Spadła na nią walizka. Lekarze odkryli w mózgu 29-latki terminalne stadium nowotworu mózgu

Lauren Macpherson
Ciężka walizka spadła jej na głowę
Źródło: www.instagram.com/bbcwalesnews, Lu ShaoJi/GettyImages
Lauren Macpherson, młoda kobieta z Walii, nigdy nie przypuszczała, że niepozorny wypadek podczas podróży pociągiem całkowicie odmieni jej życie. Choć trudno w to uwierzyć ciężki bagaż, który spadł na głowę 29-latki, niespodziewanie uświadomił jej, w jak ciężkim stanie znajduje się jej organizm. Mózg kobiety znajdował się w terminalnym stadium raka. Jak dokładnie przebiegała to szokująca historia?

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.

Adrian ze “Ślubu od pierwszego wejrzenia” walczy z nowotworem
Źródło: Dzień Dobry TVN

Ciężka walizka spadła jej na głowę

Pewnego spokojnego, letniego dnia 29‑letnie Lauren Macpherson wracała z festiwalu muzycznego do domu wraz ze swoim chłopakiem, Zakiem. Para świętowała nie tylko awans 29-latki ale i fakt, iż wkrótce mieli przeprowadzić się do nowego, wspólnego domu. Gdy pociąg zmierzał w stronę Cardiff, zupełnie niespodziewanie 15‑kilogramowa walizka ześlizgnęła się z półki i spadła jej na głowę. Uderzenie było na tyle bolesne, że para zdecydowała się udać do szpitala na tomografię komputerową, by sprawdzić, czy 29-latce nic się nie stało.   Wyniki badania zaniepokoiły lekarzy, którzy zauważyli cień na mózgu pacjentki. Jak niedługo później się okazało - było to terminalne stadium nowotworu mózgu. Jak przekazali wówczas Lauren lekarze - zostało jej wówczas od 10 do 12 lat życia.

- Poczułam, jakby zapadła się pode mną ziemia, nie wiedziałam, co robić, to było okropne. Równocześnie nagle wszystko zaczęło układać się w całość. To była w pewnym sensie ulga, bo myślałam, że wariuję a poznałam w końcu diagnozę - mówiła na łamch People.com.

Stan zdrowia Lauren nie pogorszył się w jednej chwili, w pociągu. 29-latka przez cały poprzedni rok skarżyła się na złe samopoczucie. Wiecznie odczuwała skrajne zmęczenie, problemy jelitowe i omdlenia, ale objawy zbagatelizowano. Opieka medyczna zasugerowała wtedy, że przyczyną mogą być hormony lub niezdiagnozowane ADHD. 29-latka nigdy nie przypuszczała, że jej stan może być aż tak poważny.

Skąpodrzewiak - kolejna, wstrząsająca diagnoza

Miesiąc po pierwszych badaniach Lauren wróciła do szpitala na kolejną wizytę. Lekarze jeszcze bardziej uściślili jej diagnozę, zauważając, że może mieć wielopostaciowego glejaka, zdefiniowanego jako szybko rosnący guz, który również wpływa na skrócenie przewidywanej długości życia. Wtedy dotarło do niej, w jak poważnym jest stanie. 29-latka zdecydowała się na leczenie prywatne. W październiku 2025 roki lekarze podjęli się operacji usunięcia guza. W trakcie zabiegu medycy usunęli 80 procent nowotworu z głowy pacjentki. Niestety, kolejna biopsja nie była optymistyczna. ​​W mózgu Lauren odkryto skąpodrzewiaka, będącego złośliwym nowotworem ośrodkowego układu nerwowego, który najczęściej rozwija się w płacie czołowym. Guz stopniowo wpływał na mowę i utratę funkcji poznawczych młodej kobiety.

- Czułam się tak, jakby ktoś mi dał inny mózg, to było bardzo dziwne. Nie czułam się sobą. Nie doceniałam jak trudny może być pierwszy miesiąc leczenia - relacjonowała pacjentka.

Lauren z pomocą mediów społecznościowych odnalazła pacjentów, którzy mierzą się z tą samą diagnozą. Dzięki nim odkryła alternatywną terapię o nazwie vorasidenib, która jest zatwierdzona przez szkocką ochronę zdrowia, ale nie obowiązuje w Anglii, Irlandii Północnej i Walii, gdzie mieszka Lauren. Dziś 29-latka wciąż poddaje się leczeniu prywatnemu, co 3 miesiące przechodzi kontrolne badania obrazowe.

- To wszystko było dla mnie trudne, ale dla mojej rodziny było jeszcze gorsze. [...] Nie życzę nikomu, aby musiał się z tym zmagać - podsumowała.

Zobacz także:

Czytaj także: