Wygrabiasz liście jesienią? Twój ogród może na tym tracić. "Biologiczna pustynia"

Osoba grabiąca jesienne liście w ogrodzie
Grabienie jesiennych liści - dlaczego nie warto tego robić? Ekspert wyjaśnia
Źródło zdj. gł.: Maksym Belchenko/GettyImages
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jesienne grabienie liści to dla wielu właścicieli ogrodów obowiązkowy element przedzimowych porządków. Tymczasem, jak przekonuje prof. Przemysław Bąbelewski z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, usuwanie opadłych liści może przynieść przyrodzie więcej szkód niż pożytku. Sprawdź szczegóły w artykule.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

DD_20241026_Liscie_REP
Grabić czy nie? Oto jest pytanie!
Źródło: Dzień Dobry TVN

Dlaczego nie warto wygrabiać jesiennych liści z ogrodu?

Wygrabianie liści sprawia, że ogrody zamieniają się w biologiczne pustynie - uważa prof. Przemysław Bąbelewski z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Przypomina, że liście mają duże znaczenie dla właściwości gleby, są również zimowym schronieniem dla wielu zwierząt.

Naukowiec, cytowany w komunikacie uczelni stwierdził, że jesienne uprzątanie liści to działanie niekorzystne dla środowiska. Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że dokładne pozbywanie się liści z parków i ogrodów może przynieść przyrodzie więcej szkód niż pożytku, bo pozostawione przyczyniają się do zwiększenia retencji wodnej, czyli jej zatrzymywania i gromadzenia wody, a ta będzie niezbędna dla roślin w następnym sezonie wegetacyjnym. 

Jakie korzyści dla ogrodu przynoszą rozkładające się liście?

Z czasem liście ulegają też rozkładowi, co zwiększa ilość próchnicy w glebie, przyczyniając się do poprawy jej właściwości fizycznych i chemicznych. Są kluczowym elementem ściółki, czyli środowiska życia wielu organizmów glebowych. To dzięki nim, m.in. grzybom i bakteriom, rozkładające się liście przekształcają się w próchnicę. - Można również dodać, że pozostawione liście pośrednio przyczyniają się do wzrostu bioróżnorodności wśród owadów, ptaków, ssaków i roślin, ponieważ stwarzają im bardziej korzystne warunki do życia i wzrostu - wyliczył prof. Bąbelewski. Dodał, że niektóre gatunki motyli, jak rusałka pawik i rusałka pokrzywnik, zimują jako dorosłe osobniki w osłoniętych miejscach. Inne przetrzymują zimę w postaci jaj, gąsienic lub poczwarek, niekiedy wśród roślinności.

Niezgrabione liście mogą być schronieniem dla zwierząt

Naukowiec podkreślił przy tym, że niezgrabione liście stanowią schronienie dla zwierząt. Pozostawiona na zimę sterta może być zimową kryjówką jeża, ropuchy szarej czy niektórych żab. Korzystają z nich też bezkręgowce, jak chrząszcze, pająki, krocionogi i larwy owadów. W ściółce pożywienia szukają zimujące w Polsce ptaki. Kosy, gawrony czy dzięcioły przeszukują liście w poszukiwaniu owadów i innych drobnych organizmów. To dla nich źródło pokarmu w okresie, gdy jego dostępność jest ograniczona. W opadłych liściach znajdują się bowiem larwy, poczwarki i jaja owadów, które stanowią pożywienie dla ptaków. Naukowiec poradził, by na prywatnych posesjach jesienią wygrabiać liście przede wszystkim z reprezentacyjnych trawników, na których gruba, długo zalegająca warstwa może utrudniać dostęp światła i powietrza do darni. Warto natomiast pozostawić je pod krzewami i drzewami, na rabatach oraz w mniej uczęszczanych częściach ogrodu.

Gdzie warto zostawić większe sterty liści jesienią?

Jego zdaniem większą stertę liści warto pozostawiać w zacisznych miejscach, np. przy drzewach, żywopłotach lub ścianach altany. Mogą się one stać schronieniem dla jeży i innych małych zwierząt. Taką stertę należy pozostawić nienaruszoną przez zimę. Naukowiec z UPWr zwrócił też uwagę, że liście pełnią podobną funkcję w ogrodach i w miejskich parkach, gdzie naturalnych kryjówek dla zwierząt często jest mniej niż na terenach podmiejskich. Jego zdaniem w parkach miejskich i na terenach zurbanizowanych liście należy usuwać przede wszystkim ze ścieżek i chodników, ponieważ mokre mogą być śliskie i stwarzać zagrożenie dla pieszych. W pozostałych miejscach, szczególnie pod drzewami i krzewami, warto pozostawiać je jako naturalną ściółkę. W ten sposób można pogodzić bezpieczeństwo użytkowników z ochroną przyrody.

Grabienie tylko niektórych liści - jaki jest wyjątek od reguły?

Naukowiec zaznaczył, że wyjątkiem w takim postępowaniu są liście kasztanowca białego. To z uwagi na fakt, że zimuje w nich niewielki motyl - szrotówek kasztanowcowiaczek. Jego larwy żerują w liściach i powodują powstawanie charakterystycznych brunatnych plam i przedwczesne zamieranie blaszek liściowych drzewa. Poradził przy tym, aby takich liści nie pozostawiać pod drzewami ani przenosić do zwykłego, niekontrolowanego kompostownika. Powinny zostać zagospodarowane w sposób ograniczający przeżycie szkodnika, zgodnie z lokalnymi zaleceniami.

Zobacz także:

Źródło: PAP/kak/zan/
Autorka/Autor: oprac. Regina Łukasiewicz