Po badaniach profilaktycznych bądź czujny. "10 miesięcy później okazało się, że mam raka"

Masz dobre wyniki krwi? To nie wyklucza poważnej choroby
Dobre wyniki krwi, a poważna choroba? To możliwe
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Regularne badania profilaktyczne dla wielu osób są synonimem bezpieczeństwa. Wynik "w normie" uspokaja, pozwala odetchnąć i odsunąć od siebie myśl o chorobie. Problem w tym, że nie wszystkie schorzenia dają o sobie znać w podstawowych testach, a niektóre rozwijają się w ciszy, nie pozostawiając śladów w rutynowych wynikach. O tym, jak złudne może być poczucie zdrowia oparte wyłącznie na morfologii, porozmawialiśmy w Dzień Dobry TVN.

Morfologia - początek diagnostyki

Wielu pacjentów traktuje morfologię jako pełny "przegląd zdrowia". To błąd, który, jak podkreślają lekarze, może opóźnić wykrycie poważnych chorób. W programie Dzień Dobry TVN dr n. med. Eryk Matuszkiewicz przypomniał, że choć to ważne badanie, jego możliwości są ograniczone.

Profilaktyka nie kończy się na jednym wyniku. Organizm to złożony system, a choroby mogą rozwijać się w miejscach, których morfologia nie obejmuje.

- Morfologia, o której mówimy, jest dobrym punktem wyjścia dla dalszych badań. Ona oczywiście pokazuje, czy nie mamy chorób krwi, czy nie mamy stanu zapalnego. Co inne? Myślę, że w ogólnej populacji ze względu na wiek te badania, które powinniśmy robić, czyli glukozę, cholesterol - to na pewno. Niekiedy też hormony tarczycy, kiedy 30+ i 40+ mamy. Ale też badania narządowe, które ocenią funkcje nerek, wątroby, trzustki, USG, EKG. Tych badań mamy trochę w zależności od tego, ile mamy lat, czy mamy jakieś dolegliwości, czy mamy obciążony wywiad - tłumaczy internista i toksykolog kliniczny.

Nawet profilaktyka nie daje stuprocentowej pewności

Historia Eweliny Dróżdż - gościni Dzień Dobry TVN, która zachorowała na raka piersi - pokazuje, że nawet profilaktyczne badania obrazowe nie zawsze wykrywają zmiany na wczesnym etapie. Niekiedy również nowotwór rozwija się w tak szybkim tempie, że przerwa między rutynowymi badaniami profilaktycznymi może okazać się zbyt długa.

- Dziesięć miesięcy przed tym, jak mąż wykrył mi guza w piersi, byłam na badaniach profilaktycznych USG, dlatego, że bolała mnie pierś. To była lewa pierś, która, jak się okazało, finalnie była zdrowa. Wtedy, pamiętam, że pani doktor bardzo długo mnie badała, pół godziny jeździła ultrasonografem, sprawdzała - było czysto, nie było zupełnie nic i kazała mi przyjść za dwa lata. I myślę, że jakbym przyszła za dwa lata, to byśmy dzisiaj tutaj nie rozmawiali niestety. Dziesięć miesięcy później okazało się, że mam raka, już dał przerzuty na węzły chłonne - opowiada pacjentka.

To przypomnienie, jak ważna jest czujność i reagowanie na sygnały z własnego ciała.

Jak uchronić się przed chorobą?

Nowotwory nie rozwijają się według jednego schematu. Niektóre rosną powoli, inne w ciągu kilku miesięcy mogą stać się zagrożeniem życia. Właśnie dlatego lekarze i eksperci podkreślają, że profilaktyka to proces, a nie jednorazowe działanie.

Aleksandra Kurowska, dziennikarka medyczna, zwróciła uwagę na tę nieprzewidywalność.

- Nie jesteśmy w stanie wszystkich sytuacji przewidzieć, bo niektóre nowotwory są takie, że rosną przez bardzo wiele lat i tych sygnałów ostrzegawczych dają wiele, a niektóre nowotwory bardzo szybko dają zmiany i zagrożenie życia - zaznacza Kurowska.

W rozmowie pojawił się również wątek dostępności badań. Choć wiele z nich można wykonać w ramach NFZ, część pacjentów decyduje się na diagnostykę komercyjną, by skrócić czas oczekiwania lub poszerzyć zakres badań.

- Pierwsza rzecz, korzystajmy z tych wszystkich badań. Druga rzecz, jeżeli mamy poczucie, że coś chcielibyśmy zrobić, czasami dobrze jest to zrobić komercyjnie, choć fajnie byłoby to zrobić w ramach NFZ-u. Ale nigdy nie będziemy mieli takiego systemu, który zapłaci za wszystko - dodaje dziennikarka.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Czytaj także: