Cobra idzie na zasłużoną emeryturę
Cobra przez osiem lat pełniła służbę w Straży Marszałkowskiej Sejmu RP. Teraz przechodzi na emeryturę i pozostanie pod opieką Marka Wileńskiego, który wyjawił w Dzień Dobry TVN, jak będzie wyglądało jej życie na zasłużonym odpoczynku.
- Przede wszystkim będzie miała długie spacery i odpoczynek, bieganie po podwórku. Robimy ok. 5 kilometrów, trzy razy dziennie [wychodzimy - red.]: rano, po południu i wieczorem - mówił funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej.
Suczka ma na swoim koncie liczne sukcesy, ale ze względu na swój wiek musiała zakończyć pracę.
- Pies może przejść na emeryturę w wieku 9 lat wieku psa. Ona ma w tej chwili 10 lat i 7 miesięcy. Wydaje mi się, że już zasłużyła [na odpoczynek - red.]. Tak samo stwierdził pan marszałek - podkreślił opiekun Cobry.
Jak wygląda służba psa w Straży Marszałkowskiej?
Marek Wileński pokrótce opowiedział też, jak wygląda służba psa w Straży Marszałkowskiej.
- Jest procedura zakupu takich piesków. Muszą mieć minimum między 1-2 lata i predyspozycje do danej specjalizacji psa. Są owczarki niemiecki, belgijskie i holenderskie brane do różnych dziedzin. Natomiast musi mieć predyspozycje. Albo jest to piesek obronny, albo na zapachy - wyjaśnił funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej.
Głównym zadaniem Cobry podczas pełnienia służby było właśnie wyszukiwanie zapachów.
- Wyszukiwała zapachów, które mogą stworzyć zagrożenie. W przypadku pozostawionych bagaży piesek miał obwąchać, sprawdzić, czy nie ma tam nic niebezpiecznego. Przed różnego delegacjami, posiedzeniami sejmu, senatu robimy rozpoznania. Ona zajmowała się tym - zdradził rozmówca Dzień Dobry TVN.
Jak wygląda szkolenie takiego psiaka? Kto był ulubionym marszałkiem Cobry? Posłuchaj całej rozmowy i zobacz, jak sobie poradziła z naszymi zadaniami.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Psi funkcjonariusz przechodzi na emeryturę. Edek to postrach przemytników
- Mastif - pies gigant. Jak wygląda opieka nad tak dużym czworonogiem? "On się zawsze zmieści"
- Henio, Krysia i Ryszard. Czy ludzkie imiona dla psów to dobry pomysł?