Jak szkolić psa, by pomagał służbom? "Musi się bawić bez względu na to, jak poważną robotę robi"
Owczarek belgijski - idealny kandydat na pomocnika służb. Jak go wyszkolić?
Owczarki belgijskie od lat uchodzą za jedne z najbardziej wszechstronnych psów pracujących. Ich energia, inteligencja i gotowość do działania sprawiają, że świetnie odnajdują się w zadaniach wymagających precyzji, szybkości i odporności na stres. Mariusz Kuzmecki podkreśla, że to właśnie ich naturalne predyspozycje czynią je tak cenionymi w służbach mundurowych.
- Ze względu na ich temperament, wydolność, zdrowie i motorykę są wszechstronnie wykorzystywane w detekcji zapachów i w obronie - mówi trener.
Współczesne szkolenie psów pracujących wygląda jednak zupełnie inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Zamiast twardej dyscypliny i presji, stawia się na współpracę, komunikację i pozytywne wzmocnienia.
- Dzisiaj to szkolenie się już zmienia, jest wielu dobrych trenerów, którzy pracują innymi metodami. Staramy się budować komunikację wzmocnieniami pozytywnymi i współpracą, szacunkiem. Pies nie wie, że robi trudne rzeczy. Nie wie, że gryzie kogoś, nie wie, że szuka materiałów wybuchowych. To jest dla niego zabawa i tak to musi być zrobione. To jest taki intelekt półtorarocznego dziecka, który musi się bawić bez względu na to, jak poważną robotę robi. Stare szkolenia wdrukowały nam, że pies musi być zdyscyplinowany, musi być poddańczy, a to jest błąd. Dzisiaj się tak nie szkoli - wyjaśnia Kuzmecki.
Szuka zwłok lub narkotyków - pies, który "chodzi do pracy"
Część z psów wspiera zespoły poszukiwawcze, organizacje ratownicze lub specjalistyczne grupy cywilne. Dorota Myślak opowiedziała w studiu Dzień Dobry TVN o jednym ze swoich pupili, który przygotowywany jest do wyjątkowo wymagającej roli.
- Mam pieska - mieszankę basenji nie wiadomo z czym. To jest pies, który jest w tej chwili w trakcie szkolenia do poszukiwania zwłok - mówi zoopsycholog.
Proces szkolenia psów do detekcji zapachów jest precyzyjny i długotrwały. Wymaga cierpliwości, konsekwencji i odpowiedniego przygotowania trenera. Kluczowe jest tzw. "wdrukowanie" zapachu, czyli nauczenie psa, że określona woń jest sygnałem do wykonania zadania.
- Wdrukowuje się zapach. Pies musi szukać konkretnego zapachu i jeżeli znajdzie ten zapach, dostaje przy tym zapachu mega nagrodę. To ma się psu pozytywnie kojarzyć - z jedzeniem, z zabawą - tłumaczy Myślak.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Psy, które ratują ludzkie życie. "Czasami trudno je powstrzymać, żeby się do kogoś nie przytulały"
- Jak pies zostaje ratownikiem? "Mamy troszeczkę taką maszynkę do szukania ludzi"
- Czujny, wierny i pełen energii. Co warto wiedzieć o szpicu niemieckim?