Świat

Rowerem na sześciotysięcznik. Polski podróżnik chce ustanowić nowy rekord Guinnessa

Leszek Mikulski to podróżnik, sportowiec, a także miłośnik gór i wyjątkowych wyzwań. Do tej pory zdobył kilka szczytów Korony Ziemi, m.in. Mont Blanc, Elbrus (dwukrotnie), Kilimandżaro i Aconcaguę. Teraz zamierza wjechać na te dwa ostatnie i zjechać z nich na rowerze przystosowanym do ostrej wspinaczki, ale i długich zjazdów.

Jego pasja, wytrwałość i ciężka praca przyniosły pierwszy sukces w 2015 roku, kiedy to ustanowił rekord świata i Guinnessa w górach Kaukazu. Wtedy to wspiął się na dwa szczyty Elbrusa, pokonując dystans w 17 godzin, po czym zjechał z każdego z nich na desce snowboardowej.

"UNAWEZA – Impossible Is Nothing"

Na przełomie 2019/2020 roku Leszek Mikulski rozpoczął projekt pod nazwą "UNAWEZA – Impossible Is Nothing". W jego ramach, pod koniec grudnia 2019 roku odbył podróż rowerem po Kenii i Tanzanii, docierając do podnóża najwyższego szczytu Afryki, Kilimandżaro. Tam zostawił rower i zaczął się wspinać. Na górze stanął 28 grudnia 2019 roku. Podczas schodzenia Leszek i jego kompan natknęli się na Japończyka i Chińczyka, którzy potrzebowali pomocy. Jak się później okazało, obaj mężczyźni doznali poważnej choroby wysokościowej, obrzęku mózgu i nie byli w stanie sami bezpiecznie zejść. Leszek na zmianę ze swoim kolegą ściągnęli ich w dół. Za ten wyczyn władze parku Kilimandżaro nagrodziły ich specjalnym certyfikatem i osobistymi podziękowaniami, zapewniając wsparcie przy kolejnym etapie projektu.

W styczniu 2020 roku polski podróżnik wyjechał do Chile i Argentyny, gdzie zamierzał wspiąć się na Aconcaguę. Najwyższy szczyt Andów jest bardzo wymagający pod względem warunków panujących na nim i samej wysokości. Temperatury sięgają tam nawet - 40 st. C, wieją porywiste wiatry do 200km/h, a teren jest niestabilny. Leszek zdobył górę 22 stycznia 2020 roku. Warto też dodać, że podróż od stolicy Chile przez Andy do Mendozy w Argentynie pokonał na rowerze z całym ekwipunkiem wyprawowym.

Nowe wyzwania

Obecnie podróżnik przygotowuje się do kolejnych wypraw na Kilimandżaro i Aconcaguę. Zamierza wrócić na szczyty w 2021 roku, by pobić rekordy świata, tym razem wjeżdżając na obie góry na specjalnie skonstruowanym rowerze.

Będzie on wspomagany elektrycznie MTB, ładowany bateriami słonecznymi i ważył 17, może 16 kg

- powiedział Leszek.

Wjazd na oba szczyty rowerem nie będzie łatwy, ale - jak ustalił podczas wcześniejszych wypraw - możliwy.

W przypadku szczytu Aconcagua myślę, że do wysokości 6 500, 6 600 (m n.p.m. - przypis red.) można podjechać rowerem. Potem trzeba go wziąć na plecy

- stwierdził.

Co ciekawe, podróżnik z góry zamierza także zjechać na rowerze. Jeśli mu się uda, ustanowi nowy rekord Guinnessa.

>>> Zobacz także:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
65
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0