjące ~18%.
- Gatunki Helmintów (szac.) : domowe: 21, koty wychodzące: 32, koty wolno żyjące: 57.
- Współczynnik ryzyka wystąpienia chorób odzwierzęcych : u kotów domowych podstawowy, u kotów wychodzących 3-5 razy wyższy, u kotów wolno żyjących porównywalny.
- Wpływ na długość życia : w domu 15–20 lat, na zewnątrz 10–15 lat, a na zewnątrz 2–5 lat.
Na całym świecie aż 62% kotów domowych ma swobodny dostęp na zewnątrz, a na terenach wiejskich odsetek ten sięga 92%. W efekcie podwórka i ogródki stają się "autostradami patogenów", które przenoszą się między dziką fauną a ludzkimi domami.
Jak koty zakażają się patogenami na zewnątrz
Do zakażeń dochodzi poprzez:
- ugryzienia i zadrapania,
- polowanie na drobną zwierzynę,
- pchły i kleszcze, kontakt z zanieczyszczoną wodą lub odchodami innych zwierząt,
- kontakt z moczem zakażonych osobników (np. Leptospira).
Jak ograniczyć ryzyko zachorowań u kotów?
Nie trzeba całkowicie rezygnować z ruchu na świeżym powietrzu – wystarczy bezpieczna alternatywa:
- wybieg lub "koci taras",
- spacery w uprzęży,
- profilaktyka przeciwpasożytnicza przez cały rok,
- regularne badania kału i szczepienia,
- mikroczip i kontrola wychodzenia.
W wielu krajach coraz częściej wprowadza się także przepisy o obowiązku trzymania kotów na smyczy, podobnie jak psów, by ograniczyć rozprzestrzenianie patogenów i ochronić dziką przyrodę.
Zobacz także:
- Stawia zwierzęta na cztery łapy. Niektórzy z jej pacjentów wcześniej zostali spisani na straty
- 6-tygodniowy kotek wpadł do wiadra z klejem. Akcja ratunkowa trwała wiele godzin
- Odszedł pies, który był ratownikiem. "6 lat to nie wiek na umieranie"